Cywilizacja

Moralność jest starsza niż ludzkość

Myślenie nie jest cechą wyłącznie ludzką
Rzeczpospolita, Piotr Kała Pio Piotr Kała
Małpy mają poczucie sprawiedliwości, dbają o cierpiących, zachowują się bezinteresownie. Czy natura wyposażyła je w coś, co – jak dotąd sądziliśmy – jest cechą typową człowieczą?
Potrafią wytwarzać narzędzia, które później wykorzystują do zdobywania pożywienia. Umieją się porozumiewać, odczytują mimikę twarzy, rozpoznają siebie nawzajem i ludzi. Przekazują wiedzę kolejnym generacjom, toczą wojny o terytoria.
Choć dla nas takie dowody inteligencji mogą być zaskakujące, dla zajmujących się naczelnymi prymatologów nie są niczym nadzwyczajnym. Ale małpy, szczególnie nasi najbliżsi krewniacy szympansy, wykazują się również altruizmem i sprawiedliwością. „Wiedzą", że wojna jest niekorzystna dla biorących w niej udział, i potrafią konfliktom zapobiegać. Czują wstyd i mają poczucie winy.
Czy można mieć poczucie winy i czuć wstyd, nie rozróżniając dobra i zła? To prowokacyjne pytanie stawia światowej sławy prymatolog Frans de Waal. W książce „The Bonobo and the atheist" odpowiada – zachowania, które określamy mianem moralnych, zostały zaprogramowane nam przez naturę miliony lat temu. Jakie znaczenie dla nas ma to, co się dzieje w małpiej głowie? Na to naukowcy mają gotową odpowiedź. Możemy w ten sposób dowiedzieć się więcej o naszej własnej ewolucji i umiejętnościach, które w jej toku nabyliśmy – przekonywali specjaliści z  Fisher Center for the Study and Conservation of Apes, organizatorzy konferencji „Mind of Chimpanzee". Z jednej strony takie badania pokazują, jak bardzo ludzkie potrafią być w swych zachowaniach szympansy. A z drugiej pozwalają też dostrzec różnice i uniknąć nadmiernego uproszczenia, jakim byłoby traktowanie małp jako ludzi przebranych w kostiumy z futra. prof. Frans de Waal prymatolog, Emory University: Badania szympansów pozwalają odpowiedzieć: czy jesteśmy moralni, bo wierzymy w Boga, czy wierzymy w Boga, bo jesteśmy moralni.

Wrodzona inteligencja

Weźmy produkcję narzędzi. Opracowywanie, tworzenie i wykorzystywanie narzędzi przez długi czas było uważane za umiejętność typowo ludzką. Wymaga to nie tylko zręczności, ale i inteligencji – w tym planowania i wyobraźni. Jak opisują Jill Pruetz z Uniwersytetu Stanowego Iowa oraz Paco Bertolani z Centrum Badań nad Ewolucją Człowieka w Cambridge, proces przygotowywania włóczni przez szympansy wymaga od nich przygotowania. Najpierw muszą wybrać odpowiednią gałąź i oderwać ją od drzewa. Następnie oskubują wszystkie mniejsze gałązki i liście. Wreszcie szympans odrywa korę, a później ostrzy koniec patyka. To ważne, by patyk był ostry, bo taka zaimprowizowana włócznia musi przebić niewielką małpiatkę galago, na którą polują szympansy. – Od szympansów możemy się również dowiedzieć, jak komunikowali się przodkowie ludzi – przekonuje Lisa Parr z Uniwersytetu Emory. – Wiemy, że u ludzi nawet niewielka zmiana dodana do wyrazu twarzy może całkowicie zmienić znaczenie przekazu. Szympansy, tak jak my, muszą umieć interpretować niewielkie różnice w mimice, które mogą wpływać na interakcje między osobnikami. A uczenie się? Opublikowane w 2006 roku wyniki analizy zachowania szympansów z  Yerkes National Primate Research Center wskazują, że zwierzęta te potrafią przekazywać wiedzę młodszym pokoleniom. Z amerykańskich doświadczeń wynika, że ten „łańcuch" może liczyć sześć generacji, czyli sięgać 90 lat. Inny przykład dotyczy bonobo – jednego z dwóch gatunków szympansów (bonobo są mniejsze i odróżniają się zachowaniem od szympansów zwyczajnych). Dwa osobniki o imionach Kanzi i Panbanisha nauczyły się komunikacji za pośrednictwem specjalnie oznakowanej klawiatury. Kanzi dysponuje zasobem 500 pojęć, a potrafi zrozumieć ok. 3 tys. angielskich słów. Zespół prof. Kim Bard z Uniwersytetu Portsmouth prowadził zaś doświadczenia nad zdolnościami poznawczymi młodych szympansów i ludzi. Okazało się, że pod tym względem dziewięciomiesięczna małpa jest sprawniejsza niż ludzkie dziecko w tym samym wieku. W teście badającym zdolność zapamiętywania szympansy uzyskały lepsze wyniki niż studenci.

Pokój według bonobo

Jeszcze ciekawsze są wyniki eksperymentów, w których naukowcy badali złożone zachowania społeczne małp. Na przykład altruizm. Badania dr Victorii Horner sprawdzały zachowanie samic, które mogły wybrać, czy jedzenie dostaną tylko one, czy najedzą się też samce. – Przekonaliśmy się, że samice – jedna za drugą – decydują, aby zarówno ona, jak i jej partner otrzymał jedzenie – mówi dr Horner. Takie zachowania musiały się wykształcić miliony lat temu – zanim nasze gatunki się rozdzieliły. Zanim zaczęliśmy być ludźmi – argumentują naukowcy. To nie oznacza, że szympansa można nazwać „moralnym" – zastrzega de Waal w swojej książce. Jego zdaniem są to stworzenia brutalne i zdolne do zabicia przeciwnika. „Ale odbieram te społeczne zachowania jako dowód istnienia fundamentów moralności trwających znacznie dłużej niż sama ludzkość" – pisze naukowiec. „Nie potrzebujemy Boga, aby wyjaśnić, jak doszliśmy do tego, czym dziś jesteśmy". Naukowiec przytacza również fascynujący przykład zachowania samicy bonobo o imieniu Lody z Milwaukee County Zoo. Kiedy weterynarz starał się podać jej pigułki z witaminami, odgryzła mu palec. Gdy kilka dni później ten sam człowiek zbliżył się do Lody, samica popatrzyła na jego zabandażowaną rękę, po czym uciekła w ciemny kąt, obejmując się ramionami. Zdaniem prymatologów to oznaka poczucia winy i żałoby. W podobny sposób te zwierzęta reagują na śmierć innych małp. Co najciekawsze, Lody rozpoznała weterynarza wiele lat po tym zdarzeniu. Naukowcy wiedzą to, bo na widok twarzy mężczyzny zaczęła szukać wzrokiem jego okaleczonej dłoni. Frans de Waal opisuje również oryginalny sposób bonobo (znanych z powodu swojej „rozwiązłości") na zapobieżenie rozlewowi krwi. Gdy samce konkurujących stad szykują się do śmiertelnej walki, samice biorą sprawy we własne ręce. Przebiegają przez pole walki i rozpoczynają kopulację z „przeciwnikami". Po chwili obie armie są tak zajęte orgią, że zapominają o obronie terytorium. A po wszystkim następuje grupowe iskanie i oglądanie zabaw dzieci.

Ateista spotyka szympansy

Przykładów niezwykłych zachowań tych zwierząt jest wiele. Szympansy opiekują się swoimi chorymi, pomagają im, „wychowują" potomstwo zmarłych osobników i wyrażają współczucie dla matki, która straciła młode. „Te zachowania nazwalibyśmy moralnymi, gdyby dotyczyły ludzi" – uważa de Waal. Sam de Waal jest ateistą. Jego zdaniem rytuał religijny jest niezbędny do podtrzymywania więzów społecznych. Ale dowody pokazują, że moralność nie pochodzi od Boga. To religia powstała z głębokiej potrzeby moralności – cechy, którą przejawiają nie tylko ludzie, ale spokrewnione z nami zwierzęta. Skąd ta moralność się bierze – czy jest wynikiem ewolucji – nie wiemy. „Niektórzy mówią, że zwierzęta są tym, czym są, a nasz gatunek kieruje się wyższymi ideałami. Ale to łatwo podważyć – pisze de Waal. – Nie dlatego, że nie kierujemy się ideałami, ale dlatego, że inne gatunki też je mają".
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL