fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Ile będą kosztować wybory prezydenckie?

PiS zapisało w ustawie możliwość przełożenia wyborów o kilka dni
Fotorzepa, Jerzy Dudek
319 mln złotych miało kosztować głosowanie na prezydenta. Ale to już nieaktualne.

Poczta Polska stoi przed największym wyzwaniem logistycznym w historii. Zgodnie z obowiązującym planem PiS w maju będzie musiała dostarczyć milionom obywateli pakiety wyborcze, zawierające m.in. kartę do głosowania, oświadczenie i kopertę zwrotną. To wszystko w kilka dni od chwili, gdy ustawa zostanie podpisana przez prezydenta. Teraz zajmuje się nią Senat.

– Poczta jest gotowa, by to zadanie wykonać – mówił kilka dni temu wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. MAP nadzoruje Pocztę Polską. Czas jest tu głównym wyzwaniem, dlatego PiS zapisało w ustawie możliwość przełożenia wyborów o kilka dni, jeśli nowa data będzie się mieścić w granicach terminów konstytucyjnych.

Powstaje jednak pytanie o koszty całego przedsięwzięcia. Wicepremier zapowiedział, że koszty „są liczone". Jak mówił, Poczta otrzyma finansowanie z budżetu na przeprowadzenie całego procesu wyborczego. W czwartek – jak wynika z naszych rozmów – szacunki wciąż trwały. – Jest pełna determinacja, by to wszystko zorganizować zgodnie z terminami – mówi nam ważny polityk PiS.

W czwartek „Rzeczpospolita" zapytała na konferencji prasowej (w trybie zdalnym) premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Łukasza Szumowskiego o koszty i bezpieczeństwo tych wyborów. – Co do bezpieczeństwa, to można sparafrazować, na ile bezpieczne są kartki świąteczne, zakupy internetowe. Ale poprosiłem głównego inspektora sanitarnego Jarosława Pinkasa o współpracę w sprawie reguł sanitarnych i bezpieczeństwa epidemicznego w tym procesie – powiedział Łukasz Szumowski.

Do tej pory wybory prezydenckie miały kosztować 319 mln złotych – to środki dla Krajowego Biura Wyborczego. Główny wydatek to koszty diet dla członków komisji wyborczych. Inny istotny wydatek to drukowanie kart wyborczych. Teraz potrzebne będzie wydrukowanie elementów całego pakietu, chociaż jednocześnie w nowelizacji zmieniają się zasady organizacji prac komisji.

Kwestia legalności

Pojawiają się też pytania, czy podejmowanie czynności wyborczych związanych z przygotowywaniem wyborów na podstawie obecnie obowiązujących przepisów jest legalne. Szczególnie że w Senacie czeka ustawa o wyborach korespondencyjnych.

Regularne czynności PKW są legalne, bo ustawa czekająca na stanowisko Senatu nie jest jeszcze prawem. Prawem jest natomiast kodeks wyborczy z poprawkami już wprowadzonymi przez tarczę antykryzysową, rozszerzającymi głosowanie korespondencyjne dozwolone dla osób niepełnosprawnych na zakażonych koronawirusem i osoby mające ponad 60 lat.

Termin wyborów jest wyznaczony, PKW musi się zatem przygotowywać do głosowania wedle obecnej formuły.

– Gdyby PKW nie wykonywała tych obowiązków, to jej szef wręcz narażałby się na zarzut przestępstwa niedopełnienia obowiązków urzędniczych – mówi sędzia Wojciech Hermeliński, do niedawna szef PKW.

Niewprowadzona jeszcze w życie nowela ustanawiająca w tych wyborach wyłącznie głosowanie korespondencyjne uwzględnia fakt, że organizacja wyborów może się zmienić w trakcie rozpisanego kalendarza wyborczego. Na przykład karty do głosowania korespondencyjnego mają być zabezpieczone, ale raczej będzie je można też wykorzystać, gdyby miały być użyte do klasycznego głosowania. Ważniejsze zmiany dotyczą komisji wyborczych, ale w razie przejścia na głosowanie wyłącznie korespondencyjne będzie ich mniej i łatwiej będzie je skompletować.

– PKW powinna więc monitorować sytuację i zmieniające się prawo oraz mieć wariantowe kalendarze wyborcze, nie może być zaskoczona – wskazuje sędzia Hermeliński.

Mijają terminy

Do 10 kwietnia mają się zgłaszać obywatele, którzy chcą zasiadać w obwodowych komisjach wyborczych. 23 kwietnia lokalni komisarze wyborczy mają ogłosić składy komisji. To wszystko na podstawie obowiązującego prawa. Autopoprawka zakłada jednak tworzenie gminnych komisji wyborczych. – Krajowe Biuro Wyborcze pracuje tylko i wyłącznie na podstawie obowiązującego prawa – mówi nam Tomasz Grzelewski, rzecznik KBW.

Senat zajmie się nowelizacją kodeksu wyborczego 28 kwietnia. Wtedy zbiorą się senackie komisje, w których projekt będzie procedowany. Senat zwrócił się już o opinie do kilkunastu podmiotów i organizacji. Konsultacje – jak zapowiada marszałek Tomasz Grodzki – będą szerokie.

Sejm 7 maja zajmie się projektem ustawy, który wróci z Senatu. – Jeśli projekt przepadnie w głosowaniu przez postawę Gowina, to ani wybory w lokalach nie będą przygotowane, ani te korespondencyjne nie będą możliwe – zwraca uwagę rozmówca z opozycji. Dodaje, że wtedy PiS będzie musiało wprowadzić stan nadzwyczajny, o co wielokrotnie apelowała już opozycja.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA