fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Studia dla przyjemności

Uniwersytet dla trzydziestolatków działa w Trójmieście
Co to jest normalność? Jakie są stereotypy związane z płcią? Jak wygrać z przeciętnością? Jak wygląda historia architektury XX wieku? – odpowiedzi na te i inne pytania z literatury, historii sztuki czy filozofii poznają słuchacze Akademii 30+. Wystarczy skończyć trzydziestkę i chcieć się uczyć.
Monika Murat pracuje jako asystentka w firmie teleinformatycznej w Trójmieście. Od października jest słuchaczką Akademii 30+. – Zainteresowałam się wykładami, bo na studia podyplomowe mnie nie stać, a nadal chcę się rozwijać. Mam głód wiedzy – mówi. Monika Murat ma szerokie zainteresowania, dlatego korzysta z wszystkich wykładów, które proponuje Akademia. – Ostatnio był świetny wykład o pojęciu normalności. Zresztą wszystkimi jestem zachwycona. Teraz z niecierpliwością czekam na zajęcia z psychologii – przyznaje. Jak się dowiedziała o Akademii? – Przypadkowo weszłam na stronę www.trojmiasto.pl i tam znalazłam informacje o tym programie. Zajęcia odbywają się dwa lub trzy razy w miesiącu ok. godz. 18, więc nie kolidują z pracą – mówi Murat. I dodaje, że nie może się już doczekać kolejnych zajęć. – Wspaniale jest robić coś tylko dla siebie – uważa studentka Akademii 30+.
Projekt ruszył w październiku ub. roku. Stworzyły go dwie fundacje: Gdańska Fundacja Rozwoju im. Adama Mysiora oraz Fundacja dla Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Na pomysł wpadła Małgorzata Dobrowolska, redaktor naczelna Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego. Najpierw spotykała się w prywatnym gronie ze znajomymi i rozmawiali o sztuce. Potem zrodził się pomysł, by te spotkania rozszerzyć, ująć w ramy instytucjonalne – opowiada Paweł Mazur, koordynator Akademii w Gdańsku. W programie mogą uczestniczyć osoby powyżej 30. roku życia. – W tej chwili mamy zapisanych 460 słuchaczy w wieku 30 – 40 lat, choć na początku zakładaliśmy, że optymistycznie uzbieramy od 50 do 60 słuchaczy – opowiada Mazur. Skąd takie zainteresowanie Akademią? – Sam się nad tym zastanawiałem. Naszymi słuchaczami są osoby po studiach, które chyba chcą się choć na chwilę oderwać od przeciętności – uważa Mazur. W ramach zajęć słuchacze dwa lub trzy razy w miesiącu biorą udział w interesujących wykładach z jednego z trzech wydziałów: kultury i sztuki, nauk humanistycznych i społecznych oraz nauk matematyczno-przyrodniczych. Można być także studentem wszystkich trzech wydziałów. W Akademii 30+ nie ma ograniczeń w wyborze przedmiotów. Wykład inauguracyjny „Co zrobiliśmy z naszą wolnością?” wygłosił prof. Edmund Wnuk-Lipiński. – Cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Przyszło na niego ponad 200 osób – wspomina Paweł Mazur. Słuchacze Akademii brali też udział m.in. w wykładach prof. Marii Poprzęckiej, historyka sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego, która wygłosiła prelekcję „O niszczeniu sztuki”. Z kolei prof. Cezary Wodziński miał wykład „Jaskinia prawdy”. Nie zabrakło zajęć z medycyny, etyki, astronomii czy filmoznawstwa. W najbliższych planach Akademii 30+ jest wykład profesora Jerzego Jarzębskiego z UJ na temat Gombrowicza, a 4 marca prof. Bogdan Wojciszke będzie mówił o stereotypach związanych z płcią. – Staramy się do naszej Akademii ściągać najwybitniejszych naukowców, bo z takimi osobami chcą się widzieć nasi słuchacze – tłumaczy Paweł Mazur. Potwierdza to słuchaczka Akademii. – Najbardziej cieszą mnie znani wykładowcy. To niezwykłe, że możemy mieć zajęcia z najlepszymi fachowcami, a przy tym przemiłymi ludźmi – mówi Monika Murat. Udział w Akademii jest płatny. Wpisowe kosztowało 25 zł, a udział w każdym wykładzie 20 zł. Słuchacze dostają indeksy i karty wykładów. – To są symboliczne dokumenty. Naszym słuchaczom bardziej zależy na spotkaniu z ciekawymi ludźmi niż na tych indeksach. Po każdym wykładzie jest czas na rozmowę z naszymi gośćmi – dodaje Paweł Mazur. Często wykłady się przedłużają, bo słuchacze mają mnóstwo pytań, dodatkowych refleksji. – Widać, że naszych studentom nauka sprawia wielką przyjemność – dodaje Mazur. Zajęcia odbywają się na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytetu Gdańskiego. Słuchacze zawiadamiani są o terminie wykładu e-mailem. – Na tydzień przed wykładem student dostaje wiadomość, kiedy zajęcia się odbędą. Zawsze prosimy o potwierdzenie, czy weźmie w nich udział. Wtedy wiemy, jak dużej sali potrzebujemy – tłumaczy Mazur. By stać się studentem Akademii 30+, wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy, zapłacić wpisowe i choć raz pojawić się na wykładzie. – Z doświadczenia wiemy, że jeśli ktoś przyjdzie raz, na pewno wróci na następne zajęcia – mówi Paweł Mazur. Słuchacze Akademii przyprowadzają znajomych, współmałżonków. – Moja koleżanka wykręca się, że nie ma czasu na zajęcia, ale zawsze prosi mnie, bym jej opowiedziała, o czym był ostatni wykład – przyznaje Monika Murat. Cykl wykładów skończy się w czerwcu, ale jak zapewnia koordynator projektu, po wakacjach zostaną wznowione. – Naszym słuchaczem można być kilka, a nawet kilkanaście lat. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji – dodaje przedstawiciel Akademii 30+.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA