Biznes

Mniej długów w polskim eksporcie

Maleje problem długów w polskim eksporcie
Fotorzepa, Radek Pasterski
Maleje problem długów w polskim eksporcie. Według Krajowego Rejestru Długów (KRD) w czwartym kwartale ubiegłego roku zmniejszył się odsetek firm, które mają problemy z odzyskaniem należności za eksportowane towary i usługi.

W ostatnich czterech miesiącach 2014 roku odsetek eksporterów, którzy otrzymują na czas należności eksportowe, zwiększył się do 70,6 proc z 63,1 proc. kwartał wcześniej. Do trudności z odzyskiwaniem należnych pieniędzy od partnerów zagranicznych przyznaje się 29,4 proc. przedsiębiorców, ale połowa deklaruje, że takie problemy utrzymują się na stałym poziomie. Z kolei w co piątym przedsiębiorstwie skala tego problemu maleje. W dodatku w czwartym kwartale spadł wobec trzeciego odsetek niespłaconych należności pochodzących z eksportu. Obecnie stanowią one 3,9 proc. portfela wszystkich należności eksporterów. To o 18,6 proc. mniej niż w przypadku ogółu należności polskich przedsiębiorstw kwartał wcześniej.

Według KRD, ten spadek jest efektem bardziej ostrożnej polityki polskich przedsiębiorców w dobieraniu sobie zagranicznych partnerów biznesowych. – Zagraniczne długi trudniej odzyskać, dlatego polscy przedsiębiorcy, aby uniknąć strat pieniędzy i czasu na dochodzenie roszczeń, bardziej skrupulatnie weryfikują kontrahentów spoza kraju – tłumaczy prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki.

Nie znaczy to jednak, że problem długów w eksporcie jest już niewielki. Mimo spadku odsetka firm, których kontrahenci zalegają z zapłatą, większa jest liczba przedsiębiorstw, w których to zjawisko się pogłębiło. Według KRD, dotyczy to 8,7 proc. polskich eksporterów.

Z danych zajmującej się ubezpieczaniem należności globalnej firmy Euler Hermes wynika, że polscy eksporterzy mają spore kłopoty z odzyskiwaniem należności od kontrahentów z Unii Europejskiej. W drugiej połowie ubiegłego roku największe zaległości płatnicze dotyczyły Czech, Słowacji, Niemiec i Francji. W przypadku Czech i Słowacji płatności blisko jednej czwartej faktur była opóźniona powyżej 4 miesięcy. W obydwu tych krajach windykacja dotyczy głównie należności w sektorach: transportowym, spożywczym, artykułów przemysłowych oraz tekstylnym.

Z analiz windykatorów Euler Hermes wynika, że wielu dłużników polskich firm nie płaci na czas, nie dlatego że nie może, ale dlatego że nie chce. Przykładowo nadprodukcja żywności w całej Unii Europejskiej, presja na jej sprzedaż i niskie ceny skłaniają odbiorców do szukania nowych dostawców, częstej ich zmiany bez uregulowania należności wobec dotychczasowych partnerów.

Źródło: ekonomia.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL