Reklama
Rozwiń
Reklama

JSW też chce produkować gaz z węgla

Przedstawiciele węglowej spółki wrócili właśnie z Afryki Południowej, gdzie rozmawiali z koncernem Sasol o uruchomieniu w Polsce zakładu przetwarzającego węgiel na gaz, paliwa i chemikalia.

Aktualizacja: 18.09.2018 21:51 Publikacja: 18.09.2018 21:44

JSW też chce produkować gaz z węgla

O uruchomieniu w Polsce komercyjnej instalacji zgazowania węgla mówi się od lat, ale dotąd się to nie udało. Planują ją m.in. Grupa Azoty, Tauron czy Enea. Do tej grupy dołącza Jastrzębska Spółka Węglowa, która rozmawiała już w tej sprawie z południowoafrykańskim gigantem Sasol. Teraz czas na szczegółowe analizy.

Sasol jest potężnym producentem węgla, który większość surowca przetwarza na paliwa syntetyczne, gaz przemysłowy oraz chemikalia. Przedstawiciele zarządów JSW i JSW Innowacje polecieli do RPA, by tam rozmawiać o wspólnych projektach. Efektem może być powstanie zakładu przetwórstwa węgla na Górnym Śląsku.

Władze JSW przekonują, że w Europie nie ma lepszego miejsca na tego typu zakład.

– Mamy złoża węgla, politykę klimatyczną, przez którą węgiel wypierany jest z energetyki przez gaz i energetykę odnawialną, a w przyszłości być może również przez elektrownie jądrowe. Nie można nie wspomnieć, że zużywane w Polsce paliwa do aut wytwarzane są głównie z rosyjskiej ropy – wylicza Daniel Ozon, prezes JSW. – W ramach współpracy z koncernem Sasol przeprowadzimy ekspertyzy dotyczące opłacalności inwestycji związanych z przemysłowym przerabianiem węgla kamiennego na paliwa, gaz oraz chemikalia – zapowiada Daniel Ozon.

Pomysłów na budowę podobnych instalacji w naszym kraju jest więcej. Takie zakłady z powodzeniem działają już m.in. w Chinach, Japonii czy Stanach Zjednoczonych.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Gaz z węgla ulatuje Azotom i Tauronowi

Chemikalia z węgla

Grupa Azoty i Tauron podpisały list intencyjny w sprawie budowy instalacji zgazowania węgla w kędzierzyńskich zakładach chemicznych w kwietniu 2017 r. Po szumnej konferencji prasowej o rozpoczęciu współpracy informacje na temat tej inwestycji jednak ucichły, a list intencyjny wygasł z końcem grudnia 2017 r.

Obie firmy przekonują jednak, że nadal współpracują przy tym projekcie, który wyceniają na 400–600 mln euro. Instalacja ma produkować z węgla gaz syntezowy, który posłuży do wyrobu takich chemikaliów, jak metanol czy amoniak. Z naszych informacji wynika, że Azoty analizują wykorzystanie amerykańskiej technologii.

Część analityków od początku sceptycznie podchodziła do tego przedsięwzięcia. Pojawiły się opinie, że ma ono za zadanie jedynie zapewnić zbyt dla polskiego węgla. Eksperci zwracają też uwagę, że zgazowanie węgla udaje się wszędzie tam, gdzie jest tani surowiec i brak jest restrykcyjnej polityki klimatycznej.

Tymczasem władze Azotów przekonują, że harmonogram projektu idzie zgodnie z planem. – Niebawem będzie okazja, żeby podsumować realizację tego projektu i poinformować o tym rynek – zapowiedział Wojciech Wardacki, prezes Azotów, podczas prezentacji wyników grupy za I półrocze. –Ten projekt przebiega bez najmniejszych zakłóceń. To żadna polityczna inwestycja, tylko czysto ekonomiczna – dodał Wardacki.

Pomysł na elektrownię

Wiele kontrowersji budzi też przygotowywany przez Eneę projekt budowy instalacji do produkcji energii elektrycznej z powstałego z węgla gazu. W tym przypadku inwestor skłania się do wykorzystania japońskiej technologii. Inwestycja ma mocne wsparcie ministra energii, który mówi o niej jako o odważnym eksperymencie, który trzeba rozpocząć. Na przeszkodzie mogą jednak stanąć rosnące w zawrotnym tempie ceny uprawnień do emisji CO2.

Reklama
Reklama

– Projekt zgazowania węgla jest wpisany w naszą strategię. Do końca roku będzie gotowe studium wykonalności i będziemy wtedy decydowali, w jakim kierunku ten projekt rozwijać – zapewnia Mirosław Kowalik, prezes Enei.

Więcej w „Parkiecie"

Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama