fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Asystenci sędziów negatywnie o stażu

www.sxc.hu
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Sędziów negatywnie zaopiniowało projekt rozporządzenia regulującego staż asystencki.
Przypomnijmy, iż po lipcowej zmianie ustawy o ustroju sądów powszechnych, aby zostać asystentem w sądzie wystarczy dyplom wyższych studiów prawniczych i roczny staż, który ma teoretycznie i praktycznie przygotować do zawodu. Będzie go regulowało rozporządzenie.
Jego projekt przewiduje, iż blok karny i cywilny będzie miał formę zajęć teoretycznych i praktycznych. Natomiast blok ustrojowy jedynie zajęć teoretycznych. W miesiącu będą 24 godziny zajęć teoretycznych (każda to godzina lekcyjna). Praktyki z kolei mają być prowadzone w dni robocze w pełnym wymiarze czasu pracy, łącznie przez 12 tygodni w wydziałach karnych i cywilnych. Po każdym bloku zajęć asystenci napiszą sprawdzian.
Tymczasem w ocenie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów, które opiniowało projekt rozporządzenia proponowany staż jest niczym innym jak przepisanym w znacznej mierze programem aplikacji ogólnej.
Zdaniem OSAS tak przepisany program stażu nie uwzględnia faktu, iż asystent sędziego będzie musiał wykonywać podczas niego własne obowiązki wynikające z zawartej umowy o pracę. - Co więcej program ten destabilizuje pracę sądu, albowiem asystent sędziego na stażu przypisany w dacie zatrudnienia do określonego wydziału przez okres 12 miesięcy w rzeczywistości nie będzie świadczył swojej pracy w tym wydziale. Z Harmonogramu wynika bowiem, iż co najmniej 18 godzin w miesiącu będzie przebywał na szkoleniu teoretycznym, co w przypadku dość dużych odległości pomiędzy siedzibami sądów rejonowych a sądami apelacyjnymi, czy sądami okręgowymi będzie oznaczało nie tylko nieobecność 3 dni w tygodniu, ale również nie jest wiadomym kto pokryje koszty podróży na te szkolenia oraz zakwaterowania w trakcie szkoleń – wskazują asystenci.
Ponadto zwracają oni uwagę, iż analogiczna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do praktyk, które jak się okazuje nie mają następować w wydziale, do którego zostaje zatrudniony asystent, ale będą obowiązywały go we wszystkich wydziałach w wymiarze 3 z 4 tygodni w miesiącu. - Takie działanie bez wątpienia nie wpłynie na sprawność postępowań sądowych, albowiem asystencie sędziów miast wykonywać zadania pod okiem sędziego do którego zostaną przypisani będą podróżować na szkolenia i praktyki – czytamy w opinii.
Asystenci przypominają, iż ideą deregulacji zawodu asystenta sędziego miało być nie tylko otwarcie go dla osób po uzyskaniu tytułu mgr prawa, ale przede wszystkim wspomożenie pracy sędziów, tak by usprawnić szybkość postępowania, która jest wpisana nie tylko w cele kontroli zarządczej, ale wynika również z założeń działania obecnego rządu. - Wskazujemy, iż niczym nie jest uzasadniona konieczność zatwierdzenia planu stażu przez Ministra Sprawiedliwości, jak również sztywne narzucanie zasad dotyczących zorganizowania określonych bloków zagadnień w określonych miesiącach – podnoszą asystenci. Prezes sądu apelacyjnego musi mieć swobodę we własnym zakresie, by przy uwzględnieniu posiadanej kadry, która będzie szkolić asystentów sędziów na stażu, oraz warunków lokalowych móc w sposób jak najbardziej wydajny przeprowadzić szkolenia.
W opinii OSAS wniosło o podjęcie prac nad nowym projektem stażu asystenckiego, tak by uwzględniał on nie tylko konieczność wyszkolenia nowo zatrudnionych asystentów sędziów, ale również by nie destabilizował pracy asystentów sędziów i sądów.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA