fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Marzenia pań się spełniają

Justyna Kowalczyk – pierwszy start w Biegu Wazów i od razu zwycięstwo
PAP, Grzegorz Momot
Justyna Kowalczyk wygrała Bieg Wazów, Weronika Nowakowska-Ziemniak ma srebro i brąz mistrzostw świata w biatlonie.

Przyjechała, zobaczyła, zwyciężyła. Dzięki Justynie Kowalczyk sportowa Polska odkryła, czym jest Vasaloppet – niezwykły bieg na dystansie 90 km z Sälen do Mory – jak wiąże się ze szwedzką koroną i ile znaczy dla Skandynawii.

Polka wygrała efektownie, włożyła na szyję zielony wieniec mistrzyni dobre kilka minut przed tymi, które od lat specjalizują się w bieganiu długodystansowym między jeziorami i lasami Dalarny.

Przygody były – mimo doświadczenia sięgającego 1922 roku organizatorom nie wyszedł start, stalowa siatka wstrzymująca 15 800 narciarzy nie opadła jak należy, wstrzymała znaczną grupę uczestników, także takich jak Kowalczyk – ruszających z pierwszej linii.

Strata okazała się do odrobienia, choć kto widział, przyzna, że łatwo w takich maratonach nie jest. W tym roku biegnącym przeszkadzała także ciepła pogoda, trasa była rozmokła, chwilami narty cięły lustra płytkiej wody, szans na rekord (i niemieckie auto w nagrodę) nie było, pozostało przyjąć tylko czek na 90 tys. koron szwedzkich. Tyle dostali triumfatorzy.

Justyna Kowalczyk biegła w barwach Russian Marathon Team – ekipy z założenia startującej tylko w długich biegach narciarskich. Pomoc była konieczna, bo to nie tylko podawanie napojów, ale regulacja tempa, zabezpieczenie przy złamaniu kijka lub upadku. W składzie RMT oprócz Polki miał startować także Aleksander Legkow, ale w ostatniej chwili został wykluczony ze względu na chorobę.

Ciąg dalszy, po tak udanym początku, niemal na pewno nastąpi. Justyna Kowalczyk wystartuje jeszcze w sprincie w Drammen (środa, 11 marca), ale na tym jej udział w PŚ się zakończy. Potem ma zacząć nowe biegowe życie: Birkebeinerrennet (54 km w Norwegii, z plecakiem ważącym 3,5 kg) oraz Arefjallsloppet (75 km w Szwecji).

Gdy Justyna Kowalczyk spełniała w Szwecji swoje marzenia, w biegowym Pucharze Świata w Lahti gratulacje znów odbierała Marit Bjoergen. Wygrała sprint stylem dowolnym, dzień później zwyciężyła na 10 km st. klasycznym (Charlotte Kalla i Therese Johaug też startowały). Norweżka ściga rekordy pucharowych zwycięstw – doszła do 74. Ingemar Stenmark i Ole Einar Bjoerdalen mogą zacząć się bać.

Brawa dla Weroniki

Nie wszyscy wierzyli w taki scenariusz, ale Weronika Nowakowska-Ziemniak, która wspominała już o możliwym końcu kariery, też spełniła swój sportowy sen: wreszcie zdobyła medal mistrzostw świata, a nawet dwa. W sobotę srebro w sprincie (7,5 km z podwójnym strzelaniem), w niedzielę brąz w biegu pościgowym (10 km z czterema strzelaniami).

Obie konkurencje wygrała wracająca po urlopie macierzyńskim Francuzka Marie Dorin Habert. Więcej napięcia towarzyszyło biegowi po brąz, bo dzień wcześniej Polka mimo śnieżycy i silnego wiatru bezbłędnie strzelała i medal wywalczyła względnie komfortowo.

W biegu pościgowym pani Weronika miała trzy pudła, dała się doścignąć Laurze Dahlmeier i Jekaterinie Szumiłowej. Niemka uciekła, Rosjanka upadła i los znów wskazał na dzielną Polkę.

Jej koleżanki też spisały się dobrze – w sobotę Krystyna Guzik i Magda Gwizdoń były w pierwszej dziesiątce, w niedzielę tę pozycję obroniła Guzik. Przed Polkami jeszcze bieg indywidualny na 15 km (środa), sztafeta 4x6 km (piątek) i finałowy bieg masowy na 12,5 km (niedziela). Emocji na cały tydzień.

Stoch przegrał z wirusem

Zawody PŚ w Lahti nie przyniosły polskim skoczkom satysfakcji. W sobotnim konkursie drużynowym tylko początek był dobry – po skokach Piotra Żyły i Klemensa Murańki wydawało się, że Polacy mogą nawet walczyć o zwycięstwo. Nieudane próby Jana Ziobro i niezbyt bojowe Kamila Stocha spowodowały spadek poza podium.

Polskiego lidera tłumaczy wirus, który nie daje mu od kilku dni spać i jeść. Stoch opuścił kwalifikacje, serię próbną, skoczył w konkursie indywidualnym, ale widać, że sił nie odzyskał. Punkty pucharowe zdobył tylko Żyła – był 18.

Drużynowo zwyciężyli Norwegowie – złoto w Falun to nie przypadek. Indywidualnie najlepszy był Stefan Kraft. Austriak zapowiada zdobycie wielkiej Kryształowej Kuli i może dotrzymać słowa: do Petera Prevca (w Lahti czwarte miejsce) traci już tylko 7 punktów.

Ciąg dalszy zimy ze skokami już w poniedziałek, podczas kwalifikacji do wtorkowego konkursu PŚ w Kuopio.

91. Bieg Wazów

Kobiety: 1. J. Kowalczyk (Polska) 4:41.02; 2. B. Johansson Norgren (Szwecja) +4.16; 3. S. Boner (Szwajcaria) +8.14.

Mężczyźni: 1. P. Eliassen 4:01.48; 2. A. Aukland (obaj Norwegia) +0.05; 3. S. Rezac (Czechy) +0.24.

Biegi PŚ w Lahti

Sprint st. dow. kobiet: 1. M. Bjoergen 2.59,79; 2. I. Flugstadt Oestberg (obie Norwegia) +0,14; 3. K. Randall (USA) +0,24;... 29. S. Jaśkowiec (Polska).

10 km st. klas. kobiet: 1. Bjoergen 25.27,8; 2. H. Weng (Norwegia) +17,3; 3. Ch. Kalla (Szwecja) +25,3;... 21. Jaśkowiec +1.52,0; 27. E. Marcisz (Polska) +2.09,1.

Skoki PŚ w Lahti

Konkurs drużynowy: 1. Norwegia 1069,1; 2. Niemcy 1040,2; 3. Japonia 1031,7; 4. Polska 1019,4.

Konkurs indywidualny: 1. S. Kraft (Austria) 284,5 (127 i 133,5); 2. S. Freund (Niemcy) 273,2 (126 i 126,5); 3. A. Fannemel (Norwegia) 268,0 (127,5 i 122);... 18. P. Żyła 243,4 (121 i 120); 38. K. Murańka 106,5 (113); 40. J. Ziobro 105,6 (111,5); 45. K. Stoch (wszyscy Polska) 101,5 (110,5).

MŚ w biathlonie

Sprint kobiet (7,5 km): 1. M. Dorin Habert (Francja) 22.16,8 (1); 2. W. Nowakowska-Ziemniak (Polska) +9,6 (0); 3. W. Semerenko (Ukraina) +19,7 (1);... 5. K. Guzik +39,7 (1); 7. M. Gwizdoń (obie Polska) +51,8 (2).

Bieg pościgowy kobiet (10 km): 1. Dorin Habert 30.07,7 (3); 2. L. Dahlmeier (Niemcy) +15,3 (2); 3. Nowakowska-Ziemniak +31,6 (3);... 8. Guzik +1.12,2 (2); 17. Gwizdoń +2.06,2 (4).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA