ZUS

Wyrozumiałość ZUS wybawi przedsiębiorcę

www.sxc.hu

- Prowadzę indywidualną działalność gospodarczą. Omyłkowo zapłaciłem składkę na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe za listopad 2014 r. w niepełnej wysokości (błędnie wpisałem cyfry w przelewie), ale potem dopłaciłem brakującą część w styczniu 2015 r. Czy w związku z tą nieterminową wpłatą moje ubezpieczenie ustało, a w razie choroby nie dostanę zasiłku, jak sugeruje urzędnik ZUS? – pyta czytelnik.

Niekoniecznie. Art. 14 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU z 2013 r., poz. 1442 ze zm., dalej ustawa o sus) reguluje sposób przystąpienia i ustania m.in. dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego wynikającego z jej art. 11 ust. 2. Jedną z przyczyn ustania dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego jest nieopłacenie w terminie należnej na to składki.

Według art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus ubezpieczenia ustają: od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie – m.in. w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących. Z tego przepisu wynika jednak, że w uzasadnionych przypadkach ZUS na wniosek ubezpieczonego może się zgodzić na uregulowanie należności po terminie.

Trzy stany

W pojęciu „nieopłacenie w terminie składki" mieszczą się trzy sytuacje:

-nieopłacenie w terminie składki w ogóle za konkretny miesiąc,

-opłacenie składki w niepełnej wysokości oraz

- opłacenie jej z przekroczeniem terminu. Z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus wynika wyraźnie, że dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje, gdy niedotrzymany został termin zapłaty składki. Co do zasady wygasa ono więc nawet wtedy, gdy osoba zobowiązana nie ponosi winy za nieopłacenie danin. Dalsza część art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus daje jednak pewną nadzieję. W uzasadnionych przypadkach ZUS nie uwzględni przekroczenia terminu we wpłatach składki i uzna, że mimo tego dobrowolne ubezpieczenie chorobowe nie ustało. Decydujące będzie jednak ustalenie przyczyn opóźnienia w opłacie i ocena, czy stanowi to uzasadniony przypadek w rozumieniu art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus. Podobnie uznał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 25 września 2013 r. (III AUa 1844/12).

Bez rygoryzmu

Z tego przepisu wynika, że sposób rozpatrzenia wniosku o przywrócenie terminu opłacenia składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe zależy wyłącznie od ZUS. Warto jednak odnotować stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z wyroku z 31 lipca 2014 r. (III AUa 1960/13). SA stwierdził, że „uzasadnione jest wyrażenie zgody na opłacenie przez osobę ubezpieczoną składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe po terminie w sytuacji, gdy z dotychczasowego przebiegu ubezpieczenia wynika, że przez długi już okres uiszcza ona składki ubezpieczeniowe z tytułu działalności gospodarczej i jest rzetelnym płatnikiem składek, niedopuszczającym do powstawania zaległości z tytułu składek wobec ZUS". Natomiast SA w Łodzi w wyroku z 19 września 2013 r. (III AUa 1875/12) wskazał, że art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus nie powinien być traktowany z nadmiernym rygoryzmem, w tym znaczeniu że niejako automatycznie prowadzi do wyłączenia z ubezpieczenia, bez względu na okoliczności.

Co radzić czytelnikowi

Aby uniemożliwić automatyczne ustanie podlegania ubezpieczeniu chorobowemu już od 1 listopada 2014 r., przedsiębiorca powinien wykazać przed ZUS, że opłacenie składki za listopad w nieprawidłowej wysokości to uzasadniony przypadek w rozumieniu art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o sus. Musi więc wystąpić do ZUS z wnioskiem o wyrażenie zgody na opłacenie po terminie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe za ten miesiąc. Wskazać też trzeba, że uregulowanie składki w nieprawidłowej wysokości – dopłaconej w styczniu 2015 r. – wynikało z ewidentnej omyłki pisarskiej, np. z przestawienia cyfr w przelewie. Był to więc przypadek, a nie działanie zamierzone i celowe. Wbrew zatem podpowiedzi urzędnika ZUS nie ma uzasadnionych podstaw, aby stwierdzić, że przedsiębiorca nie podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu od 1 listopada 2014 r.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL