fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Spotkanie prawicowców w Petersburgu

150 delegatów prawicowych ugrupowań państw europejskich obradowało w St. Petersburgu, pomstując na USA, Obamę i cały Zachód w dowód poparcia dla Putina.

Amerykański way of life nie może stanowić centrum naszej polityki, tak jak nie mogą nim być geje czy lesbijki - grzmiał w niedzielę na Rosyjskim Forum Konserwatywnym Udo Voigt, były szef niemieckiej neonazistowskiej NPD.

W podobnym duchu wypowiadało się w sali Holiday Inn kilkudziesięciu innych mówców z Europy zaproszonych do Petersburga przez rosyjskie ugrupowanie Rodina, założone swego czasu przez obecnego wicepremiera Dmitrija Rogozina. On sam nie był obecny. Gości przyjmował Aleksiej Żurawliow , obecny szef Rodiny i wiceszef Dumy Państwowej.

Spektakl został przerwany przez policję, która otrzymała wiadomość o podłożeniu bomby. Zanim to nastąpiło, zdołano uchwalić rezolucję powołującą do życia swego rodzaju międzynarodówkę europejskich sił prawicowych pod egidą Moskwy.

Jak wynika z badań budapesztańskiego think tanku Political Capital, partie skrajnej prawicy z 15 krajów UE wspierają otwarcie politykę Władimira Putina. Do najbardziej zagorzałych jego zwolenników należy grecka Złota Jutrzenka, której szef Nikos Michaloliakos wyszedł właśnie z aresztu. Przebywał tam jako podejrzany o udział w zabójstwie lewicowego rapera w 2013 roku. Jak pisze "Moscow Times", z Michaloliakosem korespondował w tym czasie Aleksander Dugin, czołowy ideolog Kremla.

Wiernym uczniem Putina jest także Nick Griffin szef Brytyjskiej Partii Narodowej. Jego zdaniem ostatnie wybory parlamentarne w Rosji były „bardziej uczciwe" niż w Wielkiej Brytanii.

Na forum w Petersburgu przemawiało w sumie 30 delegatów. Nie było wśród nich przedstawiciela Frontu Narodowego kierowanego przez Marine Le Pen. Ugrupowanie to otrzymało niedawno moskiewską pożyczkę w wysokości 9 mln euro. Był za to Roberto Fiore, szef włoskiej Forza Nuova, który zapewniał, że nie przybył do Rosji po pieniądze ale intelektualną inspirację.

Większość wystąpień zaproszonych z Europy gości wskazywała jednoznacznie na inspirację słowami Władimira Putina, który dwa lata temu w Wałdaju powiedział, co myśli o Zachodzie. - Obserwujemy, jak wiele krajów euro-atlantyckich odrzuca swe korzenie, włączając wartości chrześcijańskie, będące podstawą zachodniej cywilizacji. To prosta droga do degradacji, prymitywizmu oraz głębokiego chaosu demograficznego i moralnego - głosił prezydent Rosji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA