fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Sędzia będzie mógł poinformować o prawdopodobnym wyniku sprawy przed wyrokiem

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Przewodniczący będzie mógł pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zebranych dowodów. To koniec z bezstronnym arbitrem?

Reforma k.p.c. wzbudza coraz więcej kontrowersji i zaskakuje z każdym akapitem. Rządowy projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druk 3137) w art. 1561 daje przewodniczącemu nowe narzędzie: w miarę potrzeby na posiedzeniu może on pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych do tej chwili twierdzeń i dowodów.

To przyczyna wielu skrajnych emocji w środowisku prawniczym. Jednych cieszy, innych bulwersuje.

Osłabienie barier

Cel regulacji? Uzasadnienie rządowego projektu deklaruje, że jest nim poprawa komunikacji między sądem a stronami. Zakomunikowanie stronom, oczywiście w razie potrzeby, jaka jest aktualna ocena przytoczonych przez nich twierdzeń i dowodów, nie świadczy ani o ostatecznym rozstrzygnięciu, ani o bezstronności. Przeciwnie – podkreślają autorzy projektu. Wskazówki te będą korzyścią dla strony, która będzie mogła odpowiednio zmodyfikować swoje żądania i twierdzenia. Entuzjazmu resortu sprawiedliwości nie podziela jednak znaczna część środowiska.

– Takie rozwiązanie pogwałca zasadę bezstronności i niezawisłości sądu – argumentuje w zgłoszonych uwagach do projektu Krajowa Rada Komornicza. Pełne obaw jest też stanowisko Sądu Apelacyjnego w Białymstoku: uprawnienie to wydaje się sprzeczne z zasadą zakazu antycypacji.

Projektodawca przekonuje, że już obecny stan prawny pozwala na milczące wyrażenie przez sędziego poglądu na sprawę przy dążeniu do konsensualnego rozwiązania sporu poprzez art. 223 § 1 k.p.c., który nakazuje sędziemu nakłaniać strony do ugody. Jak wygląda praktyka? – Takie sytuacje zdarzają się absolutnie sporadycznie. Sędziowie bardzo pilnują tego, aby nie byli posądzeni o przedsąd – odpowiada Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Court Watch Polska, której wolontariusze obserwują tysiące posiedzeń sądowych rocznie.

Rodzi się zatem pytanie: jaką motywację do zawarcia ugody będzie miała strona, na korzyść której opowie się przewodniczący w trakcie postępowania? Na ten problem uwagę zwrócił Sąd Apelacyjny w Katowicach. W zgłoszonych uwagach podkreśla, że strony mogą przyjąć informację przekazaną przez sędziego jako wskazanie wyniku graniczącego z pewnością.

Sąd zmiennym jest

Sędzia nie będzie związany wydanym pouczeniem o wyniku sprawy i w efekcie po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego może wydać wyrok odmienny. A to, jak zauważa SA w Katowicach, może wywołać nieuzasadnione skargi i zarzuty stron pod adresem sędziego. W tym nawet te najcięższe – braku bezstronności, a nawet korupcji.

Obawę podziela też rzecznik finansowy, którego zdaniem udzielanie stronom wskazówek może wywołać poczucie faworyzowania jednej ze stron poprzez przesądzenie jeszcze przed wydaniem wyroku zasadności roszczenia.

Krok w stronę obywatela

Proponowana regulacja ma także swoich zwolenników.

– Oczekiwaliśmy tej zmiany od dawna. Otwartość ze strony sądu nie musi podważać zaufania do jego bezstronności. To okazja do pokazania stronom, że sąd zapoznał się ze sprawą i przeanalizował przedstawione w pismach argumenty – uważa Bartosz Pilitowski z Court Watch. I dodaje, że z badań Fundacji wynika, iż przekłada się to później na wyższe zaufanie do sądu i akceptację rozstrzygnięcia.

Sam autor projektu przyznaje: aktywniejsza rola sędziego może skutkować posądzeniami o stronniczość, ale po okrzepnięciu nowych regulacji sytuacja powinna się ustabilizować. Rzeczą umiejętności sędziego będzie takie formułowanie wypowiedzi, by strony nie miały poczucia braku bezstronności.

Wobec tego można pozostawić indywidualnej rozwadze sędziego, czy jego chęć niesienia pomocy stronom postępowania i udzielenia wskazówek na mocy nowego uprawnienia będzie na tyle silna, aby stawić czoło trudności sformułowania wypowiedzi jednocześnie bezstronnej i rozstrzygającej.

Etap legislacyjny: przed II czytaniem w Sejmie

OPINIA

Andrzej Szmigiel, radca prawny, partner w CEE Attorneys Szmigiel, Papros & Gregorczyk, wykładowca procedury cywilnej w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie

Propozycję brzmienia przepisu art. 156 z ind. 1 Kodeksu postępowania cywilnego oceniam raczej pozytywnie. Przy założeniu bowiem bezstronności sądu, czyli przy założeniu, że sąd instrumentu tego używał będzie obiektywnie i bez naruszania zasady równowagi stron w procesie (a takie założenie przecież należy przyjąć), powyższa regulacja przyczynić się może do właściwego ukierunkowania postępowania dowodowego, a w konsekwencji wpłynie pozytywnie na szybkość i efektywność postępowania. TXT - Krotko - 8.25 - L: Nie można jednak nie zauważyć, że powyższa regulacja osłabia zasadę kontradyktoryjności postępowania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA