fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Macierewicz: Nie możemy pozwolić, by to barbarzyństwo rozszerzało się

Antoni Macierewicz
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Mamy do czynienia z atakiem na naszą tożsamość narodową i państwową oraz z używaniem młodzieży - nie do końca świadomej swojej aktywności, a pozostawionej w jakimś wymiarze samej sobie - do działań skierowanych przeciwko chrześcijaństwu, narodowi i państwu - mówił o przetaczających się przez Polskę protestach po wyroku TK Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej.

Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji od tygodnia w Polsce trwają protesty, do których dochodzi w czasie obowiązywania obostrzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa, które zakazują organizowania zgromadzeń publicznych liczących więcej niż pięć osób. W kilku miastach podczas protestów doszło do zamieszek i bójek.

Przeczytaj także: „Marsz na Warszawę”. Protest w stolicy po orzeczeniu TK

W przypadku części protestów organizowanych przed kościołami dochodziło do przerywania mszy św. oraz dewastowania elewacji budynków. Farbą pomalowany został także pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie.

Antoni Macierewicz przekonywał w sobotę słuchaczy Radia Maryja o podobieństwie obecnych protestów do działań - jak ujął - „bojówek” w czasie miesięcznicy katastrofy w Smoleńsku w sierpniu 2010 roku. - Podczas obchodów kolejnej miesięcznicy bojówki zaatakowały wtedy ludzi, którzy przypominali o dramacie smoleńskim, a także zażądały likwidacji krzyża; demonstrowały zachowanie uderzające we wspólnotę chrześcijaństwa. To były zorganizowane grupy świadomie bezczeszczące naszą tradycję i naszą wiarę. Z podobną aktywnością mamy do czynienia teraz, tyle że w skali nieporównanie większej, nakierowanej przede wszystkim na młodzież - mówił.

- Demonstracje te jako punkt wyjścia mają walkę z życiem. Nie mam zamiaru obciążać młodych ludzi, którzy zostali do tego użyci, często nie rozumiejąc haseł, które wykrzykują i działań, jakie podejmują. Jednak nie sposób przejść do porządku dziennego nad stopniem barbarzyństwa i wulgaryzmu, który temu towarzyszy. To wskazuje na olbrzymie zaniedbanie ze strony państwa, rodziny i wszystkich instytucji odpowiadających za wychowanie młodzieży - mówił były szef MON.

Zdaniem Macierewicza „mamy do czynienia z atakiem na naszą tożsamość narodową i państwową oraz z używaniem młodzieży – nie do końca świadomej swojej aktywności, a pozostawionej w jakimś wymiarze samej sobie – do działań skierowanych przeciwko chrześcijaństwu, narodowi i państwu”. Wiceprezes PiS przekonywał też, że „część elity administracyjno-politycznej Polski świadomie atakuje państwo i człowieczeństwo”.

- Ta sytuacja wymaga zdecydowanego, jednoznacznego działania ze strony instytucji państwa, ale także nas jako społeczeństwa. Nie możemy pozwolić, by to barbarzyństwo rozszerzało się i panowało na naszych ulicach w sytuacji, kiedy mogą pomyśleć, że nie ma naszej obrony tożsamości narodowej i wartości chrześcijańskich. Musimy stanąć w obronie - zaapelował były minister.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA