fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

KRS: Osoby LGBT jak łysi albo właściciele kotów

Zdaniem KRS projekt wprowadza „elitarność poszczególnych grup”
stock.adobe.com
Równie dobrze ochroną można by objąć alkoholików albo krótkowidzących – pisze Krajowa Rada Sądownictwa o projekcie, mającym pomóc mniejszościom.

Krajowa Rada Sądownictwa to organ mający znaczny wpływ na obsadę personalną sądów w Polsce. Na tym jej kompetencje jednak się nie kończą. Rada opiniuje też niektóre akty prawne, nad którymi pracuje parlament. I jedna z takich opinii może budzić znaczne kontrowersje.

KRS przygotowała ją do projektu zmian w kodeksie karnym, którego autorem jest sejmowa Komisja do spraw Petycji. Przewiduje on nowelizację art. 257, który przewiduje do trzech lat więzienia za publiczne znieważenie lub naruszenie nietykalności cielesnej z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu bezwyznaniowości. Zgodnie z nowelizacją sankcja ma wzrosnąć do pięciu lat, a w przepisie mają znaleźć się nowe przesłanki: płeć, tożsamość płciowa, wiek, niepełnosprawność i orientacja seksualna.

O taką zmianę od lat zabiegają m.in. działacze na rzecz LGBT. Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", projekt powstał na bazie petycji, która wpłynęła do Sejmu, a w czasie głosowania w komisji prawdopodobnie przez przypadek poparli go posłowie PiS.

Opinia KRS jest na razie jedyną, która wpłynęła do Sejmu. Rada pisze, że projekt opiniuje „zdecydowanie negatywnie". A niżej podkreśla, że objęcia kolejnych grup ochroną nie uważa za stosowne.

„Zdaniem Rady równie jak proponowane, możliwe i jednakowo pożyteczne byłoby wyodrębnienie takich zbiorów będących odmiennościami naturalnymi, jak: łysi, krótkowidzący, niscy itp., jak i będących odmiennościami z upodobania czy nawyknienia, jak: alkoholicy, osoby rozwiązłe, hazardziści, właściciele kotów itd. Oczywiste jest, że również grupy tych osób narażone są na działanie lub zaniechanie stanowiące przemoc lub groźbę bezprawną" – pisze Krajowa Rada Sądownictwa.

Z dalszych akapitów można wywnioskować, że rada powątpiewa w istnienie osób transpłciowych. „Obiektywnie nie sposób stwierdzić, iż dane zachowanie wiąże się z tożsamością płciową, która »odpowiada lub nie płci wpisanej do aktu urodzenia«" – pisze. Niżej Rada środowisko LGBT+ (określone mianem „LBGT+") nazywa „skrajnym" i pisze, że „tożsamość płciowa to wyrażenie bardziej ze słownika subkultury niż kultury prawnej".

Slava Melnyk, dyrektor stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii, uważa, że „dokument stanowi przykład homofobicznej propagandy, która stoi w sprzeczności ze stanem wiedzy naukowej".

– Postulat uzupełnienia art. 257 kodeksu karnego m.in. o przesłankę orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej wynika z faktu, że społeczność LGBT jest w sposób szczególny narażona na przemoc. Jak wskazują przeprowadzone w Polsce badania, aż 70 proc. osób LGBT doświadczyło przemocy motywowanej homo- i transfobią – komentuje Melnyk. I przywołuje m.in. atak nożownika na parę gejów w Warszawie, próbę zamachu bombowego na Marsz Równości w Lublinie czy homofobiczne napisy pod oknami mieszkań osób LGBT.

W dodatku opinię można uznać za wydaną w imieniu przedstawicieli wpływowych instytucji. W KRS oprócz sędziów zasiadają też posłowie, senatorowie, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro czy pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.

Jak to się stało, że powstała taka opinia? 19 lutego KRS przyjęła ją na posiedzeniu plenarnym. „Rzeczpospolita" dotarła do wyników imiennych tego głosowania. „Za" byli m.in. członek prezydium Rady Marek Jaskulski, były wiceszef KRS Dariusz Drajewicz oraz posłowie PiS Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński.

Szef KRS Paweł Styrna oraz jego poprzednik Leszek Mazur byli wśród tych, którzy wstrzymali się od głosu. Nie głosowali m.in. Ziobro, Manowska oraz opozycyjni senatorowie Krzysztof Kwiatkowski i Bogdan Zdrojewski.

Ten ostatni mówi „Rzeczpospolitej", że pierwotny tekst opinii był jeszcze bardziej kontrowersyjny, jednak wprowadzono do niego zmiany. – Wersja proponowana i dyskutowana przed posiedzeniem plenarnym zawierała znacznie większą liczbę sformułowań nieakceptowalnych – wyjaśnia senator Zdrojewski.

W dodatku nie jest to pierwsza taka opinia KRS. Bardzo zbliżoną do tej z 19 lutego Rada przedstawiła przed rokiem do innego, bardzo podobnego projektu poselskiego, znajdującego się w Sejmie.

Czy Rada nie poszła o krok za daleko? – Trudno komentować mi każdą opinię Rady – mówi tylko Arkadiusza Mularczyk, wiceprzewodniczący KRS i poseł PiS, który 19 lutego głosował „za".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA