fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Odmowa wojewody. Kozłowska nie może wrócić do Polski przez 3 lata

Ludmiła Kozłowska
Facebook/Otwarty Dialog
Ludmiła Kozłowska otrzymała od wojewody mazowieckiego decyzję odmowną w sprawie zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE - informuje Onet.pl

Szefowa fundacji Otwarty Dialog 1 marca tego roku zwróciła się do wojewody mazowieckiego o zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego UE 1 marca 2018 roku. Swój wniosek argumentowała wieloletnim pobytem w Polsce, pracą w naszym kraju i małżeństwem z Polakiem, Bartoszem Kramkiem.

18 lipca Kozłowska otrzymała od wojewody pismo, z którego wynikała, że część dokumentów w jej sprawie otrzymało klauzulę "tajne". Powodem był fakt, że "ich nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby poważną szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej”.

Miesiąc później Kozłowska została wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen (SIS), co oznaczała wydalenie z Polski i Unii Europejskiej.

Wojewoda mazowiecki odpowiedział na wniosek Kozłowskiej. „W dniu 31.07.2018 r. dane Cudzoziemki zostały wpisane do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest niepożądany (...). Ponadto, w toku postępowania administracyjnego ustalono, że dane osobowe pani Lyudmyla KOZLOVSKA zostały umieszczone w Systemie Informacyjnym Schengen do celów odmowy wjazdu z terminem obowiązywania wpisu do dnia 31.07.2021 r.”

- Oczywiście decyzja jest skuteczna od momentu jej wydania. A maskowanie braku dowodów tajnością, to styl Kremla - skomentowała decyzję Kozłowska.

Więcej: Onet.pl

WYDALENIE Z UE

Polska wpisała Ludmiłę Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen, co skutkuje natychmiastowym wydaleniem z UE.

O wydaleniu z UE prezes Fundacji Otwarty Dialog dowiedziała się z Brukseli. – Byłam jedną z pierwszych osób, które wyszły z samolotu – wspomina Kozłowska. – Dałam paszport policjantowi, a on kiedy sprawdził go w systemie, zapytał, jakie przestępstwo popełniłam. Powiedziałam, że żadnego, a on: "To dlaczego Polska panią poszukuje?" Już wiedziałam, o co chodzi. Powiedziałam, że jestem żoną aktywisty obywatelskiego i spodziewałam się, że w końcu mnie deportują za jego działalność.

Zdaniem Kozłowskiej ta decyzja była aktem desperacji PiS.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA