Reklama

Prof. Ewa Marciniak: Premier podtrzymał wizerunek PiS

PiS ustąpiło, ale więcej już nie może – mówi prof. Ewa Marciniak, politolog.
Prof. Ewa Marciniak: Premier podtrzymał wizerunek PiS

Foto: rp.pl

Normalność. Czy to będzie skuteczne jako motyw przewodni exposé? I jako próba zakotwiczenia PiS w centrum?

Koncentracja na normalności to jest próba konstruowania strategii wyborczej w wyborach prezydenckich. Exposé premiera Mateusza Morawieckiego było swego rodzaju preludium do tej kampanii. Ono w jakiś sposób wyznacza tematy kampanii wyborczej i cele strategiczne. Celem jest reelekcja prezydenta. Z jednej strony to ma swoje atuty, ale ma też wady.

Zacznijmy od atutów.

W kampanii wyborczej były takie momenty, że partie polityczne „przegrzały" atmosferę społeczną i polityczną. Była „przegrzana" na poziomie społecznym. Na poziomie spotkaniowej opinii społecznej ludzie wyrażali dezaprobatę wobec konfliktu partyjnego, społecznego w Polsce. Moim zdaniem wobec takiej atmosfery trzeba było skoncentrować się na tonizacji nastrojów i tonizacji konfliktu. Bo w tym przemówieniu wielokrotnie wybrzmiewał apel o zgodę, apel o wspólnotę działań w zakresie energetyki, bezpieczeństwa czy demografii. Ale kluczową kategorią stała się normalność dopasowana do różnych kontekstów i aktywności.

Jakie są więc słabe strony?

Reklama
Reklama

Społeczeństwu pasuje kategoria normalności. Pasuje kategoria dobrobytu. O ile dobrobyt nie jest kontrowersyjny, to normalność jest włączająca, jak i wykluczająca. Zawsze można zadać pytania i te pytania będą wybrzmiewać, wedle jakich kryteriów, kto jest normalny i jak definiujemy normalność jako stan.

Hasłem wtorku było to, co mówił Jarosław Kaczyński – że polityka bez idei jest nieskuteczna. Dlatego padło wiele słów o tradycyjnej rodzinie.

Premier Morawiecki musiał podtrzymać dziś wizerunek PiS-u jako partii konserwatywnej. Premier mówił do swojego konserwatywnego wyborcy. I musiały paść argumenty, które wzmocnią przekonanie, że PiS jest partią konserwatywną. Partia socjalna, narodowa, katolicka – wobec tych różnych etykiet etykieta partii konserwatywnej jest pożądana przez PiS. A jednocześnie premier, mówiąc o konserwatyzmie, musi do maja 2020 pokazać jak najbardziej koncyliacyjną twarz rządu. To apel do wyborców środka, do wyborców niezdecydowanych. Do tych, którzy w październiku głosowali na PiS, trzeba dołożyć jeszcze milion głosów. Sporo wybrzmiało dziś elementów nawiązujących do potencjalnych grup strategicznych, jeśli chodzi o elektorat PiS, ale ten rezultat wciąż jest niepewny.

To też próba utrzymania prawej flanki przed Konfederacją?

Konfederacja weszła z hasłami wolności gospodarczej i skrajnego konserwatyzmu. PiS ustąpiło, ale więcej już nie może. Nie może zrobić ani kroku w tył. Musi podtrzymywać to, że stoi na straży wartości chrześcijańskich, ale – modernizacja, innowacje, dobrobyt, to przesłanie do elektoratu aspiracyjnego, którego nie interesuje tak bardzo sfera symboli.

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama