fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Firmy podkupują specjalistów

pexels.com
Nawet o 30–40 proc. wzrosły w tym roku w niektórych specjalnościach stawki oferowane kandydatom do pracy. To jeden z powodów, dla których pracodawcy nie chcą ich podawać w ogłoszeniach.

Ekspansja e-handlu i e-marketingu sprawiła, że poszukiwani teraz pilnie specjaliści ds. e-commerce, SEM czy CRM mogą liczyć na pensje rzędu 10 tys. brutto, a więc nawet o 3–4 tys. więcej niż przed rokiem. Z kolei specjalista od marketing automation zarabia nawet 12 tys. miesięcznie, a pensja dyrektora ds. e-commerce sięga 35 tys. zł – wynika z danych firmy rekrutacyjnej Michael Page.

Czytaj także:  Polacy wierzą, że handel przynosi im wzrost płac i powiększa rynek pracy

– Dynamiczny rozwój e-handlu powoduje, że wzrasta zapotrzebowanie w firmach na nowych pracowników z odpowiednim doświadczeniem, co przekłada się na coraz atrakcyjniejsze oferty pracy – podkreśla Elżbieta Sobiech, która w Michael Page specjalizuje się w rekrutacjach na stanowiska w e-commerce i e-marketingu. To one są teraz liderami wzrostu stawek oferowanych kandydatom do pracy, które poszły w górę niemal w każdej branży i specjalności o co najmniej 10 proc.

O tyle wzrosły średnie płace proponowane w branży FMCG (dóbr konsumenckich), gdzie specjalista key account manager może dziś liczyć na 14 tys. zł miesięcznie, a specjalista odpowiadający za daną markę (brand manager) dostaje ok. 12 tys. zł miesięcznie. Ten wzrostowy trend potwierdzają też inne firmy rekrutacyjne.

Sebastian Popiel z zarządu spółki People ocenia, że teraz częściej firmy decydują się na przekraczanie widełek płacowych ustalonych dla danego stanowiska – choć zwykle nie więcej niż o 15–20 proc.

Jak zwracają uwagę eksperci Michael Page, w tym roku wynagrodzenia wzrosły przede wszystkim na stanowiskach specjalistycznych, wymagających wyspecjalizowanej wiedzy, i operacyjnych, czyli tych, na które obecnie jest największe zapotrzebowanie na kandydatów na rynku pracy. Do nich zaliczają się np. pracownicy handlu detalicznego, których stawki rosną o prawie 10 proc. Konkretne oferty płacowe są jednak uzależnione od lokalizacji, ilości personelu czy wielkości sklepu. Te różnice w stawkach na danym stanowisku widoczne w każdej branży to jeden z powodów, dla których pracodawcy niechętnie podają w ofertach pracy wysokość płac. Potwierdza to najnowsza analiza People, według której tylko co dziesiąta firma w Polsce publikuje informacje o proponowanej pensji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA