fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

CBA znów kupuje samochody

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Służba antykorupcyjna ogłosiła kolejny przetarg na auta. W poprzednich kupiła m.in. luksusowego SUV-a, a opozycja pyta ministra, czy te wydatki są celowe.

Audi A4, Volkswagen Passat, Opel Insignia, Peugeot 508, a może Skoda Superb? M.in. spośród tych modeli będzie wybierać Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ogłosiło ono przetarg na 17 nowych pojazdów służbowych klasy średniej wyższej typu kombi i przy okazji jeden samochód typu kombivan. I jest to już czwarty przetarg na auta na przestrzeni minionego roku.

Samochodowe zakupy CBA zaczęły się w marcu ubiegłego roku, gdy służba rozpisała przetarg na luksusową terenówkę, wyposażoną m.in. w napęd na cztery koła i pneumatyczne zawieszenie z możliwością regulacji prześwitu. Zamówienie ostatecznie unieważniono, a pod koniec roku CBA ogłosiło kolejny przetarg, tym razem na 11 aut klasy średniej wyższej. Wybór padł na BMW serii 3 o mocy 156 KM.

Na pojazd bawarskiego producenta służba postawiła też kilka miesięcy później, rozstrzygając przetarg na 75 aut. Zdecydowała się na egzemplarz BMW X7 za 348,5 tys. zł, największy i najbardziej luksusowy SUV w historii tej marki. Poza tym kupiła 21 egzemplarzy Hyundaia i30 Wagon, 44 sztuki Volkswagena Passata Varianta, a także cztery Passaty w wersji sedan z najmocniejszym silnikiem na rynku, o mocy aż 280 KM.

Obecnie trwające postępowanie jest na etapie oceny ofert, a CBA nie podaje, jakie konkretnie modele zaoferowali dilerzy. Można je jednak łatwo odgadnąć, bo służba zamieściła w internecie niektóre dane techniczne oferowanych pojazdów.

Oprócz dilerów Audi, Volkswagena, Opla, Peugeota i Skody ofertę złożył też przedstawiciel BMW, jednak w tym przypadku trudno wywnioskować, o jaki model chodzi. Wiadomo jednak, że CBA najprawdopodobniej zdecyduje się na Passaty. W trakcie trwającego postępowania podało, jaką maksymalną kwotę chce przeznaczyć na jego realizację, i mieszczą się w niej wyłącznie oferty Volkswagena.

Po co CBA kupuje kolejne samochody? „Ze względu na wygospodarowane oszczędności w poprzednim postępowaniu przetargowym rozpisanym w roku 2020, dzięki przyznanej rezerwie celowej budżetu państwa, zostało ogłoszone kolejne postępowanie przetargowe w celu kontynuacji wymiany pojazdów służbowych ze względu na ich wiek (roczniki 2004–2008), stopień wyeksploatowania, wysoką nieprzewidywalność awaryjności oraz bezpieczeństwo korzystających z nich funkcjonariuszy" – informuje nas wydział komunikacji społecznej CBA.

Opozycji to nie przekonuje. – Wygląda na to, że przynajmniej część przetargów CBA powinna zostać zbadana przez tę właśnie służbę – komentuje posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Chodzi o to, że wymagania ubiegłorocznego przetargu na terenówkę sprecyzowano tak, że spełniał je tylko jeden model – Land Rover Defender 110 za ponad 350 tys. zł.

Opozycję niepokoi też rozmach zakupów. Z tego powodu w grudniu grupa posłów KO, w tym Lubnauer, wysłała interpelację do ministra od służb Mariusza Kamińskiego, w szczegółach pytając go o park maszynowy CBA. Posłowie dostali zdawkową, trzyzdaniową odpowiedź, więc przed kilkoma dniami wystąpili do ministra ponownie. „Wierzę, że doszło do fatalnej pomyłki i została wysłana odpowiedź, której Pan nie sprawdził i pod którą by się Pan świadomie nie podpisał" – napisali.

Katarzyna Lubnauer uważa, że pandemia to nie najlepszy czas na tego typu zakupy. – W sytuacji, gdy brakuje nam karetek, celowość takich wydatków może być kwestionowana – przekonuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA