W czwartym secie Federer nie dał już się tak łatwo przełamać i pilnował własnego serwisu. W pierwszych dziewięciu gemach tej partii żaden z tenisistów nie miał nawet szansy na przełamanie. Dopiero przy stanie 5:4 Amerykanin miał trzy piłki meczowe, ale żadnej nie zdołał wykorzystać. W kolejnym gemie Federer mógł przełamać rywala, ale ta sztuka mu się nie udała i konieczny był tie-break.

W nim początkowo obaj grali niemal punkt za punkt, ale potem Sandgren wygrał trzy piłki z rzędu i wyszedł na prowadzenie 6:3, co oznaczało, że ma trzy szanse na zakończenie spotkania. Federer wyszedł jednak z głębokiej defensywy i wyrównał stan tie-breaka, a potem obronił jeszcze jedną piłkę na zakończenie meczu. Tym samym w całym spotkaniu Sandgren nie wykorzystał siedmiu piłek meczowych. Ta sytuacja na tyle podłamała Amerykanina, że po chwili to Szwajcar miał piłkę setową i ją wykorzystał, zwyciężając 10-8 i doprowadzając do wyrównania w meczu.

Ostatniego seta tego spotkania Federer rozpoczął od wygranego gema. Po chwili mógł przełamać rywala po raz pierwszy, ale nie wykorzystał dwóch break pointów. W kolejnych gemach żaden nie miał szansy na przewagę. Zmieniło się to dopiero w szóstym gemie, kiedy Szwajcar wykorzystał break pointa i był o krok od wygranej w całym meczu. Tym bardziej, że chwilę później trzeci tenisista rankingu pewnie wygrał swoje podanie.

W dziewiątym gemie Federer wykorzystał pierwszą w tym meczu piłkę meczową i awansował do kolejnego półfinału w karierze. Jego rywalem będzie albo Novak Djoković, albo Milos Raonić.

Tennys Sandgren - Roger Federer 3:6, 6:2, 6:2, 6:7 (8-10), 3:6