Naukowcy z Uniwersytetu w Bolonii ustalili płeć szkieletów za pomocą nowej techniki, polegającej na analizie białek w szkliwie ich zębów - podaje Sky News.

"Tuż po odkryciu (szkieletów) media natychmiast założyły, że mamy do czynienia z parą mężczyzna-kobieta, nawet jeśli zły stan, w jakim były kości, nie pozwolił na skuteczną identyfikację ich płci" - czytamy w artykule, który ukazał się w magazynie "Nature".

W artykule czytamy też, że sposób, w jaki szkielety zostały złożone w grobie "wskazuje na zażyłość pomiędzy zmarłymi", a takie ułożenie "nie było powszechną praktyką przy grzebaniu zmarłych".

"Kochanków z Modeny" odkryto w 2009 roku na terenie nekropolii Ciro Menotti wraz z 11 innymi szkieletami, z których niektóre miały na sobie ślady obrażeń doznanych prawdopodobnie w czasie wojny.

Naukowcy uważają teraz, że "kochankowie" mogli być "towarzyszami broni albo przyjaciółmi, którzy zginęli w tej samej potyczce".

W "Nature" czytamy, że sposób ich pochówku odzwierciedla "zażyłość pomiędzy mężczyznami" w tym okresie.

Zmarli mogli być też członkami jednej rodziny - twierdzą badacze.

Naukowcy nie wykluczają, że zmarli byli kochankami, ale uważają, że taki pochówek pary homoseksualistów byłby mało prawdopodobny biorąc pod uwagę stosunek do homoseksualizmu w tym czasie.