fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Apostołowie odrzuceni przez cenzurę

materiały
„Wieczernik” Ernesta Brylla, sławny dramat poetycki z okresu stanu wojennego, wraca w nowej telewizyjnej inscenizacji. Premiera w poniedziałek 15 kwietnia w Jedynce.

W 1985 roku w „Wieczerniku” w inscenizacji Andrzeja Wajdy widzowie łatwo odnajdywali opowieść o ówczesnej sytuacji po wprowadzeniu stanu wojennego. Spektakl grany w kościele parafialnym Miłosierdzia Bożego przy ulicy Żytniej w Warszawie. Ernest Bryll przedstawia w „Wieczerniku” uczniów Chrystusa - apostołów przebywających w odizolowanym od świata pomieszczeniu, już po śmierci Mistrza. Niepewni swej sytuacji i przyszłości analizują zdarzenia i próbują odnaleźć się wobec zniknięcia z grobu ciała Chrystusa, a potem - wobec wiadomości o jego zmartwychwstaniu. 

Andrzej Wajda w książce „Kino i reszta świata” tak zanotował okoliczności reżyserowania w wówczas dramatu Ernesta Brylla: „Wiosną w okresie Wielkiej Nocy 1985 roku, nie mogąc niczego zrobić w warszawskich teatrach, zdecydowałem wystawić w kościele na Żytniej, który był wtedy miejscem wielu opozycyjnych spotkań, „Wieczernik”, sztukę specjalnie napisaną na tę okazję przez Ernesta Brylla” – i dodać należy – niezaaprobowaną przez ówcześnie istniejącą cenzurę. 

W spektaklu wystąpili m.in.: Krystyna Janda jako Maria Magdalena, Michał Bajor -Judasz, Tadeusz Borowski i Jerzy Zelnik - Nikodem, Krzysztof Kolberger i Daniel Olbrychski - Nieznajomy, Olgierd Łukaszewicz – Tomasz. Odbyło się tylko 15 przedstawień. Premiera w Teatrze TV miała miejsce z pięcioletnim poślizgiem – 14 kwietnia 1990 roku. Pokazywany spektakl został zarejestrowany przez zachodnią stację. 

Kolejną wersję „Wieczernika” zrealizował dla Teatru TV w 2001 roku Grzegorz Królikiewicz, który mówił: „Wajda budował tajemne porozumienie z widzami przede wszystkim na aluzjach. Z biegiem lat zmieniła się sytuacja. Nie ma już „okupacji rzymskiej”, ale wyłonił się inny dramat - sumień. Bryll wiedział, że po latach warstwa aluzyjna - bezpośredniego odniesienia do polskiej rzeczywistości i wspólnego cierpienia narodu - nie wystarczy. Zawarł w utworze o wiele głębszy problem - postaw, wierności swoim przekonaniom, rozdarcia wobec ich zmian. Ten temat nigdy się nie dezaktualizuje, pytania dotyczące naszej egzystencji są nieprzemijające. Podobne rozterki i zwątpienia przeżywali zapewne apostołowie przed dwoma tysiącami lat, ale dziś myślimy o nich raczej jako o świętych, niż wątpiących”. 

Obecny, nowy „Wieczernik” miał premierę w lutym 2018 roku w warszawskim Teatrze Oratorium im Jana Bosko, działającym pod opieką ojców Salezjanów w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego przy Kawęczyńskiej w Warszawie. W rejestracji telewizyjnej rozpoczyna się pokazaniem pustego wnętrza teatru i sceny, na której za stołem siada Ernest Bryll przyglądając się rycinie, prawdopodobnie z Ostatnią Wieczerzą. 

Autor adaptacji i reżyser, Krzysztof Tchórzewski, proponuje widzom wersję AD 2019. Buduje ją przyciemnione, trudne do określenia pomieszczenie, podświetlony stół, elektroniczny papieros w rękach jednego z apostołów. Konfrontacji postaw i poglądów towarzyszy słyszalna przez cały czas, choć raczej dyskretna muzyka w tle. Wśród wykonawców są m.in. Ewa Dałkowska, Radosław Pazura, Marcin Kwaśny.

Widzowie ocenią efekty sami. Ja wolałabym przypomnieć sobie spektakl Andrzeja Wajdy sprzed lat, by zobaczyć co z niego po latach ocalało, a co zwietrzało. To mogłaby być ważna refleksja. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA