fbTrack

Polityka

Unieważniony konwent w KNP. Wipler może nie być wiceprezesem

Janusz Korwin-Mikke i Przemysław Wipler
Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek
Wyniki ostatnich wyborów w Kongresie Nowej Prawicy zostały unieważnione przez Sąd Naczelny. Według Janusza Korwin-Mikkego konwent, na którym wiceprezesem został Przemysław Wipler, może być powtórzony
Decyzja partyjnego sądu oznacza, że zostanie anulowany wybór nowych władz partii (wiceprezesami zostali Przemysław Wipler i Konrad Berkowicz). Do łask wrócą zaś członkowie starego zarządu, którzy nie dostali absolutoriów m.in. Stanisław Żółtek i Jacek Wilk.
Wipler, który po zmianach został również kandydatem na prezydenta Warszawy, sprawę bagatelizuje. - Nawet gdyby taka decyzja była podjęta, to unieważnić konwent może tylko sąd rejestrowy - przekonuje jedyny poseł KNP. Innego zdania jest lider ugrupowania, który od nas dowiedział się o decyzji sądu. - Jeśli to prawda, to mamy poważny problem. Będziemy musieli zwołać nowy konwent - uważa Janusz Korwin-Mikke.
Decyzja Sądu Naczelnego to efekt sporu opisywanego przez "Rz". Kilka tygodni temu w partii doszło do przewrotu. Dwie trzecie członków władz partii nie dostało absolutorium. W zarządzie partii ostał się tylko Janusz Korwin-Mikke. Pozostali wiceprezesi, weterani towarzyszący liderowi od czasów Unii Polityki Realnej, stracili funkcje. Był to efekt sporu, który targał partią od majowych eurowyborów. Do tej pory ugrupowanie było kontrolowane przez grupę założycieli, której przewodził jeden z wyciętych wiceprezesów - europoseł z Małopolski Stanisław Żółtek. Narazili się oni Korwin-Mikkemu, blokując wiele jego decyzji. Czytaj więcej Próbowali oni zablokować październikowy konwent, a gdy to się nie udało kwestionowali jego przebieg. W warszawskim oddziale KNP pojawiła się zaś komisja rewizyjna, która według informacji "Rz", dopatrzyła się nieprawidłowości. Stronnicy nowych władz nie boją się jednak powtórzenia wyborów. Prawa do wyboru delegatów na nowy konwent uzyska więcej delegatów, którzy są ich sympatykami. Przeciwnicy Żółtka przekonuje, że jego porażka będzie jeszcze większa. - Nie przybywa fanów starego reżimu - obrazuje jeden z naszych rozmówców.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL