fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofy

Słabo reagujemy na pijaków za kółkiem

Kierowcy stają się coraz bardziej wyczuleni na pijanych na drodze. Jednak zgłoszenia o osobach, które prowadzą bez uprawnień, to rzadkość.
Tragedie podobne do tej pod Chełmnem, gdzie w weekend zginęło siedmioro nastolatków, to nie rzadkość. Sąsiedzi i inni kierowcy wciąż mają  opory, by zgłaszać policji naganne zachowania na drodze.
W Nowy Rok w Kamieniu Pomorskim mężczyzna po alkoholu i narkotykach zabił sześcioro pieszych, w tym dwoje dzieci. Już wcześniej w takim stanie prowadził. Chociaż rozgorzała publiczna dyskusja, ta tragedia nie wyczuliła mieszkańców.
– Nie mamy zgłoszeń o nietrzeźwych kierowcach czy osobach bez uprawnień za  kółkiem  – mówi Marta Szołtun z komendy w Kamieniu.
Jednak w innych miastach takich sygnałów jest więcej. Np. w Łodzi, mówi rzeczniczka tamtejszej policji Joanna Kącka, zgłoszeń jest kilka tygodniowo: – Mamy nawet regionalnych bohaterów. Jeden z mieszkańców Sieradza regularnie nas informuje o osobie, która pod wpływem alkoholu wsiada do samochodu.
Ale zgłoszeń o kierowcach bez uprawnień czy po narkotykach jest znacznie mniej. – Mieszkańcy informują policję, gdy widzą nietypowe zachowanie, np. kierowca jedzie od krawężnika do krawężnika czy dziwnie wykonuje manewr  skrętu – mówi Sylwester Marczak z komendy policji w Ostrołęce.
Przyznaje, że zgłoszeń przybywa. W ostatni czwartek pijany 19-latek jechał oplem bez prawa jazdy. I to nie wyjątek. – Z 600 pijanych kierowców zatrzymanych w 2013 r. ok. 100 miało odebrane prawo jazdy – mówi Marczak.
Oryginalny pomysł na przeciwdziałanie tragediom ma rajdowiec Krzysztof Hołowczyc: chce usunięcia drzew przy drogach. W niedzielę na Facebooku napisał: „Ilu ludzi musi jeszcze zginąć, żebyśmy wreszcie zrozumieli, że drzewa nie mogą rosnąć przy drodze! Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla śmierci na przydrożnych drzewach kilku tysięcy Polek i Polaków tylko w ostatniej dekadzie!".
Jednak policjanci uważają, że to nie drzewa są winne tragediom. – Problemem jest to, że nastolatek po alkoholu, bez uprawnień, wsiadł za kierownicę. Ktoś nie zabezpieczył kluczyków i do tego dopuścił – mówi Wojciech Piaseczny, biegły i emerytowany policjant drogówki. – Skoro jechał samochodem, to znaczy, że już wcześniej nim kierował. Widocznie ktoś mu na to pozwalał – mówi.
O pomyśle rajdowca mówi: – Dlaczego pan Hołowczyc nie wchodzi w zakręt z prędkością dwukrotnie wyższą od tej podanej mu przez pilota? Jak ktoś będzie jechał za szybko, to uderzy w drzewo, słup czy inny samochód – dodaje.
Sprawą wypadku pod Chełmnem zajmie się sąd rodzinny. – Takie są przepisy, bo domniemany sprawca ma dopiero 16 lat. Ustawodawca nie przewidział, by nieletni za nawet tak tragiczne wypadki, które są przestępstwami nieumyślnymi, odpowiadali jak dorośli – tłumaczy Jacek Winiarski,  zastępca prokuratora okręgowego w Toruniu.
Śledczy zbadają, jak nieletni weszli w posiadanie samochodu i skąd mieli alkohol. – Osobom do 18. roku życia nikt nie ma prawa go sprzedawać – tłumaczy prok. Winiarski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA