fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Światełko szarego globu

Rzeczpospolita
Po ponadsiedmioletniej podróży sonda Dawn obejrzy z bliska planetę karłowatą Ceres.

Ten tajemniczy glob to największy obiekt w głównym pasie planetoid między Marsem a Jowiszem. Naukowcy przypuszczają, że Ceres zbudowana jest z nieprzetworzonej materii, która uformowała Układ Słoneczny 4,6 mld lat temu.

– Ten glob jest dosłownie skamieniałością, którą chcemy zbadać, aby zrozumieć procesy zachodzące w tym czasie – powiedziała Carol Raymond naukowiec z misji Dawn Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA (JPL).

Według planu Dawn ma wejść na orbitę wokół Ceres w piątek, 6 marca, o godz. 13.20 (naszego czasu). Jednak ze względu na położenie sondy radioteleskopy na Ziemi będą w stanie odebrać jej sygnał dopiero kilka godzin później.

– Mamy nadzieję dowiedzieć się czegoś więcej o środowisku głównego pasa planetoid między Marsem a Jowiszem i dzięki temu odtworzyć proces formowania się Układu Słonecznego – powiedział Marc Rayman także z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA, dyrektor misji.

Dotychczas żaden statek kosmiczny nie zapuścił się w okolice tego globu. Ceres znana była jedynie ze zdjęć wykonywanych przez Kosmiczny Teleskop Hubbble'a.

Gdy w styczniu sonda Dawn zbliżyła się do Ceres, naukowców zaintrygował biały punkt wyraźnie widoczny na ciemnoszarej powierzchni globu. Miesiąc później, kiedy sonda zbliżyła się jeszcze bardziej, okazało się, że są to dwa białe punkty położone tuż obok siebie.

„Co to jest? W tym momencie nie ma na to pytanie jasnej odpowiedzi" – napisał Rayman na blogu.

Naukowcy snują różne przypuszczenia. Jednym z najbardziej przekonywujących jest odbicie światła od gładkiej powierzchni lodu lub eksplozje wulkanów.

Uczeni przypuszczają, że pod ciemnoszarą powierzchnią globu kryje się olbrzymi ocean lodu. Drugim wytłumaczeniem tajemniczych kropek może być aktywność sejsmiczna.

Są także hipotezy, że głębiej pod powierzchnią woda może nie być zamarznięta i tworzyć podziemny ocean podobnie jak na księżycach Saturna i Jowisza. Kosmiczny Teleskop Herschela zaobserwował w podczerwieni obłok pary wodnej. Naukowcy uważają, że Ceres jest równie ciekawa jak Ganimedes czy Europa – księżyce Jowisza, czy Enceladus, naturalny satelita Saturna. Nie wykluczają, że pod powierzchnią tego nieznanego dotąd świata mogą być warunki sprzyjające utrzymaniu prymitywnego życia.

Ceres odkryty został przez włoskiego astronoma Giuseppe Piazziego na początku XIX wieku. Początkowo glob sklasyfikowany został jako planeta. Po kilkudziesięciu latach został zdegradowany do kategorii planetoidy. Ale w 2006 Ceres został podniesiony do kategorii planety karłowatej. Trafił tam wraz z Plutonem i Eris.

Przez miesiąc sonda będzie sukcesywnie zacieśniała orbitę, aż zbliży się do Ceres na minimalną odległość 375 km od jej powierzchni.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA