fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Łukasz Wejchert: Mogłem zainwestować w Ubera

materiały prasowe
Naszym celem były projekty związane z technologiami i tego nie zmieniamy – mówi inwestor Łukasz Wejchert.

Skąd wziął się pomysł na zainwestowanie w amerykańską spółkę Beyond Meat, produkującą roślinne zamienniki dla wyrobów z mięsa, jak hamburgery czy kiełbaski?

W USA to teraz jeden z topowych trendów rynkowych, a zjawisko ograniczania mięsa w diecie na rzecz produktów roślinnych jest coraz powszechniejsze i ma same zalety. Jest to dla nas po prostu zdrowe, a przy tym ograniczamy cierpienie zwierząt hodowlanych. Do tego produkcja mięsa jest niesłychanie kosztowna pod względem choćby zużycia wody czy pasz, a jej zmniejszenie znacznie obniży też skalę emisji dwutlenku węgla do atmosfery i innych szkodliwych składników.

Tego rodzaju trendy obserwujemy i analizujemy w naszym wehikule inwestycyjnym i jeśli wzbudzają nasze zainteresowanie, wówczas chcemy się w nie włączyć poprzez inwestowanie w firmy będące odpowiedzią na tego rodzaju zjawiska.

W USA takie produkty spożywcze przeszły w kilka lat drogę od dość ekskluzywnej oferty z drogich restauracji do pełnej dostępności, także cenowej, pojawiają się już w sieciach fast food. Czy to też miało znaczenie?

W tej chwili w USA jest dwóch liderów produkcji roślinnych zamienników wyrobów z mięsa, właśnie Beyond Meat oraz Impossible Foods. Konkurują ze sobą dość mocno i obu obserwowaliśmy od jakiegoś czasu, aby postanowić, że warto w nich zainwestować. Ostatecznie udało się to zrealizować w przypadku Beyond Meat, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Generalnie takie inwestycje to rozbudowany proces, mamy całą sieć kontaktów międzynarodowych, znajomych, którzy także przekazują nam pewnego rodzaju informacje o ciekawych i nowych zjawiskach rynkowych, a czasami pomagają w dotarciu do pewnych podmiotów. W tym przypadku właśnie tak udało się zrealizować transakcję. Stawiamy na inwestowanie w projekty na wczesnym etapie rozwoju, zanim jest jeszcze wokół nich tak bardzo głośno.

Tak zrealizowaliśmy inwestycję w Spotify czy w Facebooka, zanim jeszcze ich wyceny poszybowały. Także Onet w Polsce był przykładem projektu pokazującego nowy rynkowy trend, zupełnie inne podejście do dystrybucji mediów.

O jakiej kwocie mówimy?

Ze względów formalnoprawnych nie możemy podawać tego rodzaju informacji. Zresztą Beyond Meat jest teraz notowany na giełdzie, jego debiut z początku maja to pod względem wzrostu ceny akcji tegoroczny rekordzista w USA, cena podczas debiutu na NASDAQ wzrosła trzykrotnie.

Od tego czasu notowania się trochę uspokoiły. Czy przy takim zysku może pan sprzedać akcje?

Jak wspominałem, zazwyczaj inwestujemy w projekty, które są wczesnym etapem rozwoju pewnego rynkowego trendu, zatem zakładamy długofalową perspektywę – czasami nawet dziesięć lat – i wtedy możemy naprawdę stworzyć dużą wartość.

W tym przypadku będzie tak samo?

Nic nie mogę przesądzać, wszystko musimy poważnie rozważyć i przeanalizować, żeby zoptymalizować zwroty z inwestycji.

Czy oferta Beyod Meat pojawi się w Europie?

Produkt jest już dostępny w 50 krajach – w Polsce też.

Impossible Foods też szykuje się do giełdowego debiutu. Może to kolejna okazja inwestycyjna?

Trudno powiedzieć, teraz o tym rynku po spektakularnym sukcesie Beyond Meat jest na tyle głośno, że chętnych do zainwestowania w taką firmę może być więcej. Zobaczymy.

Ma pan jakieś inne cele inwestycyjne?

Od początku naszym celem były projekty związane z technologiami, internetem i tego podejścia nie zmieniamy. Widać to po naszym portfelu, mamy choćby mocnego przedstawiciela rynku e-commerce w postaci Wish, czy firmę Netsprint, także operującą w środowisku internetowym.

Jestem też niesłychanie zadowolony z iTaxi, ten projekt rozwijaliśmy od początku (2012 r.) i to także przykład naszej reakcji na nowy trend, zupełną zmianę podejścia konsumentów do usług transportowych na świecie.

Zresztą już lata temu znajomy mówił mi o takiej firmie jak Uber, która wtedy wyceniana była chyba na 100–110 mln dol., działała wtedy jeszcze w nieco innym modelu niż to, co znamy teraz. Może też warto było w nią wówczas zainwestować... Przy takim poziomie dzisiaj nie miałoby znaczenia, czy Uber wart jest 60 czy 90 mld dol., i tak zysk z akcji byłby ogromny.

A co z krajowymi projektami?

Strategia Dirlango jest taka że – w Polsce jako przedsiębiorcy – sami zakładamy lub kupujemy firmy i je rozwijamy, gdy uznamy jakiś pomysł za odpowiednio atrakcyjny. Tak stało się właśnie z iTaxi, ten rynek dopiero się rozwija, spółka wzrosła 100 proc. w 2018 r. i radzi sobie bardzo dobrze, ale jej pełen potencjał będzie widać dopiero za jakiś czas.

Z kolei za granicą jesteśmy klasycznymi inwestorami – szukamy ciekawych projektów, z którymi już ktoś wystartował i kupujemy je albo wchodzimy do akcjonariatu.

Ma pan teraz coś na celowniku?

Zawsze coś pojawia się na horyzoncie, ale mogę ogólnie powiedzieć, że interesuje nas trend związany z uprawianiem sportu, bieganiem, mierzeniem własnej wydolności czy po prostu monitorowaniem aktywności fizycznej.

Np. przez smartwatch czy inne urządzenie wearables?

Tak, choć jest to szerszy zakres, powiedzmy, że może to być rodzaj aplikacji stosowanej także w bieżniach czy innych tego typu urządzeniach. Można też w ramach korzystania z niej układać plany treningowe czy konsultować z kimś swoje rezultaty, jak również uzyskiwać porady w zakresie poprawiania osiągów.

Ten temat nas interesuje w szerokim kontekście, aktywność fizyczna jako jeden z elementów zdrowego i aktywnego życia to teraz także bardzo widoczny globalny trend, więc nie można go ignorować.

Zdarzyło się panu obserwować jakiś projekt, ale jednak nie zdecydować się na inwestycje, co z dzisiejszej perspektywy traktować można jako błąd?

W sumie mam taki przykład, kiedyś, gdy rozmawialiśmy z pewnym funduszem inwestycyjnym, zwróciliśmy uwagę na dwie spółki z jego aktywów, czyli Gimlet oraz Anchor. Obie zajmują się rynkiem podcastów, który teraz jest również szalenie obiecujący i perspektywiczny. Pierwsza stawiała na produkcje tego rodzaju treści, a druga – zajmowała się ich dystrybucją czy także późniejszą monetyzacją.

Później okazało się, że streamingowy potentat w postaci Spotify wszedł mocno w rynek podcastów i kupił obydwie firmy w sumie za ok. 500 mln euro.

Jeśli można mówić o straconej okazji, to w kontekście np. wspomnianej firmy Uber we wczesnym etapie jej działania i pierwszych rund finansowania. Dziś jej wycena rynkowa jest wielokrotnie wyższa od cen dla inwestorów sprzed kilku lat.

Jaki jest budżet na dalsze inwestycje?

Aktualnie środki na dokonywanie inwestycji w spółki technologiczne niedostępne jeszcze na rynkach giełdowych, holding Dirlango pozyskał od założycieli oraz grupy inwestorów indywidualnych. W planach jest pozyskanie kolejnych 100–150 mln zł z myślą o następnych projektach.

Łukasz Wejchert jest absolwentem dublińskiego Portobello Business College. Pracę zaczął na studiach w Browarach Carlsberga oraz w Merrill Lynch. Przez lata związany z TVN w ramach współzałożonego przez ojca ITI. Jeden z założycieli Tenbit.pl, od 2002 r. w Onecie. Po sprzedaży aktywów TVN I ITI zajął się biznesem. Jest obecny (np. jako akcjonariusz) w Virgin Mobile, Dirlango, iTaxi czy Netsprint.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA