fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kto zabił Niemcowa? Śledczy oskarżają Czeczenów, opozycja oskarża Kreml

Główny oskarżony Zaur Dadajew podczas posiedzenia moskiewskiego sądu
AFP
Śledczy twierdzą, że lidera opozycji Borysa Niemcowa zabili Czeczeni, mszcząc się za wypowiedzi polityka o islamie. Opozycja uważa to za nonsens i próbę ukrycia prawdy. Według niej za morderstwo odpowiedzialny jest Kreml.

Rosyjskie media piszą, że taką wersję zabójstwa jako główną przyjęli już policjanci prowadzący sprawę. Śledczy są przekonani, że zbrodnię wymyślili, zaplanowali i przeprowadzili dwaj byli oficerowie czeczeńskiego oddziału specjalnego wojsk wewnętrznych „Północ": aresztowany Zaur Dadajew i zabity w czasie aresztowania Bisłan Szawanow.

„[Z materiałów śledztwa] Można wysnuć jednoznaczny wniosek: zabójstwo Borysa Niemcowa było osobistą inicjatywą Dadajewa i Szawanowa. Nie mieli żadnych zleceniodawców" – miał powiedzieć jeden ze śledczych rosyjskiej agencji Rosbałt. Mimo to śledztwo bada „krąg [ich] znajomych, przede wszystkim mieszkających za granicą". Dwaj główni podejrzani mieli wciągnąć do współpracy kolejnych czterech, z których dwaj byli krewnymi Dadajewa, a jeden – byłym czeczeńskim policjantem.

Rosyjscy opozycjoniści uznali wnioski śledczych za nonsens. „Prawdopodobnie spełniają się nasze najgorsze obawy, za zbrodnię będzie odpowiadał marny wykonawca. A prawdziwi zleceniodawcy morderstwa, chronieni powagą władzy państwowej, pozostaną na wolności" – stwierdził jeden z opozycjonistów młodszego pokolenia Ilia Jaszyn. Zażądał też od prokuratury, by jako świadka przesłuchała prezydenta Władimira Putina.

Główny oskarżony, który miał zastrzelić Niemcowa, Zaur Dadajew zeznał podobno, że zrobił to, gdyż Niemcow źle się wyrażał o islamie. Wcześniej jednak poinformował o tym były przełożony zabójcy prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow. „Był on głęboko wierzącym człowiekiem i jak wszyscy muzułmanie był głęboko wstrząśnięty »Charliem« [chodzi o karykatury wydrukowane we francuskim tygodniku „Charlie Hebdo"] i komentarzami popierającymi drukowanie karykatur" – stwierdził Kadyrow. „Prawdziwy wojownik", „prawdziwy patriota Rosji" – napisał o nim na Twitterze.

Jednakże spośród rosyjskich polityków Borys Niemcow jako jeden z nielicznych wypowiadał się o tragedii w redakcji „Charlie Hebdo" bardzo umiarkowanie. W tekście „Islamska opozycja" dokonał porównania islamu z chrześcijaństwem. Stwierdził, że wyznanie młodsze o 600 lat znajduje się obecnie na etapie rozwoju chrześcijaństwa XIV–XV wieku ze wszystkimi przypadłościami (w tym własną inkwizycją) – zalecał jednak cierpliwość.

„Jestem przekonany, że Niemcowa zabito z przyczyn politycznych, a nie religijnych" – stwierdził Jaszyn.

W dodatku sam Kadyrow, który z pominięciem całej hierarchii muzułmańskiej w Rosji występuje jako obrońca islamu, nigdy nie wymieniał Niemcowa wśród przeciwników swej religii. Z powodu karykatur w „Charlie Hebdo" jego „osobistymi wrogami" zostali za to mieszkający na emigracji Michaił Chodorkowski oraz szef moskiewskiego Radia Echo Moskwy Aleksiej Wieniediktow. Ten ostatni, dostawszy pogróżki od Kadyrowa, zwrócił się ze skargą do policji, ta jednak niczego nie zrobiła.

„Krwawy ślad prowadzi z mostu [na którym zabito Niemcowa] prosto do gabinetu Kadyrowa" – napisał w internecie Jaszyn. Inni przypominają, że półtora miesiąca temu do zabójstw i zastraszania opozycji wzywał bliski przyjaciel Władimira Putina, szef motocyklowego gangu „Nocne wilki" Aleksandr Załdostanow. „Jedyne, co ich zmusi do rezygnacji ze swoich planów, to strach! [oni] nie chcą umierać" – mówił.

Prezydent Putin zaś, rzucając wyzwanie opozycji, demonstracyjnie odznaczył 8 marca Ramzana Kadyrowa Orderem Honoru, jednak nie podano za co. Tuż po ceremonii Czeczen oświadczył, że jest gotów „oddać życie za Władimira Putina". Sześć lat wcześniej z kolei prezydent Czeczenii wręczał odznaczenie Zaurowi Dadajewowi za męstwo okazane w zwalczaniu niepodległościowej partyzantki.

We wtorek zaś na wieżowcu w centrum Moskwy (naprzeciwko redakcji Echa) zawisł ogromny plakat: „Ci ludzie tworzą atmosferę nietolerancji". Wśród nich wymieniono m.in. krytyka literackiego Dmitrija Bykowa, piosenkarza Andrieja Makarowicza, opozycjonistę Aleksieja Nawalnego. Na miejscu zajmowanym tradycyjnie przez portret Niemcowa znalazła się podobizna młodego opozycjonisty Leonida Wołkowa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA