fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tarcza antyrakietowa

Zrobiono pierwszy krok do budowy tarczy nad Polską

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Decyzja amerykańskiej administracji o sprzedaży Polsce systemu obrony powietrznej Patriot to wejście do pierwszej ligi technologii wojskowych i wzmocnienie sojuszu z USA.

Polska otrzymała zgodę Departamentu Stanu na dostawę systemów Patriot w najnowocześniejszej wersji. To efekt wielkiego zaufania dla naszego kraju. „Proponowana sprzedaż będzie wspierać cele polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa sojusznika NATO, który był i pozostaje ważną siłą dla stabilności politycznej i postępu gospodarczego w Europie" – podkreśliła strona amerykańska.

Niedawno podobną zgodę uzyskał rząd rumuński (chce kupić uboższą wersję za maksymalnie 3,9 mld dol.). Takie baterie mają też kraje Bliskiego Wschodu, ale także Japonia i niektóre kraje europejskie. Patrioty chcą też kupić Szwedzi.

Z deklaracji Departamentu Stanu wynika, że Polska zamierza kupić zestawy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe w najbardziej aktualnej konfiguracji IBCS (w fazie testów), składające się m.in. z 4 nowoczesnych radarów, 16 wyrzutni oraz 208 rakiet, ale też pociski testowe, systemy kontroli ognia. Pakiet zawiera również szkolenie żołnierzy.

Departament Stanu podał maksymalną kwotę zakupu uzbrojenia. To 10,5 mld dol., czyli około 38 mld zł). Wydaje się, że jest to drożej, niż zakładał resort obrony i przekracza budżet całego programu Wisła. Minister Antoni Macierewicz zapowiadał, że ma zamiar wydać na ten cel 30 mld zł.

Dzisiaj trudno jednak wróżyć, jaka będzie rzeczywista wartość tego kontraktu. To zależy od wielu czynników. MON twierdzi, że ma doświadczenie w zbijaniu ceny. Podaje przykład sprzedaży pocisków JASSM do samolotów F-16, których notyfikacja wynosiła 500 mln zł, a w wyniku negocjacji cenę obniżono o połowę.

W tym przypadku też tak może być, ale nie musi. Antoni Macierewicz w czasie czwartkowego tweetUpMON stwierdził, że amerykańska oferta będzie dotyczyła zbioru technologii, z których MON wybierze to, co uzna za przydatne.

Słowem, dzisiaj znamy cenę wyjściową zestawu w najbogatszej wersji, nie wiemy jeszcze, jaki będzie nasz ostateczny wybór. Nie wiemy też, jaki wpływ na cenę będą miały rozmowy dotyczące offsetu (czyli technologii przetransferowanych do polskiej gospodarki na utrzymanie i rozwój tego arsenału). On zaś może podnieść wartość kontraktu.

Co zatem powinien teraz zrobić resort obrony? Dokładnie przeanalizować zakres umowy i negocjować koszty. Musi dokonać wyboru, czy ograniczyć offset czy np. liczbę wyrzutni. Wszystko zatem w rękach negocjatorów.

Kiedy mogą zakończyć się te rozmowy? Antoni Macierewicz twierdzi, że umowa może zostać podpisana w tym lub na początku przyszłego roku. Ta druga możliwość jest jednak bardziej realna. Zwłaszcza że już wiemy, iż wydatki na ten cel planowane są na przyszły rok budżetowy.

Co oznacza zakup systemu Patriot? Polskie wojsko otrzyma zdolności, których nigdy nie miało – zwalczania pocisków balistycznych wroga. To ważne choćby w kontekście uzbrajania przez Rosję obwodu kaliningradzkiego w rakiety Iskander. Nie można się jednak łudzić, że patrioty całkowicie zabezpieczą nas przed zagrożeniem z powietrza. Będą one chroniły tylko wybrane miejsca o strategicznym znaczeniu dla państwa, np. Warszawę, porty, lotniska, punkty dowodzenia. Departament Stanu otworzył furtkę do realizacji pierwszego elementu budowy tarczy. Kolejnym powinna być budowa systemu Narew (zakup przeciwlotniczych zestawów rakiet krótkiego zasięgu) i drugiego etapu programu Wisła.

Jeżeli kogoś cena za patrioty zaskakuje, nie można zapominać, że w pewnym sensie to także cena amerykańskiego zaangażowania w Polsce. Od miesięcy wojska amerykańskie stacjonują w naszym kraju. Jeżeli kontrakt na zakup tego systemu zostanie sfinalizowany, będzie to też oznaczało stworzenie wspólnych oddziałów polsko-amerykańskich, które będą obsługiwały te zestawy. I co istotne, polskie patrioty będą mogły współdziałać z przyszłą architekturą sieciowej obrony powietrznej wojsk USA. Sojusz polsko-amerykański zostanie bardziej wzmocniony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA