fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Krztusiec wciąż śmiertelny – ale nie w Polsce

AdobeStock
Krztusiec w 2016 r. zabił w Europie dwa razy więcej dzieci niż w 2015 r. W Polsce nie było zgonów, co oznacza, że stosowane u nas szczepienia okazały się skuteczniejsze – informuje Onet.

Wzrost zachorowań na krztusiec jest problemem w Europie, zwłaszcza w Niemczech – wynika z najnowszych danych Europejskiego Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób, opublikowanych w czerwcu 2018 r.

W sumie na krztusiec zachorowało ponad 48 tys. osób. Najczęściej były to niemowlęta poniżej pierwszego roku życia. Z powodu choroby i jej powikłań zmarło 26 osób, w tym 19 niemowląt i 7 osób starszych. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. W Polsce nie odnotowano ani jednego zgonu – czytamy w onet.pl.

Zdaniem specjalistów zawdzięczamy to temu, że w naszym kalendarzu szczepień refundowany jest pełnokomórkowy, bardziej skuteczny wariant szczepień – wciąż wybiera go około połowa rodziców.

Bakteria zaczęła mutować

Naukowcy z całego świata wskazują, dlaczego – mimo szczepień ochronnych – zachorowalność na krztusiec rośnie. Zdaniem eksperta dr Pawła Grzesiowskiego z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, przyczyn jest kilka. Między innymi bakteria na skutek zbiorowej odporności uzyskanej dzięki szczepieniom zaczęła mutować i tak zmieniła swoją budowę, że szczepienia mogą być mniej skuteczne. Dodatkowo zastąpienie w wielu krajach sprawdzonych szczepień tzw. pełnokomórkowych jej nową wersją, tzw. bezkomórkową, o innym składzie, spowodowało, że zaszczepieni – choć sami nie chorują – mogą być nosicielami pałeczki krztuśca i zarażać wrażliwe osoby z otoczenia. Dostępny od lat wariant zawiera całe komórki inaktywowanej bakterii, a więc setki antygenów obecnych w komórce pałeczki krztuśca. W nowszych szczepieniach znalazły się tylko wybrane elementy komórki – od 1 do 5 antygenów. Z tego powodu odczyny poszczepienne występują nieco rzadziej, ale ochrona antygenowa jest węższa. Ponadto odporność poszczepienna po wariancie pełnokomórkowym utrzymuje się około 10 lat, a po bezkomórkowym – 5 lat. Wzrost liczby wykrytych zachorowań może też być efektem lepszej diagnostyki i efektywnego raportowania.

Tańsze szczepienia skuteczniejsze?

W drugiej połowie lat 90. wiele krajów wycofało całkowicie lub częściowo szczepienia z komponentem pełnokomórkowym na rzecz droższych szczepień bezkomórkowych. W naszym kraju dostępne są 2 schematy szczepień do wyboru: bezpłatne szczepienia pełnokomórkowe oraz pełnopłatne bezkomórkowe. Wielu rodziców kupuje za własne pieniądze pełnopłatny wariant szczepień ze względu na mniejszą liczbę potrzebnych wkłuć. Tymczasem publikacje z badań wskazują na większe ryzyko zachorowania na krztusiec u dzieci, które otrzymały w ramach szczepienia podstawowego preparat bezkomórkowy. Entuzjazm wynikający z powszechnego wprowadzenia szczepień bezkomórkowych jako wygodniejszej alternatywy nie jest już tak oczywisty.

Specjaliści podkreślają, że dzięki temu, iż w naszym kalendarzu szczepień wciąż refundowany jest pełnokomórkowy wariant szczepień i wciąż wybiera go około połowa rodziców, od wielu lat nie odnotowaliśmy zgonu dziecka z powodu krztuśca. Eksperci w dziedzinie epidemiologii dodają, że wobec wzrostu zachorowań na krztuśca konieczna jest realizacja dotychczasowego programu szczepień i dalsze zwiększanie odsetka zaszczepionej populacji, a także podawanie przypominających dawek u dorosłych. Należy jednak pamiętać, że ostateczny wybór szczepienia podstawowego u dziecka należy zawsze skonsultować z lekarzem, który powinien opierać swoją decyzję na najnowszych dostępnych danych naukowych ze świata medycyny.

 

O zarażenie nietrudno

Krztuścem można się zarazić, będąc w pobliżu chorego, który rozsiewa bakterie drogą oddechową. Choroba wywołuje napadowy kaszel utrzymujący się nawet ponad miesiąc, który wyłącza z normalnego życia. Jest tak intensywny, że powoduje wymioty, skrajnie wycieńcza i nie pozwala spać. U małych dzieci może wystąpić bezdech. Częste napady kaszlu z bezdechami niosą ryzyko doprowadzenia malca do wyczerpania, a przedłużające się niedotlenienie – ryzyko nieodwracalnych zmian w mózgu. U osób z chorobami układu krążenia tak uporczywy kaszel grozi udarem lub zawałem. Innym szkodliwym następstwem mogą być przepukliny. Krztusiec bywa przyczyną wtórnych zapaleń oskrzeli, płuc, a także opon mózgowo-rdzeniowych. Może prowadzić do niedotlenienia mózgu, a nawet zabić.

Ważne szczepienia przypominające

Badania pokazują, że jeśli przeciw chorobie jest zaszczepionych 90 proc. osób z regionu, ognisko choroby wygasa. Odporność ta zanika jednak wraz ze spadkiem odsetka wyszczepień. W Polsce ostatnie obowiązkowe szczepienie dotyczy czternastolatków, a to oznacza, że wchodząc w dorosłość, nierzadko tracą odporność. Dlatego zaleca się szczepienia przypominające u dorosłych. Równie ważne jest szczepienie dodatkowe osób, które mają częsty kontakt z niemowlętami i małymi dziećmi. Przede wszystkim należy szczepić członków rodziny. Dobrze byłoby, gdyby szczepiły się również osoby zawodowo zajmujące się pracą z dziećmi, pracownicy oddziałów neonatologicznych i pediatrycznych, jak również osoby pracujące w żłobkach i przedszkolach.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA