Służba zdrowia

Narodziny pięcioraczków

Jedna z urodzonych w Krakowie dziewczynek
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Maja, Julia, Natalia, Oliwia i Karolinato wcześniaki. Muszą przebywać w inkubatorach
Są to ósme pięcioraczki, jakie przyszły na świat w Polsce. Najstarsze, gdańskie: Agnieszka, Ewa, Adam, Piotr i Roman Rychert, mają już po 37 lat. Takie przypadki zdarzają się raz na 52 miliony ciąż. – Ale w ostatnich latach jest ich coraz więcej. To skutek hormonalnego stymulowania ciąż – mówi dr med. Leszek Kołodziejski z Kliniki Położnictwa i Perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. W sobotę rano odebrał poród pięciu córek Pauliny i Piotra Szymkiewiczów z Kielc. Urodziły się jako wcześniaki, na początku 27. tygodnia. – Ciąża była naturalna, matka nie była leczona hormonalnie – podkreśla dr Kołodziejski. Poród za pomocą cesarskiego cięcia przeszła pomyślnie.
Niemowlaki ważą po 600 – 800 gramów. – Jak na wcześniaki urodziły się w dobrym stanie, nie mają wad zewnętrznych – ocenia prof. Ryszard Lauterbach, szef Kliniki Neonatologii, której personel opiekuje się pięcioraczkami. Są w inkubatorach, wspomagane sztucznie w oddychaniu. – Czekają nas teraz co najmniej trzy ciężkie miesiące walki, by przeżyły i prawidłowo się rozwijały. Zabrakło im 14 tygodni w łonie matki – tłumaczy prof. Lauterbach.
– Są śliczne! – zachwyca się ojciec. – Zobaczyłem je jako ostatni, najpierw wpuścili do nich dziennikarzy – mówi ze śmiechem.Przyjechał z Kielc do Krakowa przed porodem z przyszłymi babciami i swoją matką chrzestną, która jest położną. – Staliśmy na korytarzu i modliliśmy się, aby urodziły się zdrowe. Jestem w siódmym niebie, że to dziewczyny, bo mam dwóch synów – opowiada mama Piotra Maria Szymkiewicz. – Odetchnęliśmy, gdy z porodówki wyjeżdżały kolejne inkubatory – dodaje druga babcia Urszula Sobierajska. Rodzice pięcioraczków są inżynierami budowlanymi. Paulina (26 lat) pracuje w kieleckim Dorbudzie, a Piotr (28 lat) w firmie Skanska. Mają w Kielcach dwupokojowe mieszkanie. Jak pomieszczą się w siódemkę? – Damy radę, byle tylko dziewczynki były zdrowe – zapewnia Piotr. Babcie policzyły, że na dzieci trzeba wydać teraz co najmniej 25 tys. zł. Pomoc zadeklarował już prezydent Kielc Wojciech Lubawski. – Czeka nas spanie po półtorej godziny nadobę. Uprzedziła nas pani Alicja z Andrychowa, która niedawno urodziła czworaczki – mówi Piotr. – Ale cała rodzina zapewniła, że da nam wsparcie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL