Nieskończoność według Longobardów

W ołtarzu Rachtisa nieskończoność obiecują nie tylko Chrystus i aniołowie, ale i ornamenty
Plus Minus, JM Józef Maria Ruszar
Każdy anioł wykonuje osobne gesty i ma indywidualny wyraz twarzy, ale by zobaczyć różnicę, trzeba ciszy, skupienia i uważnego oka.

W Monzie królowa Teodolinda wzniosła dla siebie pałac, w którym kazała namalować niektóre sceny z dziejów Longobardów. Na tych obrazach wyraźnie widać, jak w tamtych czasach Longobardowie strzygli sobie włosy, jakie nosili odzienie i jaki strój. I tak kark aż do potylicy całkowicie golili, z przodu zaś mieli włosy spadające na twarz, które na czole rozdzielali na dwie strony. Odzienie zaś ich było luźne i przeważnie zrobione z lnu, takie, jakie dziś zwykle noszą Anglosasi, obramowane różnokolorowymi szerokimi paskami.

Ich obuwie od góry niemal do dużego palca było otwarte i przytrzymywane plecionką z rzemiennych sznurowadeł. Później zaczęli używać spodni, na które podczas jazdy konnej nakładali wełniane cholewy. Ten zwyczaj jednak przejęli od Rzymian" – powiada Paweł Diakon i jego opis musi nam wystarczyć za malowidło, ponieważ ani pałac, ani tym bardziej freski się nie zachowały.

Gdzie jest więc longobardzka sztuka, a przynajmniej to,...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL