Płace

Jak określać wysokość pensji w umowie o pracę

123RF
Umowa o pracę musi określać wysokość pensji z uwzględnieniem składek i podatku. Wpisanie stawki netto jest nieprawidłowe. Prowadziłoby to do wielu nadużyć.

Tak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z 9 lipca 2014 r. (I PK 250/13), w którym po raz pierwszy tak kategorycznie skrytykował ustalanie wynagrodzenia w umowach o pracę w opcji netto. Przedstawił też zagrożenia płynące z tego rozwiązania.

Naddatek dla firmy

Przekonał się o tym pracownik zatrudniony przez polską spółkę przez trzy lata w Niemczech. Jego umowa o pracę opiewała na płacę w wartości netto. Podatek należny tamtejszemu urzędowi finansowemu odprowadzał pracodawca, a w razie stwierdzenia jego nadpłaty fiskus zwracał ją bezpośrednio zatrudnionemu. Ten następnie oddawał ją zakładowi. Jednak kiedy pracownik otrzymał prawie 3 tys. euro nadpłaty podatku za 2007 r., odmówił jej przekazania szefowi. Spór znalazł finał przed wymiarem sprawiedliwości.

Sąd rejonowy i okręgowy przyznały rację zatrudniającemu. Stwierdziły, że wynagrodzeniem jest kwota, jaką podwładny dostaje za świadczoną pracę. W umowie o pracę, zobowiązując się do oddania nadpłaty podatku pracodawcy, zatrudniony zadysponował swoim majątkiem. Zobowiązanie to w ogóle nie dotyczyło zatem wynagrodzenia za pracę. Nie doszło więc do naruszenia zasad ochrony wynagrodzenia określonych w art. 84 kodeksu pracy.

To część składowa

Innego zdania był SN. Wynagrodzenie za pracę stanowi całość, obejmującą także składki na ubezpieczenia społeczne i podatek dochodowy. Przypomniał ugruntowane już stanowisko w tej sprawie (np. uchwała z 7 sierpnia 2001 r., III ZP 13/01, uchwała z 19 września 2002 r., III PZP 18/02). Zaznaczył, że pojęcie wynagrodzenia netto czy brutto to pojęcia zwyczajowe, niewystępujące w prawie pracy. „Kwoty wynagrodzenia, które pracodawca oblicza i pobiera jako płatnik podatku czy składek, są zatem również częścią pracowniczego wynagrodzenia, nie zaś kwotami należnymi ex lege Skarbowi Państwa czy innemu publicznoprawnemu podmiotowi" – wynika z tego orzeczenia.

„Skoro pracownikowi przysługuje wynagrodzenie w kwocie brutto, to ochrona wynagrodzenia za pracę odnosi się do całej tak rozumianej zapłaty" – zreasumował SN. Oznacza to, że zatrudniony nie może zrzec się choćby części wynagrodzenia, w tym nadpłaty podatku. Takie oświadczenie jest nieważne na podstawie art. 58 § 1 kodeksu cywilnego w związku z art. 84 k.p. i w związku z art. 300 k.p. Pozostaje również sprzeczne z zasadą uprzywilejowania pracownika z art. 18 § 2 k.p.

Netto poza umową

Po raz pierwszy SN tak dobitnie rozstrzygnął, że nie jest prawidłową praktyką firm ustalanie w umowach o pracę wynagrodzenia w kwotach netto. Metoda ta jest zwodnicza, niedokładna i powoduje nadużycia. „Tylko bowiem wynagrodzenie brutto określa (...) kwotę stanowiącą ekwiwalent pracy" – zastrzegł SN. „Bez prawidłowego ustalenia wynagrodzenia (brutto) pracownik nie wie, w jakiej wysokości wynagrodzenie mu przysługuje, co jest sprzeczne z obowiązkiem pracodawcy prawidłowego informowania pracownika o warunkach pracy, wynikającym z art. 29 k.p., implementującego dyrektywę EWG 91/533 z 14 października 1991 r. w sprawie obowiązku pracodawcy informowania pracowników o warunkach umowy o pracę lub stosunku pracy" – wytłumaczył SN. Dopiero jeśli strony w angażu zatrudnionego wskazały pensję brutto, mogą też podać wersję netto.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL