fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Marihuana na zdrowie

Wikimedia Commons / Public Domain
Marihuana to nie zawsze zło. Na oddziale neurologicznym Centrum Zdrowia Dziecka za jej pomocą leczy się dzieci chore na padaczkę oporną na leki. Obecnie regularnie dostaje ją dziewięcioro dzieci.

Zdaniem lekarzy efekty tego sposobu leczenia są zadowalające. Jako pierwszy marihuanę otrzymał 5-letni Maks, u którego dochodziło nawet do 200-300 ataków padaczki dziennie. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia leczenia ich liczba spadła o 90 proc.

Jak poinformował dziennikarzy dr Marek Bachański z CZD, który nadzoruje w szpitalu eksperymentalną metodę leczenia, po pierwszych sukcesach rodzice sami proszą lekarzy, by podać ich dziecku medyczną marihuanę.

Neurologia to nie jedyna dziedzina medycyny, w której zaleca się podawania marihuany. Często dostają ją także pacjenci cierpiący na stwardnienie rozsiane, nowotwory czy AIDS.

Ale pomimo sukcesów w leczeniu, dostęp do medycznej marihuany jest wciąż bardzo trudny. Bezzasadnie, bo w listopadzie 2014 r. Trybunał Konstytucyjny ocenił, że „brak jest całkowitego uzasadnienia dla zakazu posiadania marihuany, gdy jest to uzasadnione względami medycznymi np. leczenia w stanach terminalnych". Sędziowie zapowiedzieli także, że wystąpią w tej sprawie do ustawodawcy. Jak na razie do zmian w prawie nie doszło.

Żeby zastosować u dzieci w CZD medyczną marihuanę, lekarze musieli wystąpić o tzw. import docelowy, czyli sprowadzenie leku z zagranicy dla konkretnego pacjenta. Import realizowany jest na podstawie szczegółowych i zweryfikowanych zaleceń lekarza. W tym przypadku wniosek musiał być potwierdzony przez konsultanta w dziedzinie neurologii dziecięcej, a następnie został skierowany do akceptacji ministra zdrowia. Po wydaniu zezwolenia na sprowadzenie leku lekarz wypisał receptę, która została zrealizowana w holenderskiej aptece.

– To jakiś absurd. THC odseparowane od marihuany jest pomocne w leczeniu jaskry czy wymiotów po chemioterapii więc zupełnie nie rozumiem, dlaczego pacjentów pozbawia się możliwości skorzystania z tego rozwiązania – komentuje sprawę prof. Mariusz Jędrzejko, specjalista od uzależnień. Jego zdaniem to sprawa po prostu pieniędzy. – Leki zawierające chemiczny wyciąg z marihuany są bardzo tanie. W przeciwieństwie do tych, które są produkowane przez wielkie koncerny farmaceutyczne. Moim zdaniem po prost komuś się nie opłaca regulowanie tej kwestii – wyjaśnia ekspert.

Równocześnie przypomina, że marihuana jest jednak narkotykiem, szkodzi zdrowiu i nie powinno się jej używać bez konkretnych wskazań medycznych. – Nie porównujmy jednak marihuany do np. amfetaminy, bo z uzależnienia od marihuany dość łatwo wyjść. Wystarczy ją odstawić na kilka tygodni i wszystko powinno wrócić do normy – podsumowuje Jędrzejko.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA