fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Zybertowicz: Duża część polskiego Kościoła skarlała

fot. Marta Muszel
- Hierarchia wykazała się brakiem odpowiedzialności i odwagi cywilnej, i chowając w głowę w piasek dała potwierdzenie pewnej bolesnej tezy, że w cieniu wielkiej postaci polskiego papieża duża część polskiego Kościoła skarlała. I to dało podstawy do kierowania części agresji fizycznej przeciw niemu - ocenił Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta RP, komentując orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji i protesty przez nie wywołane.

Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji od ponad tygodnia w Polsce trwają protesty, do których dochodzi w czasie obowiązywania obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa, które zakazują organizowania zgromadzeń publicznych liczących więcej niż pięć osób. W kilku miastach podczas protestów doszło do zamieszek i bójek.

Przeczytaj także: „Marsz na Warszawę”. Protest w stolicy po orzeczeniu TK

W przypadku części protestów organizowanych przed kościołami dochodziło do przerywania mszy św. oraz dewastowania elewacji budynków. Farbą pomalowany został także pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie.

- W Polsce dogoniliśmy łódź postępu w momencie, gdy ona nabiera wody. Przecież zwolennicy demokracji liberalnej przyznają, że przeżywa ona pewien kryzys, że Zachód jest w fazie pewnego rozpadu. Tymczasem, polscy postępowcy chcą koniecznie nas zapisać na pokład statku, który nabiera wodę. Elementem tego procesu przyspieszonej rewolucji upadku obyczaju jest napad na kościoły - komentował w programie „Woronicza 17” w TVP Info Andrzej Zybertowicz.

Zdaniem doradcy prezydenta „Hierarchia wykazała się brakiem odpowiedzialności i odwagi cywilnej”. - Chowając w głowę w piasek dała potwierdzenie pewnej bolesnej tezy, że w cieniu wielkiej postaci polskiego papieża duża część polskiego Kościoła skarlała. I to dało podstawy do kierowania części agresji fizycznej przeciw niemu - stwierdził.

Komentując protesty po wyroku TK Zybertowicz zauważył, że „jak ktoś uczestniczy w demonstracjach, w których jest pełna przyzwolenie na wulgarność, jak ktoś jest częścią ruchu społecznego, gdzie ruch Strajk kobiet podaje adresy domowe swoich przeciwników, szczuje do formy osaczania konkretnych ludzi, to przekracza pewne reguły gry politycznej cywilizowanego świata”. Przyznał jednocześnie, że moment, w którym Trybunał Konstytucyjny wydał swoje orzeczenie ws. aborcji, jest „niefortunny”. - Z czego to wynikało? Nie wiem. Mam wrażenie że młode pokolenie, przy wsparciu średniego, kultywuje kulturę nieodpowiedzialności. Wysoki poziom emocji spadnie, ale konsekwencje przyzwoleń na wulgarność publiczną na komunikowanie się przez hiperagresywne hasła, na szczucie, na publikowanie adresów, ten upadek obyczajów będzie z nami długo. I wszyscy będziemy tego ofiarami - ocenił.

- Liderzy, posłowie mają większą wrażliwość społeczną i kulturową i to liderzy są odpowiedzialni za to, że cynicznie wzywają ludzi do manifestacji w sytuacji wysokiego wskaźnika zakażeń, który dla ludzi starszych jest śmiertelny - dodał Andrzej Zybertowicz.

Źródło: rp.pl/ TVPInfo/300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA