fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Tusk: będzie dobrze; Kaczyński: porozmawiamy

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
- Pewien postęp został osiągnięty - ocenił prezydent Lech Kaczyński po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Premier uważa, że do ratyfikacji mogłoby dojść na początku przyszłego tygodnia lub na początku następnego. W rozwiązanie konfliktu chce się zaangażować także były minister zdrowia prof. Zbigniew Religa.
Donald Tusk podkreślił na konferencji prasowej, że podtrzymuje wątpliwości co do konstytucyjności projektu prezydenckiego, ale uważa, że prezydent okazuje dobrą wolę do dalszej współpracy. Z pytaniem o gotowość wycofania przez prezydenta jego projektu ustawy ratyfikacyjnej premier odesłał dziennikarzy do autora.
Tusk powiedział, że chciałby doprowadzić do takiej współpracy wszystkich zainteresowanych stron, by w przyszłym tygodniu przedstawić w pełni kompromisowy projekt ustawy ratyfikacyjnej. Premier potwierdził, że nadal istnieją rozbieżności w sprawie traktatu. "Rozumiem, ale nie podzielam obaw prezydenta" - podkreślił. "Pochuchamy, podmuchamy, jeszcze podrepczę do prezydenta i będzie dobrze" - zapowiedział.
Szef rządu zaznaczył, że prezydent prosił, aby "jeszcze kilkadziesiąt godzin dać mu na pracę, aby przekonać polityków opozycji i PiS do jakiegoś wariantu umożliwiającego wspólne przegłosowanie Traktatu". Tusk nie wykluczył, że będzie jeszcze rozmawiał z prezydentem w sprawie ratyfikacji "telefonicznie lub osobiście". Ze źródeł zbliżonych do Kancelarii Premiera wynikało, że premier będzie namawiał prezydenta, aby wycofał z Sejmu swój projekt ustawy ratyfikacyjnej. PO powołuje się na opinie ekspertów, według których prezydencki projekt jest niekonstytucyjny. Donald Tusk potwierdził, że w rozmowie z prezydentem powoływał się na te ekspertyzy, które zdaniem polityków Platformy są "miażdżące". Sądzę, że pewien postęp został osiągnięty - powiedział prezydent Lech Kaczyński na późniejszym spotkaniu z dziennikarzami. - Uważam, że traktat został wynegocjowany dobrze i jestem za jego ratyfikacją - oświadczył i zapowiedział dalsze rozmowy. Lech Kaczyński podkreślił, że "wierzy" w znalezienie kompromisu możliwego do przyjęcia - nie tyle dla prezydenta RP - co dla więcej niż 2/3 posłów i senatorów. Spotkanie nie przewidywało pytań. Były minister zdrowia prof. Zbigniew Religa będzie jutro przekonywał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do ustępstw sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Do spotkania obydwu polityków ma dojść wczesnym popołudniem po zakończeniu głosowań w Sejmie. - Nie mam zamiaru przekonywać Jarosława Kaczyńskiego do rządowego projektu ustawy ratyfikacyjnej. Uważam, że w celu wypracowania kompromisu obydwie strony muszą zrobić krok do tyłu. I właśnie do zrobienia kroku wstecz chcę przekonywać prezesa PiS – mówił Religa w rozmowie z tygodnikiem "Wprost". – Mam nadzieję, że na ustępstwa pójdzie też platforma, choć wydaje mi się, że jej skłonność do kompromisów może być mniejsza – dodał były minister zdrowia. Do tej pory nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie kształtu ustawy ratyfikacyjnej między największymi klubami w Sejmie - PO i PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego domaga się, by w ustawie ratyfikacyjnej znalazł się zapis o konieczności uzyskania zgody prezydenta, rządu i parlamentu w sprawie ewentualnego odstąpienia od zapisów Traktatu Lizbońskiego, dotyczących kompromisu z Joaniny oraz protokołu brytyjskiego ograniczającego stosowanie Karty Praw Podstawowych. Taki zapis znalazł się w prezydenckim projekcie ustawy ratyfikacyjnej oraz w poprawce autorstwa PiS do rządowego projektu ustawy ratyfikacyjnej. Sprzeciwia się temu PO. W środę sekretarz klubu PiS Krzysztof Tchórzewski zapowiedział, że PiS będzie przeciwne ustawie zezwalającej na ratyfikację Traktatu z Lizbony, która nie wprowadzi żadnego zabezpieczenia gwarantującego trwałość zapisów dotyczących kompromisu z Joaniny. Z kolei szef klubu PiS Przemysław Gosiewski nie wyklucza, że postulowane przez PiS "mechanizmy zabezpieczające" mogłyby się znaleźć w specjalnej, nowej ustawie. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski rano stwierdził, że nie przewiduje głosowania w najbliższy wtorek nad projektem ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikacji traktatu. Dodał jednak, że gdyby projekt prezydencki został wycofany z Sejmu możliwe byłoby głosowanie w przyszłym tygodniu. Według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, przyjęcie ustawy o ratyfikacji jest możliwe jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.Prezes PiS zaznaczył, że stanowisko PiS jest znane, jednak - jak podkreślił - "sądzi, że można znaleźć kompromis". Jarosław Kaczyński zastrzegł, że nie wie jak będzie wyglądać spotkanie prezydenta z premierem i czy ze strony Lecha Kaczyńskiego padnie jakaś nowa propozycja.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA