fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Rodzice jednej płci – dziecko bez dowodu tożsamości

Adobe Stock
Paraliż trwa: dzieci, które w zagranicznych aktach urodzenia mają osoby tej samej płci jako rodziców, nie otrzymują polskiego dokumentu tożsamości.

Coraz głośniej o problemach z rejestracją w polskich aktach stanu cywilnego pochodzenia dziecka od dwóch osób tej samej płci. Sprawie przyjrzał się Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Wynik obszernej analizy nie napawa optymizmem.

– Taka rejestracja stanowiłaby naruszenie fundamentów prawa rodzinnego, którymi jest m.in. pochodzenie człowieka od kobiety i mężczyzny – uważa dr hab. Piotr Mostowski, autor analizy. I dodaje, że mogłoby też dojść do przeniesienia do Polski skutków nabycia za granicą statusu prawnego rodziców A i B przez dwóch mężczyzn, którzy go nabyli na podstawie nieważnej z krajowej perspektywy umowy z tzw. rodzicielką zastępczą.

– Takie kontraktowanie, jako naruszające godność kobiet i tożsamość dzieci, nie jest dozwolone w większości państw na świecie – przesądza autor.

Urzędy stanu cywilnego mają problemy z wykonaniem wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego o wpisywaniu do akt stanu cywilnego zagranicznego aktu urodzenia, w którym rodzicami są osoby tej samej płci.

Nie wiedzą np., jak prawidłowo wypełnić formularz aktu urodzenia z rubrykami „ojciec" i „matka".

Zaniepokojony jest Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Uważa, że MSWiA powinno działać dla dobra dzieci, które nie mogą być nierówno traktowane ze względu na status prawny rodziców.

Obywatele skarżyli się RPO, że ich dzieci, które w zagranicznych aktach urodzenia mają rodziców tej samej płci, nie mogą dostać polskiego dokumentu tożsamości ani potwierdzenia obywatelstwa polskiego.

Dwie mamy, dwóch ojców

Z uwagi na tzw. klauzulę porządku publicznego (zapisaną w art. 107 pkt 3 prawa o aktach stanu cywilnego) kierownicy USC odmawiali dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia i wpisania dziecka do polskich ksiąg, co uniemożliwiało wydanie polskiego dokumentu tożsamości.

Sądy dotąd podtrzymywały takie odmowy aż do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 października 2018 r. o sygnaturze II OSK/162552 (patrz ramka) dotyczącego aktu urodzenia dziecka, którego rodzicami według brytyjskiego dokumentu są dwie matki.

Żądania zgłaszane w urzędach stanu cywilnego o rejestrację par homoseksualnych jako rodziców tego samego dziecka lub jako małżonków są organizowane w ostatnich latach w ramach tzw. litygacji strategicznych i popierane przez RPO.

Happening dla aktywistów

– Może to i ciekawy happening dla aktywistów oraz zagwozdka dla teoretyków. Do pewnego stopnia to jednak instrumentalne traktowanie urzędników i sądów, ponieważ z góry wiadomo, co przyznano w agendach, że są oderwane od prawa polskiego oraz skończą się paradoksalnie pożądaną odmową – uważa dr Mostowik.

Jego zdaniem też w ostatniej dekadzie „prowokowani" urzędnicy i sędziowie rzetelnie sprawy rozpoznawali i klarownie wyjaśniali rozstrzygnięcia. Na przykład że wydanie dowodu osobistego dziecka to osobne indywidualne postępowanie, w którym można by wykorzystać dorobek Izby Cywilnej SN i nie żądać niemożliwego, czyli rejestracji w Polsce rozwiązań sprzecznych z krajowymi zasadami. A osobne postępowanie to transkrypcja i dalekosiężne skutki wpisu w polskim rejestrze statuowane w art. 4 p.a.s.c. Na przykład że za granicą rejestracja odbywa się na podstawie prawa, które może się różnić (z czego nieraz korzystają tam pary pochodzące z Polski).

Na aprobatę zasługuje wyrok NSA z 20 czerwca i poprzednie, a wątpliwości budzi uzasadnienie wyroku NSA z 10 października 2018 r.

Załatwienie indywidualnej sprawy dziecka o wydanie dowodu osobistego, jeżeli rzeczywiście jest polskim obywatelem, nie wymaga nieproporcjonalnego zburzenia generalnych zasad filiacji, macierzyństwa i ojcostwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA