fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Ankieta "Rzeczpospolitej": Michał Boni (Platforma Obywatelska, miejsce nr 2, okręg nr 4, Warszawa)

Michał Boni
Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala
Na pytania "Rzeczpospolitej" odpowiada Michał Boni, kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy Platformy Obywatelskiej.
1. Przyszłość integracji. Czy  Unia Europejska powinna pozostać dalej związkiem państw, zmierzać w kierunku federalizacji, czy tez stawać siew dłuższej perspektywie superpaństwem?
Nie jestem przekonany co do koncepcji superpaństwa. To, co ważne dzisiaj to odparcie antyintegracyjnych ataków różnych grup politycznych i państw. I powrót do solidarności europejskiej, co na nowo uświadomiła nam Ukraina. Majdan stał się sercem Europy. Trzeba wzmacniać przejrzystość działań instytucji europejskich i budować warunki dla demokracji partycypacyjnej obywatelom Europy, także poprzez wykorzystanie nowych kanałów komunikacji - konsultacje on-line i współtworzenie rozwiązań (crowdsourcing). A to oznacza, że dobra integracja działań Parlamentu, silnej merytorycznie Komisji z dobrym przywództwem oraz Rady Europejskiej, gdzie będą się lepiej ucierały interesy państw i całości Europy - jest na dzisiaj najlepszą receptą na wzmocnienie integracji. Należy to zrobić tak, by nie tworzyć presji na tych uczestników rozwoju procesu integracji, którzy mają więcej wątpliwości. De facto to jest droga otwierająca perspektywę federalizacji, ale z jasnym określeniem autonomii i niezależności w istotnych krajowo sprawach. 2. Euro. Kiedy i na jakich warunkach Polska powinna przystąpić do Unii Walutowej i przyjąć Euro?
Polska powinna przystąpić do Euro, jest to w jakiejś mierze zdecydowane w traktacie akcesyjnym. Istotna jest kwestia: kiedy? Z jednej strony po doświadczeniach kryzysowych nie powinno być nadmiernego pośpiechu, trzeba dobrze oszacować moment i powiązać go z kondycją całej polskiej gospodarki oraz kondycją polskich gospodarstwa domowych. Lepiej wdrażać ten proces na fali wzrostu i stabilności rozwojowej. Z drugiej strony, dobrze byłoby przygotowywać się permanentnie, analizować poziom gotowości instytucji, przepisów i finansów publicznych - tak żeby móc określać, co jeszcze jest na tej mapie drogowej do Euro do zrobienia. Z trzeciej strony: należy pracować nad politycznym porozumieniem wokół tej sprawy, łącznie z otwartością na ewentualny test referendalny, bo przecież wejście do Euro wymaga zmiany Konstytucji, a to z kolei odpowiedniej większości w polskim parlamencie. I po czwarte -  nie okreslając dzisiaj daty i czyniąc ją wypadkową wielu czynników, nie wolno dać się zepchnąć w Europie do pozycji outsidera właśnie z powodu bycia w grupie krajów poza strefą Euro. Nie do zaakceptowania są dwie Europy: strefy Euro oraz strefy poza. 3. Unia Bankowa. Czy, kiedy i na jakich warunkach Polska powinna wejść do Unii Bankowej? Polska wchodząc w przyszłości do strefy Euro niejako automatycznie znajdzie się w Unii Bankowej. Negocjacje dotyczące Unii Bankowej zaczęły się prawie 2 lata temu. Bierzemy w nich udział - istotne są warunki, na jakich wchodzić można będzie do Unii Bankowej. Jeden dotyczy wspólnego nadzoru, drugi - zasad likwidacji i restrukturyzacji banków. Wynegocjowaliśmy juz, że nawet nie będąc w strefie Euro i podlegając wspólnemu nadzorowi  - radzie Europejskiego Banku Centralnego, gdzie nie ma polskiego przedstawiciela - mielibyśmy prawo do niedostosowania się do decyzji nadzoru. Podobnie zabiegamy, by z myślą o bezpieczeństwie polskiego systemu bankowego i depozytariuszy, mieć możliwość odrębnego reagowania na rekomendacje dotyczące spraw likwidacji i restrukturyzacji banków. Generalnie - nasze wejście wcześniejsze do Unii Bankowej może się dokonać tylko po spełnieniu naszych, polskich warunków - ktore polski rząd kończy negocjować. 4. Polityka energetyczna i klimatyczna. Co ważniejsze: środowisko czy gospodarka. jakie powinny być polskie priorytety w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i wspólnej polityki energetycznej UE. Czy Europa powinna być bardziej niezależna energetycznie - jak to osiągnąć? czy Unia powinna iść w kierunku dalszego zaostrzenia prawa ochrony środowiska, bez względu na koszty jakie poniosą państwa/przedsiębiorcy? Polityka energetyczna i klimatyczna muszą się równoważyć, obie są ważne i żadna nie powinna rozwijać się kosztem drugiej. To trudne zadanie, ale eliminuje ekstrema. Potrzebujemy procesu, jaki przyczyni się do wzmocnienia ochrony przed zagrożeniami dla klimatu i środowiska, ale nie może to stać się kosztem obniżenia konkurencyjności całej gospodarki europejskiej oraz krajowych gospodarek - także biorąc pod uwagę specyfiki krajów, ich zasoby i tradycje gospodarcze. Węgiel jest dobrym żródłem energii - trzeba rozmawiać o nowoczesnych sposobach jego przetwarzania, tak żeby bezpiecznie dla środowiska tworzył zarazem bezpieczeństwo energetyczne w takim kraju jak Polska, w naszym kraju. Lepiej modernizować energetykę przez nowe technologie przeróbki węgla, czy uruchamianie OZE, niż wyduszać regulacjami zachowania państw. A w ramach OZE - zachęcać do energetyki obywatelskiej, bo ta istniejąc w małych środowiskach będzie przyszłością np. dla internetu rzeczy. Dla Polski, ale i dla Europy (co Polska mocno wnosi na fora europejskie) ważne jest zbudowanie wspólnej polityki energetycznej, która będzie szanowała odmienność wynikającą z dostępu do żródeł energii, ale zarazem nie będzie podatna w żadnej mierze na monopol, jaki mogliby uzyskiwać zewnętrzni partnerzy Europy, np. Rosja, co w dziedzinie gazu się stało. Wspólne ustalanie zasad polityki energetycznej mogłoby uniezależnić Europę od Rosji i przesunąć punkt ciężkości w bezpieczeństwie energetycznym Europy na żródła własne, czy pozyskiwane we współpracy z USA. Żeby tak się stało potrzebny jest swoisty europejski mix energetyczny: równoprawność węgla, gazu ziemnego, gazu łupkowego, energetyki wodnej i obywatelskiej w ramach OZE. Ale to na dzisiaj oznacza w dążeniu do równoważności polityki energetycznej i klimatycznej, prymat bezpieczeństwa energetycznego. 5. Unia gospodarcza. Jak daleko powinna sięgać współpraca gospodarcza? Czy powinno dojść do harmonizacji podatkowej i budżetowej w ramach państw członkowskich UE? Jestem zwolennikiem rozwoju, integracji i silnej współpracy gospodarczej, bo to przynosi efekty dla krajów i buduje przewagi konkurencyjne Europy wobec innych obszarów gospodarczych. To oznacza potrzebę budowania jednolitego rynku usług i towarów, rozwijanie jednolitego rynku cyfrowego (uważam to za ważną wartość dodaną dla przewag europejskich - w dziedzinie telekomunikacji, internetu, e-handlu, czy potrzeby harmonizacji przepisów dotyczących ochrony prywatności). W sprawie harmonizacji budżetowej jestem przeciwny - kraje mają swoją specyfikę, choćby w proporacjach wydatków publicznych w relacji do PKB (od 35% do 60%) i w zwyczajach oraz sposobie budowania priorytetów wydatkowych, zależnie zresztą od stopnia rozwoju. Ponadto, obecne kryteria z Maastricht oraz zasady "economic governance", dają współkontrolę europejską nad budżetami w taki sposób, że nie naruszają autonomii, ale chronią przed zagrożeniami, iż problemy jednego kraju rozleją sie na całą UE. W kwestiach podatkowych uważam, iż harmonizacja jest przedwczesna i nie wiem czy potrzebna, na pewno muszą być wspólne ramy - tak jak są - w obszarze VAT, bo to jest skorelowane z jednolitym rynkiem. I w tym obszarze potrzebne są jednak zmiany - np redefinicjan modelu VAT w odniesieniu do obszaru cyfrowego. Przydałaby sie np. zmiana stawek na e - booki, czy e- prasę, by ułatwić rozwój tych usług, i nie hamować go poprzez traktowanie e-booków jak usług ogólnych, przybstawxe VAT na książki o wiele mniejszej. Czyli - potrzebujemy nie pełnej harmonizacji, co nowego porządku w obszarze VAT, ze względu na zmiany w strukturze gospodarki. 6. Wspólny rynek i swoboda przepływu osób. Jakie wysiłki należy podjąć na rzecz wzmocnienia wspólnego rynku w UE? jak przeciwdziałać coraz silnej pojawiającym się tendencjom w UE do ograniczenia jednej z fundamentalnych zasad - swobody przepływu osób. Nie ma zgody na ograniczanie swobodnego przepływu osób. To fundamentalna zasada wspólnoty europejskiej. Trzeba wyjaśniać Brytyjczykom, Holendrom czy Niemcom - że ich obawy są bezzasadne, i niestety kierowane dyskryminacyjnie wobec niektórych krajów i ich obywateli. Jest jasne, iż procesy konwergencji i relatywnego wyrównywania poziomów życia będą sprzyjały zmniejszeniu presji migracyjnej, której podstawą jest różnica w płacach między krajami. Ale żeby to nastepowało potrzebna jest właśnie polityka spójności, której Polska jest wielkim orędownikiem. Polityka spójności - która dzisiaj nie ma w ogóle charakteru socjalnego, tylko jest w pełni nowoczesną polityką inwestycyjną wyrównującą potencjały konkurencyjności między krajami. Ułatwieniem dla rozwoju z jednej strony swobody przepływu zasobów pracy, z drugiej - eliminacji obaw z tymi procesami związanych, byłby rozwój przepływu informacji o rynku pracy i świadczeniach socjalnych, w ramach wspólnych systemów cyfrowych. To ograniczałoby wyłudzenia świadczeń, zarazem pozwalało na lepszy dostęp do informacji tym, którzy poszukują swojej własnej strategii zatrudnienia w Europie, do czego - do takiej personalnej, rodzinnej strategii mają pełne prawo. 7. Polityka rolna. Czy należy utrzymać na obecnym poziomie pomoc dla rolnictwa w krajach UE? Czy UE powinna rozważyć inna alokacje tych środków np. na rozwój innowacyjnej gospodarki? Z punktu widzenia Polski pomoc dla rolnictwa na obecnym poziomie jest dalej potrzebna, z dążeniem do pełnego doprowadzenia do identyczności dopłat we wszystkich krajach. Już w dzisiejszej polityce rolnej jest szereg narzędzi, które modernizują rolnictwo, więc warto tę tendencję podtrzymywać i rozwijać. Debata o tym, czy nie dokonać w ramach unijnego budżetu innej alokacji środków w następnej perspektywie finansowej, po 2020 roku będzie jednym z najważniejszych zadań także Parlamentu Europejskiego, wyłonionego w wyborach 25 maja tego roku. Dyskutując o tym, jak finansować rozwój europejski po 2020 roku trzeba wziąć pod uwagę wszystkie czynniki - potrzeby innowacyjne, budowanie nowych przewag konkurencyjnych, bezpieczeństwo Europy - energetyczne, militarne i żywnościowe oraz cywilizacyjny i gospodarczy rozwój obszarów wiejskich, a także odpowiedź na wyzwania demograficzne. Problem nie polega więc na tym, żeby tylko przesuwać środki w obrębie obecnego budżetu i jego struktury, ale na nowo zadać podstawowe pytania rozwojowe. 8. Budżet UE. Jak duży budżet powinna mieć Unia? jeśli większy niż dziś to proszę wskazać źródła dochodów (podatek europejski, podatek od transakcji finansowych, większy udział w dochodach podatkowych państw UE?) Czy powinien powstać osobny budżet strefy Euro? Nie powinien - i na to nie może być polskiej zgody - powstawać odrębny budżet strefy Euro. Natomiast niezbędna jest w nowym Parlamencie Europejskim dyskusja o priorytetach rozwojowych na przyszłość, o tym jak budować odpowiedzi na te priorytety w nowej konstrukcji budżetowej: wielkości budżetu i jego struktury. Trzeba wziąć wszystkie aspekty pod uwagę - konkurencyjność, innowacyjność, skok cyfrowy, spójność, bezpieczeństwo energetyczne, militarne, żywnościowe, politykę zatrudnienia, czyli wzrost miejsc pracy, rozwój edukacyjny, demografię. Po takiej dyskusji, bilansie potrzeb i priorytetów można się dopiero zastanawiać, czy wystarczy na definiowane na nowo zadania środków z obecnej konstrukcji budżetowej, czy potrzebne będą nowe żródła finansowania europejskiego rozwoju. Ale to trzeba wydyskutować między instytucjami europejskimi i obywatelami - dlatego trudno dzis powiedzieć, czy ma to być wspólny podatek europejski, podatek od transakcji finansowych, czy większe przepływy podatkowe z krajów. Na pewno nowe rozwiązanie nie może zaburzyć rozwoju krajów, ani poszczególnych dziedzin gospodarki. Konkluzja - najpierw analiza, póżniej ocena sytuacji i wskazanie priorytetów, następnie - oszacowanie potrzeb finansowych, i dopasowanie możliwości oraz wskazanie żródeł, jeśli to okaże się konieczne. 9. Rozszerzenie UE. Czy opowiada się Pan/Pani za rozszerzeniem UE na nowe kraje (jeśli tak to jakie? np. Ukrainę, Mołdowę, Gruzję, Turcję), nawet kosztem zmniejszenia funduszy strukturalnych dla Polski w przyszłości? Opowiadam się za rozszerzeniem UE o nowe kraje, takie jak : Ukraina, Mołdowa, Gruzja, osobnym problemem jest Turcja. Trzeba pamiętać, iż zobowiązanie ze szczytu w Salonikach sprzed 10 lat mówi o wejściu do UE krajów bałkańskich. Należy więc mocno podkreślać sprawę wejścia do UE - Ukrainy, gdyż jest to szczególnie ważne w powstałej sytuacji w relacjach UE - Rosja. Ale precyzyjnie trzeba określić cele polityczne UE - co do pozostałych krajów (w tym bałkańskich - z założeniem wywiązania się z wcześniejszych ustaleń), oraz Turcji. Polityka otwartości musi być wspierana rzetelną oceną sytuacji gotowości tych krajów do wejścia do UE oraz przedyskutowaniem problemu, czy obecnie definiowany w Traktacie model członkostwa i stowarzyszania się są optymalne dla czasów, w których żyjemy.  Dodałbym jedną rzecz - w grze o bezpieczeństwo europejskie i ograniczenie imperialnej ekspansji Rosji trzeba stworzyć warunki dla wejścia do UE krajów takich właśnie, jak Mołdowa i Gruzja. Granice Europy trzeba więc ustalić pokojową drogą, ale na nowo.Nie ma wprost takiej korelacji: albo wchodzą inni i my mamy mniejsze benefity z członkostwa, albo inni, nowi - nie wchodzą, a my mamy większe pieniądze z UE. Trzeba tę kwestię widzieć szerzej: i w wymiarze bezpieczeństwa politycznego, i poprzez określanie długoterminowych korzyści, jakie będą płynęły z wkładu, jaki wniosą do wspólnej UE nowe kraje. 10. Polityka wschodnia i polityka obronna. Jakie powinny byc polskie priorytety w sprawie wspólnej polityki wschodniej UE. Jakimi instrumentami powinny się posługiwać państwa i/lub UE w celu wzmocnienia możliwości obronnych Polski i UE Polityka Wschodnia UE nabiera dzisiaj, w obliczu działań Rosji, zupełnie nowego sensu. Z jednej strony musi być polityką dobrosąsiedztwa i wsparcia demokracji i rozwoju gospodarczego, z drugiej zaś musi być jasno określone - że celem jest bycie razem we wspólnocie europejskiej z tymi krajami, które wybiorą taką drogę. Proces tworzenia wspólnoty musi być uproszczony, i istotne jest, by wskazać jak najwięcej czynników (i dbać o ich rozwój) uniezależniających gospodarki tych krajów od Rosji, czy ewentualnych wrogich działań Roasji wobec tych krajów, także w obszarze spraw gospodarczych. Kluczowe jest, by Polska umiała przekonać do swoich argumentów w sprawie takiego charakteru polityki wschodniej - inne kraje członkowskie UE. To wymaga przywództawa w tej materii, to wymaga silnego przeobrażenia funkcji i narzędzi europejskiej polityki zagranicznej. To wymaga współaktywności w tcy sprawach zarówno polskiej dyplomacji, jak i parlamenarzystów w PE, oraz reprezentantów Polski w Radzie Europy. Europa również musi na nowo zdefiniować swoją politykę obronną. Potrzebna jest lepsza koordynacja i zarządzanie wszystkimi zasobami militarnymi odpowiednio skorelowane z koordynacją, jaką powinno zapewniac NATO. Strefa europejska musi powrócić w pełni do priorytetów NATO, i widać ostatnio, że Amerykanie zaczęli to rozumieć. Sprzężenie działań NATO z działaniami samej Europy w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego - może wymagać nie tylko decyzji organizacyjnych i politycznych, ale również finansowych. Taką analizę powinno się przygotować. Europa nie idzie na wojnę, ale Europa musi się czuć odpowiedzialna za bezpieczeństwo Europejczyków oraz integralność granic europejskich, obecnych oraz po rozszerzeniu. 11. Polityka demograficzna. Jaka powinna być odpowiedz państwa i instytucji UE na pogarszająca się sytuacje demograficzna Polski. Obecnie UE nie ma kompetencji w tej dziedzinie. Czy powinno się to zmienić czy pozostawić na poziomie krajowym. Wyzwanie demograficzne jest wspólne dla całej Europy. I powinny być wspólne elementy polityki europejskiej wspomagające działania narzecz uniknięcia kryzysu demograficznego. Chodzi o instrumenty wsparcia zatrudnienia, generowania nowych miejsc pracy i poprawiania jakości kwalifikacyjnej pracowników, także poprzez rozwój kształcenia ustawicznego, powiązane ze zmianami technologicznymi. Chodzi o wyrównywanie szans rozwojowych w oparciu o dostępne instrumenty polityki spójności. Chodzi także o swobodę przepływu osób, bo to jest czynnik wspierający ludzką zapobiegliwość na rynku pracy, co wpływa na demografię, dzietność. Do dyskusji w ramach Unii Europejskiej, ale i krajowego wdrażania - są modele emerytalne, w tym wiek emerytalny. Dodatkowo jednak trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik. Chodzi o potrzebę podjęcia w całej UE w perspektywie nadchodzących lat - dyskusji nad problemem ram dla europejskiej polityki migracyjnej, otwarcia na kraje spoza UE. To, jak i otwarcie się na członkostwo w UE nowych krajów - może mieć znaczenie dla trendów demograficznych w przyszłości. Natomiat konkretne posunięcia dotyczące polityki na rzecz dzietności i rodziny winny zostać w kompetencjach krajów członkowskich, bo muszą być dopasowane do wzorców kulturowych i krajowych zestawów narzędzi. 12. Prawo rodzinne. Czy UE powinna uzyskać większe kompetencje w obszarze prawa rodzinnego? (dziś Bruksela nie może narzucić niczego krajom członkowskim w tej sprawie). Czy jest Pan/Pani za liberalizacja i ujednoliceniem prawa dotyczącego zawierania małżeństw przez pary homoseksualne we wszystkich państwach członkowskich UE. Czy to samo powinno dotyczyć kwestii aborcji? Prawo rodzinne dotyka istotnych spraw związanych także z tradycjami i wzorcami kulturowymi. Ale powinno także reagować na zachodzące zmiany społeczne i nawyki.  Państwo musi rozumieć zachodzące zamiany i szukać dla nich zmian prawnych, choć równocześnie ma obowiązek być ostrożne w narzucaniu rozwiązań. Jeśli zatem w określonym kraju kształtują się nowe modele funkcjonowania związków między partnerami i istnieje oczekiwanie rosnącej grupy, żeby stworzyć bardziej odpowiednie warunki  prawne dla swobody kształtowania tych związków, to nie można na to pozostać obojętnym. Ale jest to w polu decydowania danego kraju o rozwiązaniach i UE nie powinna niczego narzucać. Chociaż zarazem powinno się pilnować, czy nie rodzi się dyskryminacja -  i antydyskryminacyjne normy zawarte są w konwencjach i przepisach Rady Europy. Tych  norm i zasad powinniśmy przestrzegać. Ale podkreślę: każdy kraj powinien mieć swobodę w budowaniu własnych przepisów, jednak w oparciu o poglądy i trendy społeczne. Mój indywidualny pogląd nie ma tu specjalnego znaczenia. Na pewno jestem przeciwnikiem dyskryminacji bez względu na powody - czy przekonania polityczne, czy wyznawaną religię, czy orientację seksualną. I jestem za swobodą związków, choć wiem, że znalezienie wspólnych i możliwych do wprowadzenia w polskim parlamencie rozwiązań jest bardzo trudne. Uważam obecne przepisy o aborcji za wystarczające i nie wymagające zmian.
Źródło: Ankieta
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA