Świat

Kambodża oskarża ukraińskiego deputowanego o gwałt

Mykoła Kniażycki (screen ze strony interpol.int)
interpol.int
Poseł Rady Najwyższej i właściciel Espreso TV Mykoła Kniażycki na wniosek kambodżańskiej prokuratury jest ścigany listem gończym przez Interpol.

W ukraińskim parlamencie Kniażycki jest przewodniczącym komisji ds. kultury i duchowości. Jest założycielem telewizji internetowej Espreso TV, która w Polsce jest znana z całodobowych przekazów na żywo z Majdanu.

Gdy  zdjęcie Kniażyckiego pojawiło się na stronie Interpolu w związku z zarzutem o gwałt, ten odparł na łamach ukraińskiej prasy, że „jest to prowokacja rosyjskich służb".

- Sprawa rozpoczęła się tuż po tym, jak Minister Spraw Zagranicznych Kambodży odbył podróż służbową do Rosji – powiedział Mykoła Kniażycki w rozmowie z portalem „Ukraińska Prawda". W związku z tą kontrowersyjną sprawą zwrócił się on o pomoc do ukraińskiego MSW, które w poniedziałek rano wydało oświadczenie.

„Deputowany ukraińskiej Rady Najwyższej Mykoła Kniażycki zwrócił się z wnioskiem o rozpoczęcie śledztwa w sprawie gróźb i presji, którym jest poddawany w związku ze swoją działalnością polityczną, a które  inspirowane są przez zagraniczne służby specjalne i rosyjskich propagandystów" - czytamy w oświadczeniu ukraińskiego MSW. Co więcej, z oświadczenia wynika, że w sprawę rzeczywiście mogły być zamieszane rosyjskie służby.

„Zostały potwierdzone przypadki składania nieprawdziwych zeznań do zagranicznych i międzynarodowych organów ścigania, co było inspirowane przez rosyjskie służby specjalne, a co mogło mieć związek z fałszowaniem spraw karnych w krajach trzeciego świata" – podaje MSW Ukrainy. Ukraiński wymiar sprawiedliwości rozpoczął własne dochodzenie w tej sprawie.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL