fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Bunt polskich humanistów

Zdaniem naukowców odpłatność za drugi kierunek odpowiada za mniejszą liczbę studentów na kierunkach humanistycznych
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Naukowcy chcą, by Trybunał Konstytucyjny przyjrzał się prawu ?o szkolnictwie wyższym.
Chodzi o wprowadzoną, nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym z 2011 r., odpłatność za drugi kierunek studiów. Zdaniem Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej takie rozwiązanie jest niezgodne z konstytucją, która gwarantuje obywatelom powszechny, równy i bezpłatny dostęp do edukacji. Pod wnioskiem do rzecznika praw obywatelskich z prośbą o zaskarżenie tej ustawy przed Trybunałem Konstytucyjnym podpisały się rady naukowe 41 wydziałów humanistycznych i społecznych czołowych polskich uniwersytetów.
– Wśród sygnatariuszy mamy m.in. Instytut Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, filozofię Uniwersytetu Jagiellońskiego, socjologię Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, historię Uniwersytetu Adama Mickiewicza czy polonistykę Uniwersytetu Gdańskiego – wymienia Aleksander Temkin z Wydziału Filozofii UW, członek komitetu.
Wniosek do RPO ma trafić dziś o godzinie 11. – Niezależnie od tego, kiedy TK zajmie się tym wnioskiem, ministerstwo już powinno wycofać się z tych regulacji. To największy od 1989 r. protest środowiska akademickiego – dodaje Temkin.
Zdaniem humanistów wprowadzenie odpłatności za drugi kierunek studiów (regulacja weszła w życie w październiku 2012 r., z opłat zwolnionych jest tylko 10 proc. studentów osiągających najlepsze wyniki w nauce) doprowadziło do rażącego spadku zainteresowania prowadzonymi przez nich kierunkami studiów. To z kolei przekłada się na spadek finansowania tych wydziałów, bo budżetowe dotacje dzielone są proporcjonalnie do ilości studentów.
– Do tej pory każdego roku mieliśmy kilkunastu studentów np. prawa czy ekonomii, dla których nasz kierunek był drugim fakultetem. Obecnie nie mamy żadnego – mówi „Rz" prof. Tomasz Szlendak, dyrektor Instytutu Socjologii UMK w Toruniu, i wskazuje, że najbardziej dotkliwie zmiany odczuły wydziały filozofii. – To tam, ze względu na niewielką liczbę studentów ogółem, ci wybierający filozofię jako drugi kierunek stanowili procentowo istotną część grupy – dodaje prof. Szlendak.
Potwierdza to prof. Roman Kubicki z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Odczuwamy ten spadek, choć może nie aż tak drastycznie jak inne wydziały w kraju – mówi. W jego ocenie problem polega głównie na tym, że studenci nie wiedzą, czy będą płacić za studia czy też nie. – Odpłatność uzależniona jest od średniej, a przecież jest to wartość zmienna – dodaje prof. Kubicki.
Inaczej sprawę widzi resort szkolnictwa wyższego i nauki. Pod koniec lutego jego szefowa Lena Kolarska-Bobińska stwierdziła, że spadek zainteresowania studiami humanistycznymi jest obserwowany od 2007 r. i do 2012 r., kiedy weszła kwestionowana przez humanistów zmiana, na tych kierunkach ubyło 32 proc. studentów, na samej zaś filozofii spadek osiągnął pułap 48 proc. W jej ocenie jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest to, że nadpodaż absolwentów studiów humanistycznych doprowadziła do większego bezrobocia wśród tej grupy, więc obecnie młodzież rzadziej decyduje się na takie studia. Zapowiedziała jednocześnie też zmiany, zgodnie z którymi z odsetek studentów objętych zwolnieniem z opłat za drugi kierunek studiów ma być podniesiony do 20 proc.
Poprosiliśmy MNiSW o przekazanie informacji dotyczącej budżetowych oszczędności wynikających z wprowadzenia odpłatności za drugi kierunek studiów. Rzecznik prasowy ministerstwa poinformował nas, że resort nie dysponuje takimi danymi.
Humaniści stoją na stanowisku, że resort powinien zmienić system podziału uczelnianych dotacji tak, aby uniezależnić go od demografii, a związać z jakością.
– Jakość pracy pracowników szkół wyższych ocenia się według ich dorobku naukowego, ale dotowanie uczelni uzależnione jest już od liczby studentów. W obliczu niżu demograficznego i spadającej liczby studentów prowadzi to do sytuacji, w której ośrodek naukowy, aby przetrwać, musi się przestawić na masową dydaktykę, co negatywnie wpływa na jakość kształcenia – wskazuje prof. Szlendak.
– Następne kroki w działalności komitetu będą zmierzać w stronę integracji środowiska wokół tego postulatu – dodaje Temkin.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.grabek@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA