Sądownictwo

Gangi białych kołnierzyków

Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło w ubiegłym roku 152 grup, zatrzymało 154 bossów i pół tysiąca „żołnierzy”
Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
W ubiegłym roku w Polsce było 920 zorganizowanych grup przestępczych. 388 żyło z nadużyć gospodarczych.

Gangsterzy kojarzeni z osiłkami o umięśnionych karkach, wymuszający haracze, odeszli do przeszłości, a ich miejsce zajęli wykształceni przestępcy gospodarczy. Zorganizowanych grup o takim profilu przybywa. W 2014 roku było ich 388, czyli o 44 więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Centralnego Biura Śledczego Policji, do których dotarła „Rzeczpospolita".

– Duże zyski i względnie małe ryzyko wykrycia to główne powody, dla których zorganizowane grupy przestawiają się na dokonywanie przestępstw gospodarczych. Żeby je ujawnić, trzeba zbadać setki dokumentów i przepływów pieniędzy. A i tak sprawców zatrzymuje się zwykle wtedy, kiedy spowodowali już znaczne straty – mówi prof. Brunon Hołyst, kryminolog.

W ubiegłym roku Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło 152 gangi (o trzy mniej niż w 2013 r.), zatrzymując 154 ich liderów i blisko półtora tysiąca „żołnierzy".

Jednak zorganizowanych grup przybywa. W minionym roku w kraju działało ich 920, czyli o 41 więcej niż rok wcześniej. Tyle policjanci objęli operacyjnym zainteresowaniem.

Zdecydowana większość to gangi polskie. O ile kiedyś dominowały grupy utrzymujące się z przestępstw typowo kryminalnych, np. napadów i wymuszeń, o tyle dzisiaj tym trudni się mniej niż co piąta.

– Wśród przestępstw gospodarczych, jakich dokonują zorganizowane grupy, dominują wyłudzenia VAT w nielegalnym obrocie paliwami czy elektroniką – mówi Katarzyna Balcer, rzeczniczka CBŚP. Poza tym oszustwa bankowe i ubezpieczeniowe, nielegalne fabryki papierosów.

Wśród rozbitych gangów najwięcej było tych o profilu ekonomicznym i narkotykowym.

Jak wielkie są zyski z nadużyć gospodarczych, pokazuje sprawa ostatnio zlikwidowanego gangu paliwowego z Dolnego Śląska. Przestępcy sprowadzali z UE, w tym z Niemiec, paliwo i bez płacenia podatków wprowadzali je do obrotu przez łańcuch powiązanych ze sobą firm, które po dokonaniu transakcji znikały. By zatrzeć ślady, oszuści włączyli w proceder stowarzyszenia, przez które przechodziły pieniądze z obrotu paliwem. Zyski z lewych interesów inwestowali w budowę mieszkań i biurowców.

Do aresztu trafiło pięć osób ze ścisłego kierownictwa grupy, którym śledczy zajęli m.in. nieruchomości i konta o wartości 167 mln zł. To połowa sumy, jaką mógł stracić Skarb Państwa – śledczy szacują, że oszuści mogli sprowadzić do kraju 500 mln litrów paliwa o wartości 2 mld zł.

Gang rozbili policjanci CBŚP wspólnie z inspektorami kontroli skarbowej przy wsparciu celników i pograniczników. Takie wspólne akcje stają się normą, bo – jak twierdzą śledczy – tylko połączone siły kilku służb pozwolą stawić czoło oszustom.

Z danych CBŚ Policji wynika że gangów narkotykowych w zeszłym roku było 268, to o siedem mniej niż rok wcześniej. Jednak ilość narkotyków, jakie przejęli funkcjonariusze tej formacji, była rekordowa: dwukrotnie większa niż w 2013 r. – wyniosła łącznie ponad 2 tony. Jak to wyjaśnić?

– To, że policjanci zidentyfikowali i zlikwidowali mniej grup zajmujących się przestępczością narkotykową, nie oznacza, że ich liczba rzeczywiście spadła – mówi Katarzyna Balcer. Jak zaznacza, wiele z nich jest rozpracowywanych, a zostaną rozbite w optymalnym momencie. – Ważne są dowody i skuteczne rozbicie grupy, zlikwidowanie kanału przerzutowego narkotyków i ujęcie wszystkich zamieszanych w proceder, włącznie z liderami – zaznacza.

Jeden ze śledczych ścigających przestępczość zorganizowaną podpowiada inne wyjaśnienie: – Gangi narkotykowe nastawiają się na hurt i obracają coraz większymi ilościami środków odurzających. Stąd przy podobnej liczbie grup więcej przechwyconych narkotyków – tłumaczy.

Spośród 2 ton przejętych przez CBŚ narkotyków (w 2013 r. – 864 kg) najwięcej, bo 1,4 tony, było marihuany. Ale i profesjonalnych plantacji konopi przybywa.

Śledczy i eksperci uważają, że trend, zgodnie z którym przestępczość zorganizowana przestawia się na nadużycia gospodarcze, będzie się pogłębiał. – Również dlatego, że przestępcy w białych kołnierzykach są w odbiorze społecznym lepiej postrzegani niż ci, którzy dokonują „brudnych" przestępstw kryminalnych – uważa prof. Brunon Hołyst.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL