fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Winy Kamila Durczoka - felieton Mariusza Cieślika

Mariusz Cieślik, publicysta „Rzeczpospolitej”
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Współczując ofiarom mobbingu i molestowania, chciałbym zauważyć, że wina Kamila Durczoka jest znacznie większa, niż się o niej pisze.

I dotyczy nas wszystkich. Lista odpowiedzialnych jest, oczywiście, dłuższa, ale to właśnie szef „Faktów" TVN był twarzą, a dowodzony przez niego program awangardą procesu tabloidyzacji informacji. Czy może, mówiąc precyzyjniej, trywializacji przekazu.

Jaki obraz świata wyłania się z popularnych „Faktów"? Choć chyba należałoby raczej spytać, czy z tego programu można się czegoś dowiedzieć o świecie? Zadaniem programów informacyjnych jest pokazanie wydarzeń w sposób możliwie najbliższy prawdy. Serwis TVN tego nie robi. Abstrahuję już od widocznych gołym okiem sympatii politycznych większości dziennikarzy, co wcale nie jest największym problemem, choć też nie powinno mieć miejsca. Najgorsze jest bowiem to, że niewątpliwy sukces programu okazał się niszczący dla polskich mediów.

Wielu chce robić informacje jak „Fakty", tymczasem „Fakty" nie zajmują się robieniem informacji, one dostarczają rozrywki. Czy np. w polityce najważniejsze jest, czy ktoś ma brudne buty? Albo że powiedział głupi żart? A to są materiały, którym poświęca się w „Faktach" najwięcej czasu. Program informacyjny powinien informować i objaśniać ludziom wydarzenia, a nie zajmować się satyrą. Polityka, wbrew obrazowi pokazywanemu w „Faktach", nie jest nawalanką w piaskownicy, w której uczestniczą różni śmieszni gostkowie, jakiś Kaczor czy inny Donald. W parlamencie czy na forum rządu decyduje się o losach milionów ludzi i przyszłości kraju.

Warto zresztą zwrócić uwagę, że w serwisie TVN wszystko, co się da, ma być na wesoło. W co drugim materiale jest bardzo dowcipna puenta wygłoszona przez bardzo błyskotliwego dziennikarza. To sprawia, że reporterzy są ważniejsi od przekazywanych informacji; pomijane są wydarzenia istotne, ale mało zabawne; a program pokazuje wykrzywiony obraz świata. Bo świat tak nie wygląda. Życie, także polityczne, nie jest śmieszne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA