Wysiedlenia bez wspólnego mianownika

EAST NEWS
Próby podważenia koncepcji „widocznego znaku” są nie tylko chybione, lecz prowadzą do niezwykle niekorzystnego dla Polaków utrwalenia fałszywego obrazu wydarzeń
W Niemczech, tak jak na całym Zachodzie, panuje mianowicie powszechne przekonanie, że wysiedlenia (wypędzenia) Niemców z terenów Polski i Czechosłowacji po roku 1945 były dziełem polskiego i czeskiego nacjonalizmu. Podobne argumenty słyszy się i w Polsce, szczególnie w kręgach postkomunistycznych i lewicujących. Jeżeli w czeskim przypadku odpowiada to faktom, to w przypadku Polski jest to całkowicie fałszywa interpretacja, będąca produktem propagandy komunistycznej. Co ciekawe, propaganda ta pokrywa się z niemieckimi powojennymi uprzedzeniami w stosunku do Polski.W przypadku Polski decyzję o przesunięciu jej granic o 200 km na zachód podjął sam Stalin. Zachodni alianci decyzję tę tylko zaakceptowali. Natomiast polski rząd na emigracji (czyli owi „polscy nacjonaliści”) zamysł ten stanowczo odrzucił, co jest udokumentowane w sposób niepodważalny. Dlatego podpisanie przez Stalina rozporządzenia Państwowego Komitetu Obrony nr 6282 (z 31 lipca 1944 r., dotyc...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL