Reklama
Rozwiń
Reklama

Mikołajowe paczki z Polski to przemyt?

Ukraińscy celnicy zatrzymali na granicy 830 paczek mikołajowych, które miały trafić do polskich rodzin mieszkających w tym kraju, bo uznano je za kontrabandę.

Aktualizacja: 08.12.2019 16:44 Publikacja: 08.12.2019 16:25

Ukraińscy celnicy na przejściu granicznym Medyka-Szeginie nie przepucili paczek z Polski. Potraktowa

Ukraińscy celnicy na przejściu granicznym Medyka-Szeginie nie przepucili paczek z Polski. Potraktowali je jako próbę przemytu.

Foto: Straż Graniczna

Dlatego część z nich rozdano potrzebującym w regionie. Jest też szansa, że część transportu dotrze na Ukrainę, bo organizatorom zbiórki udało się nawiązać kontakt z konsulatem ukraińskim oraz tarnowskimi księżmi, którzy pracują na Ukrainie.

Zbiórka darów dla Polaków na Wschodzie prowadzona jest od 28 lat. Organizuje ją Towarzystwo Przyjaciół Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Tarnowie oraz uczniowie i pedagodzy szkół i podstawowych i średnich z Tarnowa i okolic tej miejscowości.

W paczkach znalazły się m.in. artykuły szkolne, zabawki i słodycze. Jak donosi lokalne radio RDN, które opisało sprawę autokar z darami wyruszył trzy dni temu.

W środku było m.in. 18 uczniów - pomocników św. Mikołaja, najbardziej zaangażowanych w zbiórkę.

Paczki miały trafić do dzieci z polskich rodzin, zamieszkałych na Ukrainie, przy granicy z Polską, ale ostatecznie nie przekroczyły granicy.

Reklama
Reklama

Ukraińscy celnicy na przejściu granicznym Medyka-Szeginie potraktowali paczki, w takiej ilości, jako próbę przemytu.

Pogranicznicy tłumaczyli, że 1 stycznia tego roku na Ukrainie zmieniły się przepisy celne, co do ilości wwożonego towaru. Okazało się, że organizatorzy wyjazdu przyznali, że nie dopełnili nowych formalności.

Ostatecznie autokar z darami spędził na przejściu granicznym osiem godzin i ostatecznie zawrócił do Polski.

- Paczki trafią m.in. do świetlicy przy parafii św. Maksymiliana w Tarnowie, do mieszkańców budynków socjalnych, Domu Dziecka, Caritasu, do Wspólnoty Cenacolo – mówił ks. Marcin Gryzło z parafii św. Maksymiliana, opiekun Klubu Dobrze Nastawionych, na antenie lokalnego radia.

Wsparcie trafi też do uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Woli Rzędzińskiej i Środowiskowego Domu Pomocy Społecznej w Siedlcu.

Ale to nie znaczy, że Polacy z Ukrainy zostali bez pomocy. Organizatorom zbiórki – jak podaje radio RDN - w międzyczasie udało się nawiązać kontakt z konsulatem ukraińskim oraz tarnowskimi księżmi, którzy pracują na Ukrainie. Dzięki temu część darów dotrze do rodaków na Wschodzie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Społeczeństwo
Patoschroniska w Polsce. Prof. Andrzej Elżanowski: Czipowanie nie rozwiąże problemu
Społeczeństwo
Wielka awaria energetyczna na Pomorzu. Bez prądu mieszkańcy kilku powiatów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama