fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Prezydent: Nie ja wywołałem konflikt z MON

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- To jest coś, czego ja nie mogę zaakceptować, tak jak wtedy (w 2008 roku) nie pozwalałem traktować w ten sposób ministra Macierewicza, tak samo nie pozwolę, żeby minister traktował moich współpracowników w ten sposób - powiedział prezydent Andrzej Duda, komentując swoją wypowiedź, nagraną podczas obchodów Święta Niepodległości i udostępnioną przez jednego z internautów na Twitterze.

Chodzi o wypowiedź prezydenta nagraną podczas obchodów Święta Niepodległości. Pytany przez jednego z uczestników obchodów, czy "dogada się" z ministrem obrony Antonim Macierewiczem, Andrzej Duda odpowiedział, że "pan minister musi sobie parę rzeczy przemyśleć". Po chwili dodał: "Jak będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko".

Prezydent powiedział, że wypowiedź ta została nagrana bez jego wiedzy na ulicy podczas przejścia między pl. Piłsudskiego a Pałacem Prezydenckim, gdy 11 listopada rozmawiał z uczestnikami uroczystości z okazji Święta Niepodległości. Jak dodał, odpowiadał na pytanie jednej z osób, ponieważ lubi rozmawiać z ludźmi.

- Nie ukrywam, że wyraziłem i nadal wyrażam też troskę, bo mnie ta sytuacja bardzo martwi - tłumaczył, odnosząc się do krytyki ministra Antoniego Macierewicza. Podkreślił, że postępowanie ws. gen. bryg. Jarosława Kraszewskiego tra już kilka miesięcy.

- Problemów w relacjach jest oczywiście cały szereg, bo dyskutujemy na różne tematy związane z rozwojem i z polityką, jaka powinna być realizowana wobec polskiej armii, natomiast ten problem jest rzeczywiście dla mnie jednym z najpoważniejszych. (...) Przez to, że jemu (gen. Kraszewskiemu) odebrano dostęp do informacji niejawnych, to de facto nie jest w stanie dla mnie pracować, co oznacza istotne ograniczenie moich możliwości działania jako zwierzchnika siła zbrojnych. To dla mnie, jako prezydenta, ma znaczenie absolutnie fundamentalne - mówił prezydent w RMF FM.

- A przykra dla mnie sytuacja jest o tyle, że to jest dokładnie taka sama metoda, jaką wobec ministra Macierewicza w 2008 roku stosowała PO. Podobną metodę stosowała wówczas wobec ministra Waszczykowskiego również. Wtedy ja pracowałem w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pamiętam, że ocena pana prezydenta była tutaj jednoznaczna i ocena PiS, czołowych polityków, również była jednoznaczna. Proszę zapytać dzisiaj pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, czy innych czołowych polityków PiS, co oni sądzą o tej sytuacji z 2008 roku, jak oceniają wtedy działanie PO wobec ministrów Macierewicza i Waszczykowskiego - mówił Andrzej Duda.

- To jest coś, czego ja nie mogę zaakceptować, tak jak wtedy nie pozwalałem traktować w ten sposób min. Macierewicza, tak samo nie pozwolę, żeby minister traktował moich współpracowników w ten sposób. Po prostu się na to nie zgadzam i się z tym nie pogodzę - zapowiedział.

Prezydent pytany, w jaki sposób konflikt z MON może zostać zakończony, podkreślił, że to nie on go wywołał. - Bardzo mi zależy, żeby żadnego konfliktu nie było, bo ja konfliktów nie lubię i źle się czuję w konflikcie. Bardzo nad tym boleję, ale nie ja go wywołałem, nie moje decyzje go wywołały - zauważył.

Gen. bryg. Jarosław Kraszewski to dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W czerwcu Służba Kontrwywiadu Wojskowego wszczęła wobec. gen. Kraszewskiego postępowanie sprawdzające wobec. Wszczęcie postępowania - które zgodnie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych może trwać do 12 miesięcy - oznacza czasowe odebranie dostępu do informacji niejawnych, a tym samym - jak stwierdziło Biuro - uniemożliwienie generałowi wykonywania w pełnym zakresie obowiązków służbowych w BBN.

Źródło: rp.pl/ PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA