Biznes

Google i Apple powalczą o auta

Bloomberg
W żadnym wypadku nie wolno ich lekceważyć. Ale wyprodukowanie samochodu jest znacznie bardziej skomplikowane, niż smartfonu, czy nawet inteligentnego zegarka - tak reagują szefowie światowych koncernów motoryzacyjnych na pytania o konkurencję jaka nadchodzi ze strony Apple i Google.

- Trochę szkoda czasu, jest tyle innych tematów - mówił uśmiechając się dobrotliwie Dieter Zetsche, prezes Daimlera podczas trwających do 15 marca targów motoryzacyjnych w Genewie.

- Ale o co wam chodzi z tym Apple? - śmiał się Carlos Ghosn, prezes Renault-Nissan Alliance.

Obaj twardo zapewniali, że taka konkurencja nie nie spędza im snu z oczu, chociaż już dzisiaj widać, chociażby po liście obecności na targach elektroniki użytkowej w Las Vegas, że obie branże bardzo się do siebie zbliżają.

Najróżniejsze rozwiązania IT są już instalowane w autach od lat, tak naprawdę, to przełomem była chyba współpraca Fiata z Applem przy produkcji Fiata „500". O Sergio Marchionne, szefie Fiata, mówiono wtedy, że oszalał na punkcie IT. Ale dzisiaj firmy idą coraz dalej, jak chociażby General Motors i Opel ze swoim systemem OnStar, który pokazuje jak można skomunikować auto.

- Auto nietrudno jest wyprodukować - zapewnia prezes Apple, Tim Cook. Jego firma zatrudniła już 200 inżynierów, którzy pracują nad silnikiem elektrycznym. reszta ma być „domowa", czyli praktycznie jest już gotowa.

- To nie przyjdzie tak prędko - chłodzi nastroje Dieter Zetsche. Wymyślenie i zaprojektowanie auta, które może wjechać na rynek zajmuje 7 lat. Na taki sam projekt w przypadku smartfona potrzeba już tylko 18 miesięcy. Przykład amerykańskiej Tesli pokazuje to najlepiej. Można mieć ciekawy produkt, ale rynek chce rozwiązań perfekcyjnych.

Smartfony są proste w produkcji, a żeby wyprodukować auto trzeba zgrać ogromną grupę dostawców komponentów.

- To nie może być tak, że po prostu kontraktuje się jakąś fabrykę w Chinach i produkt jest gotowy. Co nie znaczy, że można lekceważyć chińskie fabryki - zastrzegał się Carlos Ghosn. Ale nie ukrywał jednocześnie, że nie wolno lekceważyć tej konkurencji, nawet gdyby miała ona ograniczyć się jedynie do malutkiego fragmentu rynku. - Dobre oprogramowanie zainstalowane w autach bardzo pomaga kierowcom i w nawigowaniu w trudnych warunkach, jak i w zwiększeniu bezpieczeństwa podróży - tłumaczył.

Zresztą rynek jest w tej chwili coraz bliżej gotowości wprowadzenia na drogi aut autonomicznych, na zamkniętych torach jeżdżą już one swobodnie, do wprowadzenia na drogi publiczne potrzebne jest odpowiednie ustawodawstwo. W każdym razie na autostradach o płynnym ruchu, ale i na zatłoczonych drogach w mieście auta autonomiczne sprawdzają się najlepiej. Kamera widzi to samo, a może nawet więcej, niż kierowca, spowalnia jazdę, kiedy zbytnio zbliżamy się do pojazdu jadącego przed nami, trzyma się pasa jazdy, stosuje się do ograniczeń prędkości.

- Ale to dobrze, że firmy z Doliny Krzemowej interesują się motoryzacją - mówi Dieter Zestche. Jego zdaniem dla branży motoryzacyjnej jeszcze bliższa współpraca z IT rokuje doskonale. - Dla mnie jest najważniejsze, że zwiększa się bezpieczeństwo jazdy. Widzę w tym same pozytywy - mówił.

- Pamiętajmy jednak, że technologie mogą okazać się również destrukcyjne - ostrzega Zetsche, a zgadza się z nim Carlos Ghosn. Mogą być na przykład podatne na przestępstwa hakerów.

- A co z prywatnością? Karl-Thomas Neumann, prezes Opla ma takie rozwiązanie w systemie OnStar: specjalny przycisk, który powoduje wyłączenie wszystkich funkcji IT, z wyjątkiem jednej - powiadamiającej centrum operacyjne po wybuchu poduszki powietrznej. - Tu nie ma żadnych kompromisów - powiedział Neumann.

- Naszą konkurencję, skądkolwiek by ona nie przychodziła zawsze traktujemy poważnie - zapewnia Norbert Reithofer, prezes BMW. - Apple, to bardzo silna marka, ale to my wiemy, jak produkować samochody - dodaje. Nie zmienia to faktu, że BMW, tak samo jak i jego konkurencja zatrudniają coraz więcej inżynierów i informatyków. Bo może plany Google i Apple nie stanowią zagrożenia dla producentów ustabilizowanych na rynku, ale wyzwanie, z pewnością.

Źródło: ekonomia.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL