fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Dodatkowa opłata sądowa za błąd - opinie prawników

Fotorzepa
Adwokaci i radcowie są przeciwni podwyżce opłat za błąd prawnika. Rząd broni nowych rozwiązań.

Zarówno korporacja adwokacka, jak i radcowska apelują do posłów o utrzymanie poprawki Senatu usuwającej z projektu „karną" opłatę sądową. Ministerstwo Sprawiedliwości, autor nowelizacji, nie widzi jednak powodu do ustępstw.

Czytaj także:

Tymczasem poprawki Senatu mają być głosowane na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Bat na prawników

Kontrowersyjny przepis przewiduje, że strona procesu cywilnego wstępująca z adwokatem lub radcą, a tak jest zwykle w ważniejszych sprawach, która popełni błąd w uiszczeniu opłaty przy apelacji lub kasacji, będzie mogła kontynuować sprawę pod warunkiem uiszczenia opłaty w podwójnej wysokości. Ponieważ generalnie opłata wynosi 5 proc. spornej kwoty i wnosi się ją w każdej instancji, to jeśli ktoś w apelacji domaga się zasądzenia mu 40 tys. zł, normalnie musi uiścić 2 tys. zł. Gdy podsądny czy prawnik popełni błąd – będzie to już 4 tys. zł.

Pierwotna wersja projektu przewidywała jeszcze dalej idącą sankcję, mianowicie odrzucenie np. apelacji, co często oznaczało utratę prawa do odwołania.

Podwyżka opłat znalazła się w nowelizacji, żeby dyscyplinować prawników do precyzyjnego wyliczania i uiszczania opłat oraz usprawnienia procesów. To jest bowiem głównym celem noweli, przewidującej wiele innych rozwiązań.

Kto zapłaci?

Formalnie opłaty sądowe obciążają strony, ale czy tak byłoby z „karną" opłatą?

– To są bardzo trudne kwestie. Do omyłki czy zaniedbania może dojść zarówno z winy prawnika, jak i podsądnego, który zwykle uiszcza opłatę – wskazuje prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskich adwokatów. – W każdym razie rozwiązanie jest antyobywatelskie i niczym nieuzasadnione. Tworzy kolejne bariery w dostępie do sądów. Znalezienie środków na ekstraopłatę w wysokości 5 proc. w ciągu kilku dni dla wielu będzie bardzo utrudnione lub wręcz niemożliwe.

Apele korporacji

„Naczelna Rada Adwokacka popiera postulaty przyśpieszenia postępowań sądowych, ponieważ strony procesu zarówno reprezentowane przez adwokatów, jak i bez nich mają prawo oczekiwać wyroku w rozsądnym czasie, ale postulat szybkości postępowania nie może być spełniany poprzez wprowadzanie swoistych pułapek, których konsekwencją jest odmowa osądzenia sprawy z powodów formalnych, tj. nadmiernie wysokich kosztów. Dlatego w interesie obywateli i prawa do sądu ważne jest poparcie inicjatywy Senatu RP" – napisał do posłów Jacek Trela, prezes NRA.

Podobne pismo wystosował prezes Maciej Bobrowicz w imieniu Krajowej Rady Radców Prawnych:

„Od początku prac nad nowelą przedstawiciele KRRP uczestniczący w pracach komisji parlamentarnych zwracali uwagę na absurdalność przepisu o »karnej« opłacie za niewłaściwe opłacenie środka odwoławczego. Tym bardziej że niekiedy ustalenie prawidłowej wysokości opłaty nie jest proste, co potwierdza bogate orzecznictwo i wiele pytań prawnych do SN. Dlaczego podsądni mają za to płacić?".

Drugi, równie kontrowersyjny, segment zmian w opłatach to nowe, wyższe stawki w sporach do 20 tys. zł. W niektórych wypadkach, np. w sprawie o 5 tys. zł, opłata wzrośnie ze 100 zł do 400 zł.

Dodajmy, że nieopłaconego pozwu czy odwołania sąd nie rozpozna, chyba że niezamożny podsądny uzyska zwolnienie przez sąd z tej opłaty.

Jednak w niedawnym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał, że osoba spodziewająca się procesu powinna wcześniej odkładać pieniądze na koszty sądowe.

—współpr. Anna Krzyżanowska

12 mln spraw cywilnych wpływa każdego roku do sądów i większość z nich musi być opłacona

OPINIA

Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości monitorujący reformę sądów cywilnych

Nie widzimy powodu, by odstępować od nowej opłaty za błąd prawnika, gdyż jest to łagodniejsza sankcja od odrzucenia odwołania i jest proporcjonalna do zawinienia. Będziemy zachęcać Sejm do zmiany stanowiska Senatu. Co się tyczy wyższych opłat w drobniejszych sprawach, to uzasadnia je fakt, że dotychczasowe opłaty nie pokrywają ich prowadzenia. Chodzi także o to, by prawnicy czy kancelarie odszkodowawcze nie dzieliły sztucznie roszczeń na liczne sprawy, tylko by za symboliczną opłatę uzyskiwać kilkakrotnie wyższy zwrot kosztów sądowych. Niskie opłaty oznaczają przecież, że na utrzymanie sądownictwa więcej płacą podatnicy. Bo nie ma przecież sądów za darmo. Natomiast osoby uboższe mogą korzystać z szerokiego zwolnienia z opłat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA