Mundurowi

Dyscyplinarka dla policjanta niezależna od postępowania karnego

Fotorzepa, MICHAL WALCZAK
Brak prowadzenia postępowania przed organami ścigania nie ma znaczenia dla oceny czynu funkcjonariusza policji, w tym, że stanowi on przewinienie dyscyplinarne, a jednocześnie wypełnia znamiona przestępstwa.

W sierpniu 2013 roku o godz. 1.45 w nocy aspirant A.W. P. wraz z pełniącą z nim służbę w patrolu funkcjonariuszką zostali wezwani do szpitalnego oddziału ratunkowego. Powodem było zachowanie nietrzeźwego pacjenta. W trakcie transportu do izby wytrzeźwień pacjent zaczął stawiać opór. Z pomocą dodatkowego patrolu założono mu kajdanki i przewieziono na komendę jako osobę podejrzaną o czynną napaść na policjantów.

W trakcie postępowania wyjaśniającego ustalono, iż podczas sprawdzania ubrań i butów zatrzymanego na komendzie mężczyzna nie chciał się podporządkować do poleceń funkcjonariuszy. Bierny początkowo aspirant A.W.P. zaczął nagle bić zatrzymanego w nogi i stopy gumową pałką. Zaskoczeni jego agresją byli inni funkcjonariusze znajdujący się w pomieszczeniu. Tłumaczyli się później, iż z uwagi na jej „nagłość" nie mogli jej zapobiec.

Po opuszczeniu komendy zatrzymany wykonał obdukcję oraz utrwalił uszkodzenia ciała na zdjęciach. W trakcie postępowania nie był jednak w stanie wskazać, kto go bił, bowiem – jak twierdził - nie chciał odwracać głowy, aby uniknąć ciosów w twarz.

Aspirant P. tłumaczył się, iż użył pałki, gdyż inni policjanci nie byli w stanie powstrzymać agresji zatrzymanego.

Znamiona tortur

Tym tłumaczeniom Komendant Miejski Policji w S. nie dał, jednak wiary i wymierzył aspirantowi P. najsurowszą karę dyscyplinarną, czyli wydalenie ze służby.

W ocenie komendanta zachowanie funkcjonariusza wypełniało znamiona tortur według Konwencji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 10 grudnia 1984 r. w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Zdaniem organu, P. dokonał zarzucanych mu czynów z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim oraz naruszył zasady etyki zawodowej policjanta. W szczególności wskazano, że niezgodne z przepisami (z zadaniami Policji, wbrew zakazowi uderzania w części nieumięśnione: stopy i dolne części nóg) było użycie pałki służbowej. Zachowanie funkcjonariusza zdaniem komendanta zasługiwało na szczególne potępienie, i nie pozwala na uwzględnienie dotychczas nienagannego przebiegu służby oraz wpływa na zaostrzenie wymiaru kary, bowiem stanowiło także istotne zakłócenie realizacji zadań Policji i dobrego imienia tej formacji, było zamachem na poczucie bezpieczeństwa obywateli oraz znalazło odzwierciedlenie w artykułach prasowych.

Co więcej, policjant miał też w sposób nieprawidłowy sporządzić notatkę służbową wpisując zakończenie interwencji o godz. 3.00, co było niezgodne z faktycznym czasem i przebiegiem wykonywanych czynności służbowych.

Orzeczenie utrzymał w mocy Komendant Wojewódzki Policji, który nie dał wiary wyjaśnieniom obwinionego, który podkreślał wyjątkową agresję zatrzymanego, która miała ustąpić dopiero po użyciu przez policjanta pałki służbowej i kilkunastokrotnym uderzeniu w okolice ud i łydek z zamiarem zmuszenia do zachowania zgodnego z prawem. Uzasadniając wymierzoną karę Komendant Wojewódzki wyjaśnił, że łagodniejsza kara niż wydalenie ze służby nie spełni celu sprawiedliwościowego oraz nie osiągnęłaby skutku prewencyjnego dla innych pozostających w służbie funkcjonariuszy, zwłaszcza że oceniane zachowanie jest bulwersujące biorąc pod uwagę nienaganny przebieg dotychczasowej służby i osiągane ponadprzeciętne rezultaty.

W skardze na oba orzeczenia dyscyplinarne wydalony ze służby funkcjonariusz podkreślał, że jego przełożeni w ogóle nie rozważyli kwestii dopuszczalności prowadzenia postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem dowiedzenie się przez jego przełożonego o zarzucanych okolicznościach we wrześniu 2013 r., a wszczęcie postępowania dopiero w maju 2014 r. nastąpiło znacznie po upływie terminu 90 dni. P. wskazał, że co prawda organy podają, że powodem wszczęcia postępowania była informacja prasowa z marca 2014 r., jednakże w jego ocenie dopiero na skutek zainteresowania prasy organy podjęły działania, bowiem sytuacja okazała się dla nich niewygodna.

Zdaniem skarżącego, nieprawidłowością rzutującą na wynik postępowania było też nieprzeprowadzenie konfrontacji obwinionego z pokrzywdzonym oraz poświęcenie zbyt małej uwagi faktowi agresji zatrzymanego. Jak wskazał, trudno przyjąć, że policjant z wieloletnim doświadczeniem, wielokrotnie nagradzany, tego samego dnia wobec tego samego zatrzymanego reaguje prawidłowo (sytuacja użycia pałki przy dowiezieniu do Izby Wytrzeźwień), aby za chwilę przekroczyć swoje uprawnienia. Dalej wytknął, iż nieprawidłowe wpisanie zakończenia interwencji nie stanowi ani przestępstwa ani wykroczenia. Odnosząc się do wymierzonej kary P. stwierdził, nie spełnia ona podstawowych wymagań adekwatności i proporcjonalności, ale ma na uwadze "spełnienie oczekiwań społeczeństwa".

Dobra służba może zostać przekreślona

Tych wątpliwości nie podzielił, jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku (sygn. akt II SA/Bk 1102/14), który uznał, że skarga była nieuzasadniona.

Odnosząc się do zarzutu, iż błędna godzina w notatce nie stanowiła przestępstwa ani wykroczenia sąd powołując, się na art. 132 ust. 4 o Policji czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. – Brak prowadzenia postępowania przed organami ścigania nie ma zatem znaczenia dla oceny czynu w tym, że stanowi on przewinienie dyscyplinarne, a jednocześnie wypełnia znamiona przestępstwa – wyjaśnił sąd.

Co do surowości kary w uzasadnieniu WSA stwierdził, iż z zawodem policjanta wiąże się szczególny stopień społecznego zaufania i w związku z tym od policjantów wymaga się, aby przestrzegali szczególnych reguł godnego i zgodnego ze społecznym zaufaniem zachowania się. Jak wskazano za wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. I OSK 2342/13), dobra służba może zostać przekreślona przez niegodne zachowania policjanta i nie przesądza o dalszym pozostawaniu policjanta w niej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL