Dwa scenariusze na radiowo-telewizyjne uzdrowienie

Wymiana zarządów i likwidacja spółek – rząd zmienia media publiczne różnymi metodami.

Aktualizacja: 28.12.2023 07:19 Publikacja: 28.12.2023 03:00

Dwa scenariusze na radiowo-telewizyjne uzdrowienie

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Obiecywane przez nowy rząd szybkie zmiany w mediach publicznych mogą zabrać jeszcze wiele tygodni. Wszystko za sprawą skomplikowanej sytuacji prawnej wokół mediów publicznych, procedur związanych z rejestracją nowych władz spółek tych mediów oraz działaniami polityków.

Czytaj więcej

TVP do likwidacji, ale galimatias prawny zostaje

Opcja 1: nowe zarządy

Przypomnijmy, że zmiany zarządów tych spółek przeprowadził minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz, powołując się na przepisy kodeksu spółek handlowych. Według rządu i części prawników była to jedyna legalna metoda na przeprowadzenie takiej operacji. Uznano bowiem, że o zmianach w zarządach nie może decydować Rada Mediów Narodowych. Wprawdzie dzisiejsze brzmienie przepisów ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o PAP przyznaje jej takie kompetencje, ale takie zapisy są jawnie sprzeczne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. (sygn. K 13/16), który stwierdzał, że to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinna decydować o obsadzie takich stanowisk. Jednak wyroku tego nie wykonano. Sytuację tę opisał Sejm w uchwale z 19 grudnia, zachęcając ministra do działania.

Kiedy minister odwołał poprzednie zarządy i rady nadzorcze spółek mediów publicznych i powołał nowe, stosowne wnioski o rejestrację zmian wpłynęły do sądu rejestrowego 22 grudnia. Konkretnie jest to XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy. Rozpatrzeniem takiego wniosku zajmuje się referendarz sądowy (a nie sędzia). Według art. 20a ust. 1 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, na rozpoznanie takiego wniosku jest siedem dni. Chodzi oczywiście o dni robocze. Biorąc pod uwagę czas świąteczny, termin ten upływałby 5 stycznia 2024 r.

Wygląda jednak na to, że sprawa nie będzie taka prosta. W kolejnych dniach do tego sądu wpłynęły bowiem kolejne wnioski, też dotyczące zarządów. Najlepiej pokazuje to sprawa spółki TVP SA. Wniosek w sprawie zarządu z Tomaszem Sygutem na czele (nominowanym przez ministra kultury) wpłynął 22 grudnia. Ale odwołana rada nadzorcza TVP, nieuznająca decyzji ministra, sama powołała nowy zarząd, z Maciejem Łopińskim na czele. Wniosek o rejestrację tej zmiany wpłynął wieczorem 24 grudnia. Z kolei 26 grudnia zebrała się Rada Mediów Narodowych i wybrała na prezesa TVP Michała Adamczyka. Wniosek tej sprawie też czeka na rozpoznanie

Ustawa pozwala na uwzględnienie wniosku, jego oddalenie z odmową dokonania wpisu, zwrócenie wniosku z powodu wad formalnych, a także zawieszenie postępowania.

Czytaj więcej

TVP, Polskie Radio i PAP w stanie likwidacji. Co to oznacza

Opcja 2: likwidacja

Jednak 27 grudnia Ministerstwo Kultury zapowiedziało realizację alternatywnego scenariusza, czyli postawienia w stan likwidacji spółek mediów publicznych. Taka procedura nie wymaga udziału Rady Mediów Narodowych. Zgodnie zaś z art. 463 § 1 kodeksu spółek handlowych (któremu spółki mediów państwowych podlegają), likwidatorami są członkowie zarządu spółki, o ile statut lub uchwała walnego zgromadzenia nie stanowi inaczej. Minister podejmujący uchwałę o rozwiązaniu spółki mógłby zatem wskazać likwidatora lub likwidatorów spoza dotychczasowych struktur TVP, PR i PAP. Jednak ostateczne sfinalizowanie likwidacji mogłoby napotkać utrudnienie ustawowe. Spółki PR, TVP i PAP mają zapewniony byt z mocy ustaw o radiofonii i telewizji oraz o Polskiej Agencji Prasowej. Istnieje zatem poważne ryzyko, że sąd rejestrowy, o ile będzie działał praworządnie, nie wykreśli tych spółek z rejestru. Dlatego pełna likwidacja może się okazać niemożliwa bez stosownych zmian ustaw o radiofonii i telewizji oraz o PAP. W dzisiejszym układzie politycznym taka inicjatywa mogłaby być skazana na niepowodzenie ze względu na prawdopodobne skuteczne weto prezydenta Andrzeja Dudy. Gdyby jednak zaistniały warunki do zmian tych ustaw, to nowe przepisy mogłyby przewidywać np. utworzenie spółek mediowych o nazwach podobnych do dzisiejszych. Wówczas można by było zakończyć likwidację wykreśleniem starych spółek z rejestru. Nowe spółki prawdopodobnie przejęłyby cały majątek i większość pracowników dzisiejszych spółek.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Istnienie wolnych i obiektywnych mediów jest wartością zapisaną w konstytucji, a więc rządzący powinni podejmować działania broniące tej wartości, szczególnie co do mediów publicznych – z uwagi na ich źródło finansowania i rolę ustrojową. Niestety, działania władz przez ostatnie lata doprowadziły do monopolizacji partyjnego wpływu i utrwaliły tę nieprawidłową i skomplikowaną sytuację w przepisach dotyczących mediów publicznych. Dlatego żadne działanie obliczone na wymianę zarządów publicznej telewizji, radia i PAP nie jest idealne od strony prawnej. Nie jest więc idealnym rozwiązaniem zmiana zarządów dokonana przez ministra kultury, oparta na przepisach kodeksu handlowego. Sądy w postępowaniach dotyczących rejestracji zmian mogą korzystać z konstytucji zarówno do interpretacji innych przepisów, jak i nawet bezpośrednio ją stosując. Ale muszą mieć po temu okazję , a wątpię, czy tu akurat taka okazja by była. Muszą też mieć umiejętności i chęć. Zazwyczaj jej nie mają.

Obiecywane przez nowy rząd szybkie zmiany w mediach publicznych mogą zabrać jeszcze wiele tygodni. Wszystko za sprawą skomplikowanej sytuacji prawnej wokół mediów publicznych, procedur związanych z rejestracją nowych władz spółek tych mediów oraz działaniami polityków.

Opcja 1: nowe zarządy

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sądy i trybunały
Rosati: Manowska blokuje posiedzenie Trybunału Stanu
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Sądy i trybunały
Jest nowy prezes sądu w Olsztynie. W miejsce Macieja Nawackiego
Prawnicy
Prokurator Ewa Wrzosek: Nie popełniłam żadnego przestępstwa
Prawnicy
Rzecznik dyscyplinarny adwokatów przegrał w sprawie zgubionego pendrive'a