fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Niepełnosprawni: dojazd na rehabilitację za 40 gr za kilometr

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Z żadnych przepisów nie wynika obowiązek zwrotu kosztów dowozu niepełnosprawnego dziecka do ośrodka rehabilitacyjnego na zasadach przewidzianych dla używania samochodów prywatnych do celów służbowych.
Zastosowania takich zasad domagali się od wójta gminy rodzice niepełnosprawnego, głęboko upośledzonego chłopca. Matka dowozi go codziennie samochodem do najbliższej specjalistycznej placówki rehabilitacyjnej w odległym o 30 km Rzeszowie.
Gmina ma obowiązek zapewnić dzieciom z upośledzeniem umysłowym z niepełnosprawnościami sprzężonymi bezpłatny transport lub zwrot kosztów przejazdu wraz z opiekunem na zasadach określonych w umowie wójta gminy z rodzicami lub opiekunami. Do pewnego czasu taka refundacja następowała na podstawie umowy rodziców chłopca z wójtem.
W kwietniu 2013 r. wójt zmienił zarządzenie w sprawie zasad zwrotu kosztów transportu dzieci niepełnosprawnych do szkoły lub ośrodka umożliwiającego obowiązek nauki. Za dowóz prywatnym samochodem przysługiwała od tej pory stawka 0,40 zł za 1 km. W opinii wójta to kwota przyjęta na podstawie realnych kosztów dojazdu prywatnym samochodem.
Rodzice chłopca odmówili podpisania umowy na nowych zasadach i zaskarżyli zarządzenie wójta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Zarzucili, że skoro gmina nie wykonuje obowiązku dowozu niepełnosprawnego dziecka do placówki oświatowej, jest zobowiązana do zwrotu kosztów dowozu ucznia i opiekuna. Przepisy ustawy o systemie oświaty nie regulują wysokości refundacji, ale powinna ona pokrywać realne koszty. Kwoty przewidziane w zarządzeniu wójta są rażąco niskie, odbiegają od rzeczywistych kosztów i od przyjętych w innych gminach. Ponieważ rodzice wykonują ustawowe zadania gminy,  powinno się je ustalać w wysokości ryczałtu za korzystanie z samochodu prywatnego do celów służbowych, zgodnie z rozporządzeniem z 2002 r. ministra infrastruktury.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał to żądanie za nieuzasadnione. Stwierdził, że gmina ma uprawnienie do ustalania zasad finansowych zwrotu kosztów dowozu dzieci niepełnosprawnych do placówki rehabilitacyjnej, i oddalił skargę. Rodzice chłopca zaskarżyli ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Gmina powinna zwracać faktyczne koszty dowozu. Nie może wykonywać tego obowiązku w sposób pokrętny – twierdziła ich pełnomocniczka podczas rozprawy w NSA, powołując się m.in. na uchwałę Sądu Najwyższego z 2011 r. (III CZP 133/10). Ten uznał, że gmina jest obowiązana do zapewnienia dziecku upośledzonemu w stopniu głębokim bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego. Jeżeli dowożenie i opiekę organizują rodzice, obowiązek gminy obejmuje zwrot kosztów przejazdu ucznia oraz opiekuna do wybranego ośrodka.
Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z oceną WSA, że gmina ma uprawnienia do ustalania zasad zwrotu kosztów dowozu dzieci niepełnosprawnych, i oddalił skargę kasacyjną (sygnatura akt: I OSK 718/14).
– Skarżący zarzucają, że ustalone 0,40 zł za 1 km to kwota zbyt niska, nieodpowiadająca realnemu kosztowi dowozu. Nie ma jednak przepisu, który zostałby przez to naruszony – powiedział sędzia Jan Tarno. – Nigdzie nie było też wyliczenia, że to 40 gr za kilometr nie pokrywa kosztów dowozu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA