fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Hurkacz nie traci czasu na Florydzie

AFP
Polski tenisista wygrał trzy z czterech spotkań i zajął trzecie miejsce w turnieju UTR Pro Match Series w West Palm Beach. Da się grać nieźle w tenisa w czasach koronawirusa, choć kibiców brak.
Polak zaczął drugi (i ostatni) dzień turnieju od spotkania z amerykańskim wieżowcem (2,11 m wzrostu) Reilly'm Opelką, liderem po piątkowych meczach i późniejszym zwycięzcą. Chociaż wyniki turnieju na Florydzie nie były tak ważną sprawą, jak sam fakt ożywienia tenisa zawodowego w warunkach pandemii, to kibice wreszcie mogli się trochę emocjonować: Polak musiał wygrać, aby myśleć o grze w finale.
Pierwszy set wygrał, drugi przegrał, spotkanie rozstrzygnął set trzeci, w którym Hurkacz zwyciężył 4:2. Zagraniem meczu, może nawet turnieju, był zwycięski punkt Polaka zagrany między nogami, tyłem do siatki. Piłka minęła bezradnego rywala, choć Reilly ma ogromny zasięg ramion i rakiety.
– To było wspaniałe zagranie, ćwiczyłem je z CB (trenerem Craigiem Boyntonem) i nie udało mi się chyba ze 20 razy z rzędu, w końu wyszło. W sumie odniosłem niezłe zwycięstwo, parę razy zgadywałem wprawdzie jak odbierać potężne serwisy rywala, miałem trochę szczęścia. Ostatnio dużo trenowałem, czuję się dobrze, no i gra o jakąś stawkę to zupełnie coś innego, niż nawet najlepszy trening – mówił Polak do zdalnego reportera Tennis Channel.
Ponieważ w ostatnim meczu grupowym Miomir Kecmanović wygrał w trzech setach z Tommy'm Paulem, to tabela końcowa wskazała, że Hubert Hurkacz, mimo dwóch wygranych, jednak nie awansował do finału – zadecydowała różnica setów. Zagrał o trzecie miejsce z Paulem i ponownie pokonał Amerykanina. W sumie – wyprawa z Saddlebrook do West Palm Beach była udana, na pewno te cztery mecze urozmaiciły dwa miesiące trochę przymusowych treningów Polaka w USA.
Turniej na Flordzie zakończył się, dość spodziewanym zwycięstwem Reilly'ego Opelki. Potężnie serwujący Amerykanin pokonał w finale Kecmanovicia 4:3 (7-2), 2:4, 4:2. Kto wierzył, że da się zorganizować bezpieczny i w miarę atrakcyjny turniej tenisowy tylko dla telewizji (internetu), miał rację.
Ciąg dalszy nastąpi, życie turniejowe poza cyklem ATP zaczyna się rozwijać, choć większość tenisistów trenuje i czeka na decyzje związane z głównymi rozgrywkami międzynarodowymi. Doczeka się zapewne przed 1 czerwca, chociaż wciąż trudno przewidywać, czy będą to dobre wieści, czy złe.
Ciąg dalszy cyklu UTR Pro Match Series (druga, bardziej bardziej przystająca do sytuacji nazwa to „The 2020 (Re)Open Tour") nastąpi od 22 do 24 maja na tym samym odseparowanym od świata prywatnym korcie przy willi z basenem w West Palm Beach. W drugim turnieju zagrają cztery panie: Amerykanki Alison Riske (19. WTA), Amanda Anisimova (28. WTA) i Danielle Collins (51. WTA) oraz Australijka Ajla Tomljanovic (56. WTA). Warunki gry i zabezpieczenia przed wirusem – takie same jak u panów.
> UTR Pro Match Series – II dzień: H. Hurkacz (Polska) – R. Opelka (USA) 4:2, 1:4, 4:2; M. Kecmanović (Serbia) – T. Paul (USA) 3:4 (6-8), 4:1, 4:1.
Tabela: 1. Opelka 2-1 5:3 27-17; 2. Kecmanović 2-1 4:3 22-17; 3. Hurkacz 2-1 4:3 20-18; 4. Paul 0-3 2:6 13-30.
Finał: Opelka – Kecmanović 4:3 (7-2), 2:4, 4:2. O III miejsce: Hurkacz – Paul 4:1, 0:4, 4:1.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA