fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Ministerstwo Zdrowia chce aby do szczepień kwalifikowali farmaceuci i położne

123RF
Resort chce, by do szczepień kwalifikowali farmaceuci i położne. Ma to zwiększyć liczbę zaszczepionych.

Zmiana przepisów dotyczących szczepień cudzoziemców przebywających w Polsce krócej niż trzy miesiące oraz uchodźców to tylko część szczepionkowej reformy zapowiadanej przez resort zdrowia.

Już od 2019 r. zmieni się Kalendarz Szczepień Obowiązkowych. Szczepienie przeciw gruźlicy ma się odbywać przed wypisaniem noworodka ze szpitala, ale niekoniecznie w ciągu 24 godzin od porodu. To przeciwko różyczce będzie natomiast wykonywane już w 6., a nie jak dziś w 10. roku życia. Rozważane jest także doszczepienie dziewcząt w wieku 19 lat, które ryzykują zakażenie w ciąży.

Zdaniem wiceministra zdrowia Marcina Czecha, doprecyzowania wymagają przepisy prawa krajowego związane z nadzorem, przechowywaniem oraz utylizacją szczepionek. – Bezpłatne szczepienia obowiązkowe osób do 19. roku życia wykonywane są wyłącznie w ramach umów z NFZ, co oznacza, że wiele przychodni niepublicznych nie otrzymuje szczepionek refundowanych. Brakuje też przepisów wskazujących na odpowiedzialność świadczeniodawców za prawidłowe przechowywanie szczepionek oraz dysponowanie nimi – zauważył wiceminister Czech.

Resort zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny chciałyby także uregulować zasady transportowania szczepionek kupionych przez pacjentów z apteki do przychodni. Dziś lekarz może odmówić zaszczepienia takim produktem, tłumacząc, że został naruszony tzw. łańcuch chłodniczy, czyli zbiór warunków przechowywania, transportu i dystrybucji produktów immunologicznych dla zachowania ich trwałości i przeciwdziałania zmniejszeniu ich skuteczności. Resort rozważa wprowadzenie specjalnych pojemników lub torebek termicznych, które miałaby zabezpieczać naklejka, zmieniająca barwę, jeśli doszłoby do przegrzania szczepionki (a tym samym zmniejszenia jej skuteczności).

Czytaj także: Szczepionka dla obcokrajowca

Uprawnienia do kwalifikacji i wykonywania szczepień miałyby zyskać inne – poza lekarzami i uprawnionymi pielęgniarkami – zawody medyczne. – Pracujemy nad wprowadzeniem uprawnień do kwalifikacji i wykonywania wybranych szczepień ochronnych także pielęgniarkom innych specjalizacji, położnych i przeszkolonym farmaceutom. Takie rozwiązania sprawdzają się w Stanach Zjednoczonych, Holandii, Wielkiej Brytanii – tłumaczy minister Czech.

Urzędnicy precyzują, że takie zasady obowiązywałyby dla szczepień nieobjętych kalendarzem szczepień obowiązkowych. Chodzi głównie o szczepienia dla dorosłych przeciwko grypie czy WZW C. Noworodki oraz niemowlęta nadal do szczepienia kwalifikowałby lekarz specjalista, a szczepiła pielęgniarka neonatologiczna, epidemiologiczna bądź pediatryczna.

Wszystkie zmiany uwzględniono w dokumencie strategicznym Polityka Lekowa Państwa, który jest w konsultacjach publicznych. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA