fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Ustawodawca zmusza wierzycieli do nierentownej egzekucji

Fotolia
Po 3 kwartałach obowiązywania nowych ustaw komorniczych uwidoczniły się problemy, które nie występowały na gruncie poprzedniej ustawy. Nowe przepisy w znacznym stopniu przemodelowały postępowanie egzekucyjne, w szczególności w zakresie ponoszenia przez strony kosztów postępowania.

Obecnie wierzyciele nierzadko są stawiani w sytuacji, w której nie mogą uniknąć ponoszenia wysokich kosztów, mimo że nie są zainteresowani dalszym dochodzeniem wierzytelności. W niniejszym artykule zostaną omówione możliwości rozwiązania tego problemu.

Wierzyciel zapłaci za umorzone postępowanie

Prawdziwym utrapieniem wierzycieli stał się art. 29 ust. 1 ustawy o kosztach komorniczych, a konkretnie jego pierwsze zdanie. Stanowi ono, że w razie umorzenia postępowania egzekucyjnego na wniosek wierzyciela obciąża go opłata stosunkowa w wysokości 5% wartości świadczenia pozostałego do wyegzekwowania. Taką samą opłatą zostanie obciążony, jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie dokonał czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania lub nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Jednocześnie opłata ta nie może być niższa niż 200 zł. Wierzyciel może zwolnić się z obowiązku uiszczenia tej opłaty, gdy wykaże, że przyczyna umorzenia postępowania egzekucyjnego wiąże się ze spełnieniem świadczenia przez dłużnika. Drugim przypadkiem, w którym wierzyciel nie poniesie tej opłaty jest zawarcie z dłużnikiem porozumienia dotyczącego sposobu lub terminu spełnienia świadczenia.

W ten sposób ustawodawca częściowo pozbawił wierzyciela roli dysponenta postępowania. Co prawda wierzyciel w dalszym ciągu może w każdej chwili złożyć wniosek o umorzenie postępowania, jednak od stycznia 2019 r. musi liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami takiej decyzji w postaci konieczności poniesienia opłaty stosunkowej w kwocie nie mniejszej niż 200 zł. W przypadkach, gdy suma pozostająca do wyegzekwowania przekracza 1 000 000 zł opłata ta wyniesie nawet 50 000 zł.

Zgon dłużnika w toku postępowania

Wspomniany przepis stwarza szczególne problemy w przypadku śmierci dłużnika w toku postępowania. Zgodnie z art. 819 § 1 kodeksu postępowania cywilnego organ egzekucyjny zawiesza wówczas postępowanie z urzędu. Następnie, po przeprowadzeniu postępowania spadkowego przez sąd i ustaleniu spadkobierców dłużnika kontynuuje egzekucję z ich udziałem. Z kolei art. 824 § 1 ust. 4 kodeksu postępowania cywilnego stanowi, że komornik umarza postępowanie z urzędu, jeżeli wierzyciel w ciągu sześciu miesięcy nie dokonał czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania lub nie zażądał podjęcia zawieszonego postępowania. Oba artykuły w połączeniu stanowią pewnego rodzaju pułapkę dla wierzyciela. Z jednej strony, jeśli wierzyciel nie zdecyduje się na prowadzenie postępowania spadkowego po zmarłym dłużniku, naraża się na obciążenie go opłatą stosunkową z art. 29 ust. 1 ustawy o kosztach komorniczych. Natomiast jeśli zdecyduje się na dochodzenie roszczenia w stosunku do spadkobierców dłużnika, musi ponieść koszty postępowania spadkowego. W momencie śmierci dłużnika, dzięki ustaleniom komornika, wierzyciel często ma już wiedzę na temat braku majątku dłużnika. Ze względu na konstrukcję powyższych przepisów ma jednak obowiązek ponieść kolejne koszty. Mając na uwadze wysokość dochodzonego roszczenia może jedynie wybrać czy bardziej opłaca mu się ponieść 5% opłaty stosunkowej od umorzenia postępowania czy jednak pokryć koszty postępowania spadkowego.

Na gruncie powyższego problemu wśród komorników wykształciła się nowa, zasługująca na aprobatę, praktyka. W przypadku, gdy wierzyciel pozostaje bierny przez sześć miesięcy od zawieszenia postępowania na skutek śmierci dłużnika w dalszym ciągu zastosowanie ma art. 824 § 1 ust. 4 kodeksu postępowania cywilnego. Powszechnie zaczęto jednak przyjmować, że postępowanie winno zostać umorzone z urzędu na mocy art. 824 § 1 ust. 2 kodeksu postępowania cywilnego, jeśli przed upływem tego terminu wierzyciel oświadczy, iż nie jest zainteresowany poszukiwaniem spadkobierców zmarłego i prowadzeniem przeciwko nim postępowania. Przepis ten stanowi, że postępowanie umarza się, jeżeli wierzyciel lub dłużnik nie ma zdolności sądowej albo gdy egzekucja ze względu na jej przedmiot lub na osobę dłużnika jest niedopuszczalna. Art. 824 § 2 kodeksu postępowania cywilnego stanowi, że umorzenie wskutek braku zdolności sądowej nastąpić może dopiero wówczas, gdy w terminie wyznaczonym przez organ egzekucyjny brak ten nie zostanie usunięty. Zgodnie z poglądami doktryny przepis ten dotyczy sytuacji, w których przyczyna umorzenia miała charakter zarówno pierwotny, czyli istniała w chwili wszczęcia postępowania, jak i następczy, czyli powstała w toku postępowania, jak w omawianej sytuacji.

Możliwość usunięcia braku zdolności sądowej stron nie dotyczy jednak osób fizycznych. W momencie śmierci dłużnik niewątpliwie traci zdolność sądową i brak jest możliwości jej przywrócenia. Jeśli wierzyciel nie wyraża woli dochodzenia roszczenia od spadkobierców dłużnika, to kontynuacja postępowania w dotychczasowym kształcie jest niemożliwa. W takiej sytuacji nie mamy więc do czynienia z biernością wierzyciela, którą chciał napiętnować ustawodawca, lecz ze świadomą decyzją procesową opartą na ekonomicznych przesłankach.

Egzekucja przeciwko dłużnikowi rzeczowemu

Problem o podobnej naturze może wystąpić również w przypadku prowadzenia egzekucji z nieruchomości, w szczególności w stosunku do dłużnika rzeczowego. Ze względu na ograniczenie odpowiedzialności jedynie do konkretnej nieruchomości, niemożliwe jest prowadzenie egzekucji z innych składników majątku tego dłużnika. Od momentu złożenia wniosku o egzekucję z nieruchomości wierzyciel jest zmuszany do popierania go, niezależnie od zmieniających się okoliczności. W toku postępowania może się okazać na przykład, że przeciwko dłużnikowi wysuwane są przez inne osoby roszczenia alimentacyjne w wysokości przewyższającej wartość nieruchomości i mające pierwszeństwo w zaspokojeniu. W takim wypadku wierzyciel, który zainicjował egzekucję i tak będzie musiał złożyć wniosek o dokonanie opisu i oszacowania oraz opłacić koszty biegłego. W przeciwnym razie narazi się na zarzut niedokonania czynności niezbędnej do dalszego prowadzenia postępowania i konieczność uiszczenia 5% opłaty.

Potrzebne zmiany w przepisach

Pełnym rozwiązaniem problemu mogłoby być wprowadzenie do ustawy o kosztach komorniczych zapisu zwalniającego wierzyciela z obowiązku ponoszenia opłaty określonej w art. 29 ust. 4 ustawy o kosztach komorniczych w przypadku złożenia wniosku o umorzenie postępowania z jednoczesnym zrzeczeniem się dochodzonego roszczenia. W uzasadnieniu projektu powyższej ustawy wskazano, że obciążanie dłużnika opłatą w przypadku złożenia przez wierzyciela wniosku o umorzenie postępowania rodziło trudne do zaakceptowania konsekwencje. Dłużnik, nawet mając wolę zaspokojenia wierzyciela i majątek pozwalający na spłatę zadłużenia w toku postępowania, nie miał wpływu na działania wierzyciela. To wierzyciel podejmował bowiem decyzję o złożeniu wniosku o wszczęcie egzekucji oraz wniosku o umorzenie postępowania egzekucyjnego. W ten sposób miał możliwość jednostronnie wpływać na zwiększenie kosztów obciążających dłużnika. Zdaniem ustawodawcy opisany mechanizm był dla dłużników wyjątkowo niekorzystny.

Proponowane rozwiązanie w dalszym ciągu chroniłoby dłużnika oraz spełniało pozostałe cele, które chciał osiągnąć ustawodawca. Jednocześnie nie narażałoby jednak wierzyciela na konieczność prowadzenia nierentownej egzekucji i ponoszenia dodatkowych kosztów.

- Mateusz Ozdarski RK LEGAL

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA