fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Nowy premier, nowe otwarcie? - przegląd mediów Marka Domagalskiego

Marek Domagalski
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Nie milkną echa expose premier Ewy Kopacz: czy zmiana rządu ożywi język publicznej dyskusji, bo pieniądze z nieba zapewne nie spadną?
O pieniądzach pisze właśnie „Rzeczpospolita" na pierwszej stronie. - Do dziś nie opublikowano podpisanej 17 września przez prezydenta ustawy o zagranicznej spółce kontrolowanej. W efekcie wiele firm w przyszłym roku będzie mogło uciekać za granicę od podatku dochodowego. Według ostrożnych szacunków „Rz" zaoszczędzą co najmniej 3,3 mld zł - alarmuje nasza gazeta. - Rząd chciał od przyszłego roku ukrócić wyprowadzanie zysków za granicę. Latem uchwalono odpowiednią nowelizację ustaw o podatkach dochodowych. Ale wejdzie ona w życie dopiero za rok. Powód jest żenujący. Po prostu opóźniono jej opublikowanie w Dzienniku Ustaw.
I pomyśleć, że „Dziennika Ustaw" nie drukuje się już dawno na papierze. Może zabrakło pamięci, oczywiście tej elektronicznej.
„Gazeta Wyborcza" dokonała przeglądu doniesień medialnych na temat exposé nowego premiera. Można tam przeczytać m.in.: - Mam wrażenie, że tak dobrego exposé w III RP nie słyszałem. Począwszy od mistrzowskiego zapewnienia byłego premiera, że to Ewa Kopacz stoi na czele rządu, oraz apelu o zerwanie z klątwą nienawiści, która łączy Kaczyńskiego i Tuska, a skończywszy na odważnym zakreśleniu horyzontów czasowych dla licznych obietnic i zapowiedzi - to słowa Jacek Żakowskiego z „Polityka".
Gdybym nie znał co nieco pisarstwa red. Żakowskiego pomyślałbym, że żartuje.
Nie żartuje z pewnością Aleksandra Pawlicka z „Newsweeka": - Słuchałam exposé Ewy Kopacz z narastającym rozczarowaniem. Najpierw długi wstęp pełen słusznych i ogólnych deklaracji, a potem długa lista obietnic z tak różnych dziedzin i różnej rangi, że przypominało to groch z kapustą.
To jeszcze zdanko z „Gazeta Polskiej" (Tomasz Sakiewicz): - Dwa tygodnie obróbki zrobiło swoje. Pani premier czytała ze zrozumieniem i płynnie. Unikała komentarzy, co spowodowało gwałtowny wzrost poziomu jej wystąpienia. Ubrana była nienagannie, ruszała się pewnie. Wyborców PiS-u zadowoliła, odcinając się od byłego szefa (Donald Tusk) i cytując żywcem niektóre fragmenty programu partii Jarosława Kaczyńskiego.
Tak czy inaczej odnoszę wrażenie, że wraz z nowym premierem język publicystyki też jest nieco odświeżony. Tylko się cieszyć...
W związku z rozpoczynającym się nowym rokiem akademickim (jakaż to piękna pora roku !), nie brak tekstów i na ten temat.
„Dziennik Gazecie Prawna" w dużym artykule pisze tak: - Ekscentrycy i wariaci. Legendy uniwersytetów. Nauczyciele pokoleń siejący na uczelniach popłoch. Tak bardzo ich się baliśmy i równie mocno ich kochaliśmy. Ale ich czas się skończył. Zastępują ich bezbarwni eksperci, biurokraci, niewolnicy testów. I pyta prof. Łukasza Turskiego czy jest aż tak źle ? - Jest gorzej niż fatalnie, System szkolnictwa wiedzie wprost do zagłady. Dlaczego ? Próba odpowiedzi jest w tekście - „Zmierzch uczelnianych bogów".
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA